Żyjemy w czasach, w których coraz trudniej usłyszeć samego siebie. Ciągły hałas, duże tempo pracy, oczekiwania otoczenia – wszystko to sprawia, że często gonimy za kolejnym zadaniem, sukcesem, ale w środku czujemy pustkę. Wielu ludzi mówi dziś: „Niby mam wszystko, a jednak czegoś mi brakuje”. To poczucie braku bywa nieuchwytne – jakbyśmy stracili kontakt z czymś, co najważniejsze. W rozmowie z dr Magdaleną Cieślą dowiadujemy się o jej autorskim programie HARI, który już znajduje zastosowanie w polskich szkołach i na uczelniach wyższych.
Czy uważa Pani, że program HARI to skuteczne rozwiązanie dla naszych problemów?
Często chcemy szybkich rozwiązań – kolejna dieta, kurs, poradnik, aplikacja, motywacyjny cytat. Chcemy rozwiązań, które szybko ułożą nasze życie. Ale nie ma tabletki na sens życia, spokój, czy szczęście. Każdy z nas jest inny. Każdy nosi własną historię, doświadczenia, schematy i rany. To, co jednego wzmocni, dla innego może być ciężarem. To, co dla jednego jest źródłem radości, dla innego staje się powodem cierpienia. Dlatego gotowe recepty zawodzą.
Zmiana nie jest jednorazowym gestem. Zmiana jest procesem. Drogą, którą można przejść tylko krok po kroku – ze świadomością, cierpliwością i odwagą. I właśnie tę drogę proponuje program HARI.
HARI to zaproszenie, by zatrzymać się i spojrzeć na siebie na nowo. To propozycja dla tych, którzy nie chcą już uciekać od pytań o sens, zdrowie, emocje i relacje, lecz pragną znaleźć w nich prawdziwe odpowiedzi. To program, który nie obiecuje cudów, ale daje coś znacznie ważniejszego: narzędzia, które pozwalają wrócić do samego siebie.
Jak powstał program HARI?
Zawsze szukałam połączeń między dyscyplinami. Na studiach filozoficznych nauczyłam się stawiać pytania o sens, naturę człowieka i jego miejsce w świecie. Potem weszłam w świat nauki i zdrowia, odkryłam, że te pytania nie tracą znaczenia, a nadają kierunek badaniom i praktyce. Zgłębiałam więc neurobiologię stresu, psychologię emocji, mechanizmy działania mózgu i ciała. Zrozumiałam, że ludzie potrzebują całościowego podejścia, które połączy wiedzę z codziennością.
W wyniku różnych spotkań, badań, osobistych doświadczeń i filozoficznych poszukiwań zrodziła się idea programu HARI. Powstał on jako całościowa odpowiedź na rozdzielenie, jakie dominuje w naszym świecie: osobno leczy ciało, osobno umysł, a duchowość zostawia na marginesie. HARI łączy te obszary, pokazując, że prawdziwa zmiana zaczyna się wtedy, gdy widzimy siebie w pełni – w zdrowiu, emocjach, relacjach i w sensie życia. To nie jest kolejna metoda rozwoju osobistego, to mapa drogi, którą można przejść, by odzyskać równowagę i poczuć, że życie naprawdę ma smak.
Fundamenty tego programu wyrastają z neurobiologii, psychologii i medycyny stylu życia,do nich dodałam inspiracje filozofią, praktyką uważności i refleksją nad codziennością. To owoc spotkania nauki z życiem, wiedzy z praktyką, badań z osobistą drogą. HARI to kompas, który powstał z potrzeby – zarówno osobistej, jak i uniwersalnej – by w świecie pełnym hałasu i presji odnaleźć na nowo równowagę, spokój i sens.
To, jak myślimy, czujemy i reagujemy, nie jest przypadkiem – wynika z działania mózgu i jego ewolucji. Nasze emocje i reakcje w dużej mierze kontroluje autonomiczny układ nerwowy, a jego centrum alarmowe stanowi ciało migdałowate. To ono w ułamku sekundy decyduje, czy jesteśmy bezpieczni, czy trzeba się bronić. Miliony lat ewolucji sprawiły, że organizm reaguje szybciej na zagrożenia niż na pozytywne bodźce. Neuropsycholog Rick Hanson nazywa to „przyklejaniem się do negatywów” – mózg działa jak rzep na złe doświadczenia, a jak teflon na dobre. Taki mechanizm chronił naszych przodków przed niebezpieczeństwem, ale dziś prowadzi do chronicznego lęku, pesymizmu i życia w poczuciu zagrożenia, nawet gdy obiektywnie nic nam nie grozi. Na poziomie neurobiologicznym można wyróżnić trzy główne układy mózgu, które nieustannie ze sobą współpracują:
- mózg gadzi (pień mózgu) – odpowiadający za instynkt przetrwania, reakcje „walcz, uciekaj, zastygnij”,
- mózg emocjonalny (układ limbiczny z ciałem migdałowatym) – centrum emocji, czujności i relacji,
- mózg racjonalny (kora przedczołowa) – siedziba refleksji, planowania, poczucia sensu.
