Biuro Reklamy Sylwia Wilczyńska
Magazyn “Natura&Zdrowie”, oraz Portal "NaturaZdrowie.com"
Email: reklama@naturazdrowie.com
Redakcja portalu:
Redaktor prowadząca: Katarzyna Melihar
Email: portal@naturazdrowie.com
Redaktor: dr Małgorzata Musioł
Email: redakcja@naturazdrowie.com
Informacja Prasowa18/03/2025
Wady zgryzu u dzieci – jak unikać błędnych przekonań?
Największe mity o wadach zgryzu u dzieci – obalamy fałszywe przekonania
Przeciwdziałanie wadom zgryzu wymaga wczesnej reakcji. Poznaj najczęstsze mity, które mogą wpłynąć na zdrowie Twojego dziecka.
Wady zgryzu to problem, który dotyka coraz większą liczbę dzieci. Choć wiele osób nie traktuje ich poważnie, mogą one prowadzić do poważnych komplikacji zdrowotnych w przyszłości. Warto poznać najczęstsze mity, które błędnie wpływają na podejście rodziców do leczenia wad zgryzu u dzieci.
Wady zgryzu przyczyniają się do większego ryzyka próchnicy, chorób dziąseł, zaburzeń w obrębie stawów skroniowo-żuchwowych, szybszego ścierania się zębów; mogą utrudniać też mowę czy jedzenie, a nawet zaburzają estetykę twarzy. Tyle problemów! Czy można ich uniknąć, odpowiednio wcześnie reagując? Poznajmy największe mity, jakim ulegają rodzice w profilaktyce wad zgryzu.
MIT: Dziecko wyrośnie z wady zgryzu
Wielu rodziców myśli, że wada zgryzu u ich dziecka minie wraz z dorastaniem. Podpierają tę tezę stwierdzeniami, że dziecko rośnie, rośnie też twarz, poszerzają się łuki zębowe i zęby dopiero się ułożą na swoich pozycjach. Niestety, to mit. Z czasem wada zgryzu może się pogłębiać, a w dodatku nastręczać nowych problemów. Co gorsza, z wiekiem trudniej o korekcję, dlatego najlepszy czas na interwencję ortodonty to właśnie wiek dziecięcy.
Wady zgryzu u dorosłych są powszechne. Na świecie dotykają połowę populacji, a w Europie nawet trzy na cztery osoby uskarżają się na jakąś ich formę. Najczęściej są skutkiem braku profilaktyki i nieleczonych wad w dzieciństwie.
MIT: Nie ma sensu leczyć zębów mlecznych
– W tym przypadku należy sobie zadać pytanie: czym dziecko będzie gryzło, jeśli zaniedbamy zęby mleczne? W sferze ortodoncji zęby mleczne mają ogromne znaczenie, mówi się, że utrzymują miejsce dla zębów stałych. Ich przedwczesna utrata lub przetrzymanie predysponują do powstawania różnych nieprawidłowości i wad zgryzu. Pojawiające się zęby stałe będą wyrastały krzywo, może nastąpić asymetria linii pośrodkowej, stłoczenie zębów, ponadto różnice w długości łuków zębowych czy zaburzenia rozwoju czaszkowo-twarzowego i tak dalej – wylicza lek. dent. Marta Szymańska-Pawelec z Dentim Clinic Medicover w Katowicach.
Najczęściej dzieci zęby mleczne tracą przedwcześnie w wyniku próchnicy, urazów czy chorób ogólnoustrojowych. Mało tego, że próchnica zniszczy zęby mleczne, to też z łatwością przeniesie się na zęby stałe. To kolejny powód, by nie bagatelizować znaczenia zębów mlecznych.
MIT: Aparat ortodontyczny jest dla nastolatka
Pierwsza wizyta u ortodonty dziecięcego może mieć miejsce nawet, gdy dziecko ma dopiero 5–7 lat. Wtedy też rozpoczyna się wymiana uzębienia mlecznego na stałe. Wykrycie zaburzenia czy wady zgryzu nie oznacza od razu, że dziecko dostanie pełnowymiarowy, metalowy aparat.
– Obecna ortodoncja w dużej mierze stawia na wczesne wykrycie potencjalnych wad i przeciwdziałanie im, mówi się o „przechwyceniu” wad we wczesnych latach życia dziecka, zanim faktycznie będą wymagały zaawansowanego leczenia. Takie podejście nazywamy ortodoncją interceptywną, od interception z angielskiego, czyli ‘przechwycenie’. Zidentyfikowanie źródeł potencjalnych problemów daje nam możliwość wdrożenia leczenia. U dzieci stosowane są zarówno aparaty ruchome, jak i stałe, dobierane zależnie od rodzaju wady – tłumaczy dentystka.
