Kontakt

Biuro Reklamy Sylwia Wilczyńska
Magazyn “Natura&Zdrowie”, oraz Portal "NaturaZdrowie.com"
Email: reklama@naturazdrowie.com

Redakcja portalu:
Redaktor prowadząca:
Katarzyna Melihar
Email: portal@naturazdrowie.com
Redaktor:
dr Małgorzata Musioł
Email: redakcja@naturazdrowie.com

Jaka jest prawda o cholesterolu i chorobach sercowo-naczyniowych? – rozmawiamy o tym z prof. dr hab. n. med. Andrzejem Frydrychowskim
Prof. dr hab. n. med. Andrzej Frydrychowski 31/03/2025

Choroby sercowo-naczyniowe

Jak cholesterol wpływa na zdrowie serca? Poradnik prof. Andrzeja Frydrychowskiego

Ekspert wyjaśnia prawdę o cholesterolu i wskazówki dotyczące zdrowia serca

Cholesterol, od lat uważany za główną przyczynę chorób serca, wciąż budzi kontrowersje. Prof. Andrzej Frydrychowski w rozmowie przedstawia nowe spojrzenie na ten temat.

Jaka jest prawda o cholesterolu i chorobach sercowo-naczyniowych? – rozmawiamy o tym z prof. dr hab. n. med. Andrzejem Frydrychowskim, największym autorytetem w dziedzinie medycyny holistycznej i komplementarnej w Polsce.

Książka prof. Andrzeja Frydrychowskiego i dr Michała Lange - Skutecznie wyleczyć
Jest Pan współautorem książki pt.: „Choroby sercowo-naczyniowe”, która rzuca zupełnie nowe światło na temat tych chorób. Na czym polega różnica pomiędzy tradycyjnym podejściem medycyny akademickiej i alternatywnymi metodami medycyny holistycznej?

Różnica jest zasadnicza, ponieważ medycyna klasyczna leczy przede wszystkim objawy, a nie chorobę. Jak występuje nadciśnienie, to podajemy leki, które powodują obniżenie ciśnienia, a w medycynie holistycznej szukamy przyczyn i je leczymy, więc siłą rzeczy choroba znika i przestaje nas męczyć. Leczenie objawów jest podobne do tego, że kiedy w samochodzie zepsuł nam się tłumik, to zamiast go wymienić wkładamy do uszu zatyczki i udajemy, że problem nie istnieje. Medycyna holistyczna szuka korzenia problemu i od niego zaczyna się leczenie.

Statystyki chorób sercowo-naczyniowych w Polsce biją na alarm. Gdzie szukać przyczyn tych chorób?

Najczęstsze schorzenia obecnie to nadciśnienie, zaburzenia rytmu serca, choroba wieńcowa, czyli zmiany miażdżycowe, które powodują zwężenie naczyń wieńcowych, co powoduje, że mięsień sercowy dostaje mniej krwi, więc i mniej tlenu. W krytycznej sytuacji dochodzi do ostrego niedokrwienia mięśnia sercowego i jego martwicy, czyli zawału. Jeżeli ostre niedokrwienie dotyczy mózgu – mamy do czynienia z udarem.

Główne przyczyny to brak ruchu, złe odżywianie i brak odpowiedniej suplementacji. Żywność, którą obecnie spożywamy, zawiera ułamek tego, co powinna mieć w swoim składzie. Brakuje witamin, minerałów, za to wszystko jest nawożone i polewane glifosatem, który jest niezwykle toksyczny dla organizmu. Na efekty nie musimy długo czekać. Również dieta wysokowęglowodanowa jest bardzo szkodliwa i to ona jest powodem wzrostu tego typu schorzeń. Natomiast leki używane w chorobach sercowo-naczyniowych pacjenci muszą przyjmować latami, a może nawet do końca życia. Wiele można zrobić przy pomocy zdrowej diety, suplementów i ziół.

Zawały i udary są plagą XXI wieku. Czy można je powstrzymać?

Oczywiście, że można, ale trzeba wprowadzić profilaktykę, która daje efekty dopiero po pewnym czasie. Najczęstszym błędem jest brak ruchu – trzeba poświęcić czas na swoje zdrowie, nasze mięśnie muszą pracować, inaczej zaczynają się problemy. Przez setki tysięcy lat, aby coś zjeść trzeba było się nabiegać, teraz kupujemy w sklepach niezdrowe jedzenie w dużych ilościach – no i mamy tego efekty w postaci chorób cywilizacyjnych.

Po drugie, ważna jest odpowiednia dieta. Żywność obecnie zawiera olbrzymie ilości cukru, glukozy, efektem tego jest zwiększone wydzielanie insuliny, insulinooporność, a w efekcie cukrzyca. Jedzenie wysokowęglowodanowe należy zastąpić tym, co najbardziej cenne – tłuszczem.

Mówi się, że tłuszcz i jego pochodne podnoszą nam poziom cholesterolu – i tu znowu wychodzi brak wiedzy, bo cholesterol jest niezwykle potrzebny i nie powinno się go obniżać, szczególnie w sposób nienaturalny. Kolejny punkt to odpowiednie dawkowanie witamin, np. D3 w połączeniu z K2MK7. Jeśli będziemy przyjmować w dużych ilościach samą witaminę D3, która podnosi poziom wapnia, to wapń może osadzić się np. w nerkach i powodować problemy zdrowotne. Natomiast jeżeli witamina D3 jest podawana razem z K2MK7, to wapń jest kierowany tam, gdzie potrzeba, czyli do kości i zębów. Witamina D3 odpowiada też za odporność, a jeśli nam jej brakuje, to chorujemy na infekcje i inne choroby, w tym nowotworowe.

Kiedy mówimy o chorobach sercowo-naczyniowych, zazwyczaj mówimy o nadciśnieniu, cholesterolu i trójglicerydach. Jaka jest korelacja tych czynników w procesie powstawania chorób serca?

Praktycznie żadna. Obniżanie cholesterolu powoduje kłopoty z pamięcią, zaburzenia hormonalne itd., ponieważ z cholesterolu jest zbudowany mózg i hormony. Okazuje się, że cholesterol nie ma nic wspólnego z blaszkami miażdżycowymi, które wcale nie są zbudowane z cholesterolu. Branża farmaceutyczna promuje stosowanie leków obniżających poziom cholesterolu. Podawanie statyn powoduje zablokowanie syntezy niezwykle ważnego koenzymu Q10, więc nadciśnienia jak najbardziej pilnujemy, a cholesterolem się nie przejmujemy.

Trójglicerydy mogą być jednym z elementów powstawania blaszki miażdżycowej, ale aby obniżyć ich poziom, wystarczy włączyć ruch i naturalne metody, np. witaminę D3, która skutecznie obniża ich poziom.

Czy istnieje możliwość regulacji ciśnienia przy użyciu ziół, suplementów i innych naturalnych sposobów?

Oczywiście. Według klasycznej medycyny musimy brać tabletki do końca życia, co jest bzdurą. Jeśli mamy nadciśnienie, z reguły mamy też nadwagę, więc pierwszą rzeczą jest kontrola wagi. Możemy też zastosować naturalne preparaty, które są niezbędne do obniżenia ciśnienia np. preparaty multiwitaminowe wzbogacone o minerały, olej lniany, czosnek, który skutecznie obniża ciśnienie. Niezbędne są też L-arginina, L-karnityna, D-ryboza oraz koenzym Q10, który powoduje zwiększenie energetyki komórek mięśnia sercowego, a także magnez, wapń i potas.

Istotne jest, aby organizm nie był zakwaszony, dlatego należy jeść więcej warzyw, a mniej mięsa. Dobrze jest badać sobie pH moczu, które powinno wynosić 6,5–7, natomiast u większości osób wynosi 5, czyli 90% osób jest zakwaszonych. Najprostsze odkwaszanie można przeprowadzić za pomocą zwykłej sody oczyszczonej, która działa szybko i bardzo skutecznie. 

A więc ruch, waga, odpowiednie przyjmowanie witamin, minerałów i naturalnych suplementów – to z reguły załatwia sprawę.

Poziom cholesterolu znakomicie obniża witamina B3 (niacyna), czyli kwas nikotynowy i amid kwasu nikotynowego. Ale jeśli zadbamy o zdrową dietę, to cholesterol sam się unormuje. Warto zadbać o wątrobę, bo to ona reguluje te wszystkie procesy, a w tym pomoże np. ostropest plamisty.

Okazuje się podobno, że określenie dobry i zły cholesterol jest błędne.