Wcześniej podjęte leczenie ortodontyczne to większa szansa na uniknięcie poważnych wad zgryzu w dorosłości oraz łatwiejsza i szybsza korekcja. U dzieci w wieku rozwojowym, gdy kości rosną, są podatniejsze na leczenie, a tym samym łatwiej o uzyskanie pożądanego efektu.
W zależności od wady mogą być stosowane aparaty ruchome (składające się z elementów metalowych oraz akrylu), bądź stałe.
U dzieci w wieku 6–10 lat można także stosować aparaty nakładkowe (alignery) z tworzywa. Dentysta zaproponuje je m.in. przy stłoczeniu zębów, diastemie, zgryzie krzyżowym bocznym, przednim i tylnym oraz przy zgryzie otwartym.
MIT: Na krzywe zęby pomoże tylko aparat
Wady zgryzu to szerokie pojęcie obejmujące najróżniejsze wady, które mogą powstać zarówno w wyniku czynników genetycznych, rozwojowych, jak i środowiskowych. Nie w każdym przypadku dentysta zaleci aparat. Dla rodziców ważne może być wdrożenie odpowiedniej profilaktyki i terapii przez zmianę nawyków dziecka.
– Szereg, wydawałoby się, niepozornych zachowań może prowadzić do rozwoju wad zgryzu u dziecka. To na przykład: oddychanie przez usta, ssanie kciuka, gryzienie kredki, ołówka, zbyt późne wprowadzanie twardych produktów do jedzenia, wypychanie czy tłoczenie języka, jego niewłaściwa pozycja spoczynkowa, nieprawidłowe połykanie, czy w końcu: nieprawidłowa pozycja podczas spania. W wielu tych przypadkach wystarczy praca nad ich zmianą, by uniknąć rozwoju części wad zgryzu – przekonuje lek. dent. Marta Szymańska-Pawelec i dodaje: – W tym celu stosuje się ćwiczenia, które dziecko prowadzi pod nadzorem rodzica, oraz aparaty kierujące właściwym rozwojem żuchwy i/lub szczęki.
We wczesnej prewencji i leczeniu wad zgryzu u dzieci coraz powszechniej stosowana jest metoda zwana ortotropią – leczeniem posturalnym. Kładzie ona nacisk na kierowanie wzrostem twarzy, łuków zębowych oraz przywrócenie prawidłowego traktu oddechowego, funkcji języka i postawy ciała. Kluczowym założeniem tego wczesnego leczenia ortodontycznego jest eliminacja nawyków, takich jak oddychanie przez usta, nieprawidłowa pozycja języka czy niekorzystna postawa głowy, które mogą wpływać na rozwój szczęki, żuchwy i zgryzu. W przeciwieństwie do klasycznej ortodoncji, ortotropia nie koncentruje się jedynie na mechanicznym ustawieniu zębów, lecz zakłada harmonijny rozwój całej twarzoczaszki przez odpowiednie ćwiczenia oraz stosowanie aparatów Bioblok.
MIT: Wady zgryzu to wyłącznie kwestia estetyki
Równe zęby to jedna z cech pięknego uśmiechu, jednak nie tylko po to wdraża się leczenie ortodontyczne, a jego założenia są znacznie poważniejsze.
– Zawsze podkreślamy, że leczenie ortodontyczne dziecka to przede wszystkim kwestia zdrowia w nastoletnim i dorosłym życiu. Nieleczone wady zgryzu mogą prowadzić do przeciążeń w jamie ustnej, powodując bóle, nadmierne ścieranie szkliwa, a nawet problemy ze stawami skroniowo-żuchwowymi. Warto pamiętać, że prawidłowe ustawienie zębów ułatwia higienę jamy ustnej, zmniejszając ryzyko próchnicy i chorób przyzębia. U dzieci też leczenie jest łatwiejsze i przynosi lepsze długofalowe efekty – mówi ekspertka Dentim Clinic Medicover.
Co powinno skłonić rodziców do wizyty z dzieckiem u ortodonty? To przede wszystkim zauważalna asymetria twarzy dziecka, widoczne nieprawidłowości w ustawieniu zębów, jak diastema czy ich stłoczenie, trudności w mowie (seplenienie), gryzieniu twardych pokarmów, chrapanie, bezdech senny, częste infekcje, ponadto oddychanie przez usta, nawet pozornie błahe przygryzanie policzków czy ssanie kciuka, zgrzytanie zębami oraz przedwczesna utrata mleczaków.