Nie ma dobrego i złego cholesterolu. Kiedyś uważało się, że HDL to dobry cholesterol, który transportuje cholesterol do wątroby, a zły to LDL, czyli zachodzi transport w drugą stronę, z wątroby do tkanek. Mówiło się, żeby nie jeść masła czy jajek, bo będzie wysoki cholesterol – i znowu to nieporozumienie. Jeśli wątroba dostanie więcej cholesterolu, to nie będzie go produkować, a to co nam szkodzi, to nie jest ten cholesterol, który spożywamy, tylko produkowany przez wątrobę. Zatem nie przejmujmy się cholesterolem.

Dobry i zły cholesterol
A czym należy się przejmować, które z czynników mogą zwiększać ryzyko zawału czy udaru?

Są to dwa parametry – poziom witaminy D3 i homocysteina. Poziom witaminy D3 powinien być między 80–110 jednostek ng/ml, należy więc suplementować ją codziennie wraz z witaminą K2MK7. Podwyższona homocysteina oznacza, że mamy stan zapalny śródbłonka naczyń tętniczych, w związku z czym mogą odkładać się tam blaszki miażdżycowe. Aby się jej pozbyć – podajemy witaminy z grupy B.

Mówi Pan dużo o istotnej roli diety i suplementacji. Czy mógłby Pan podać czytelnikom kilka praktycznych wskazówek dotyczących odżywiania i niezbędnych suplementów dla zdrowia serca? Czy można pokonać choroby krążenia bez leków?

Przede wszystkim powinniśmy zrezygnować z jak największej ilości węglowodanów. Należy pilnować poziomu witaminy C, bo z reguły mamy jej niedobory – należy przyjmować 6–8 g dziennie w podzielonych dawkach. Ważna jest też witamina E, która działa synergicznie z witaminą C i neutralizuje nadmiar wolnych rodników oraz chroni nas przed stresem oksydacyjnym. Warto suplementować magnez i witaminy z grupy B oraz selen, którego niedobór może prowadzić do chorób nowotworowych. Nie bójmy się tłuszczy takich jak awokado, oliwa z oliwek, olej lniany, masło, śmietana – są one niezbędne w jadłospisie. Warto też spożywać zieloną żywność, jak chlorella, suszona trawa jęczmienna. Polecam też spożywanie błonnika, który powoduje odżywianie dobrych bakterii w jelitach, gdzie mamy 80% odporności, dlatego trzeba zadbać o mikrobiom. Natomiast absolutnie ograniczmy wszelkie słodycze, makarony i inne źródła węglowodanów.

Żeby być zdrowym, trzeba stosować wysiłek fizyczny minimum 3 razy w tygodniu po 1 godzinie. Ważne jest też odpowiednie nawodnienie, które rozrzedza krew, czyli picie 2,5 l wody dziennie. Starsze osoby za mało piją, bo nie czują pragnienia, co może prowadzić do odwodnienia. Odpowiednie nawodnienie organizmu może zlikwidować wiele dolegliwości.

Wszystkie wyżej wymienione metody i preparaty działają na cały nasz organizm. Oczywiście wszystko trzeba robić mądrze, nie można od razu odstawić leków na nadciśnienie. Monitorujemy ciśnienie, w miarę jak ono spada, odstawiamy tabletki i okazuje się nagle, że leków wcale nie potrzebujemy.

Więcej porad i praktycznej wiedzy znajdziemy w rozszerzonym wydaniu naszej książki o chorobach sercowo-naczyniowych, którą można zamówić poprzez stronę internetową www.skuteczniewyleczyc.pl

Rozmawiała: Magda Adamek-Kverneland

Prof. dr hab. n. med. Andrzej Frydrychowski

Wybitny naukowiec i specjalista z zakresu fizjologii, szczególnie zaburzeń homeostazy wewnątrzczaszkowej. Przez całe życie zawodowe był związany z Gdańskim Uniwersytetem Medycznym (dawniej Akademia Medyczna), gdzie pełnił ostatnio funkcję kierownika Zakładu Fizjologii Człowieka. Twórca licznych patentów i wynalazków. Autor ponad 160 publikacji naukowych. Za osiągnięcia naukowe, w roku 2008, otrzymał z rąk Prezydenta RP tytuł profesora zwyczajnego nauk medycznych. Twórca nieinwazyjnej metody monitorowania amplitudy tętnienia naczyń wewnątrzczaszkowych i zmian szerokości przestrzeni podpajęczynówkowej (SAS).