Gdy ciało migdałowate przejmuje kontrolę, działamy impulsywnie, reagujemy lękiem albo gniewem. Ale kiedy aktywuje się kora przedczołowa – odzyskujemy zdolność do refleksji, do świadomego wyboru. To właśnie tutaj spotykają się nauka i filozofia.
To bardzo ciekawe, jak działa ten program w praktyce?
Nasz umysł nadaje doświadczeniu strukturę i sens, filtrując je przez swoje kategorie. W praktyce oznacza to, że nie tylko świat kształtuje nas, lecz również my współtworzymy świat, w którym żyjemy. HARI pokazuje, że ciało reaguje biologicznie – układ nerwowy włącza tryb alarmu, ciało migdałowate podsyła sygnał lęku – ale to umysł, dzięki praktykom uważności, filozoficznej refleksji i świadomym wyborom, decyduje, jak przeżyjemy dane doświadczenie.
Dzięki temu HARI nie ogranicza się do łagodzenia stresu. To program, który działa na poziomie biologicznym – wycisza autonomiczny układ nerwowy, uspokaja ciało migdałowate – i na poziomie filozoficznym – pomaga nadać doświadczeniom sens i strukturę. A gdy ciało poczuje bezpieczeństwo, a umysł odnajdzie znaczenie, człowiek odzyskuje spokój, równowagę i wolność. Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o tym, jak krok po kroku wprowadzać te mechanizmy do swojego życia, sięgnij po książkę „HARI. Zadbaj o siebie w pełni” – przewodnik, który łączy naukę, filozofię i praktykę w spójną mapę codziennej przemiany.
Domyślam się że nazwa HARI, to jakiś skrót?
Zgadza się, HARI to pierwsze litery czterech filarów tego spójnego programu.
1. Holistyczne zdrowie – ciało jako fundament
Ciało to nasz dom, w którym mieszkamy. To ono niesie nas przez każdy dzień, to w nim zapisują się emocje, napięcia i doświadczenia. HARI uczy, że bez troski o ciało nie da się budować trwałej równowagi psychicznej ani duchowej. Uczymy więc jak zadbać o sen, oddech, odżywianie, ruch.
2. Akceptacja i afekty – spotkanie z emocjami
Drugi filar prowadzi w głąb umysłu. Uczy rozpoznawania schematów, które rządzą naszymi reakcjami – złości, lęku, smutku. Większość z nich działa automatycznie, jakby ktoś inny przejmował stery w naszym życiu. W HARI uczymy się zatrzymywać na moment przed reakcją – i dostrzegać, że to, co się pojawia, to tylko emocja, a nie cała moja tożsamość. Zamiast na krytyję reagować obroną albo atakiem można spokojnie odpowiedzieć albo w ogóle nie wejść w konflikt.
3. Rezyliencja i relacje – siła więzi
Człowiek nie jest samotną wyspą. To, kim jesteśmy, kształtuje się w relacjach – z rodziną, przyjaciółmi, współpracownikami. Relacje mogą być źródłem siły, ale mogą też ranić i osłabiać. W HARI uczymy się budować zdrowe więzi: z empatią, ale i z granicami. Rezyliencja – czyli odporność psychiczna – dojrzewa właśnie w kontakcie z innymi. Dzięki asertywności odzyskujemy poczucie wolności. Relacje to przestrzeń wzajemnego wzrostu.
4. Integracja i indywidualność – odkrywanie sensu
Ostatni filar to pytanie: „Kim jestem naprawdę?” Nie jako pracownik, rodzic, student, ktoś spełniający oczekiwania innych. Ale ja – z moimi wartościami, misją i tożsamością. To proces odkrywania, co naprawdę daje nam poczucie spełnienia. Dla jednych to pomoc innym, dla innych – tworzenie sztuki, dla jeszcze innych – życie w zgodzie z naturą. Integracja to moment, w którym to, co robimy, zaczyna współbrzmieć z tym, kim jesteśmy.
HARI nie daje gotowych odpowiedzi – daje mapę. Mapę, która prowadzi przez ciało, emocje, relacje i sens. Każdy, kto wejdzie na tę drogę, odkryje coś innego – ale zawsze odkryje siebie bardziej prawdziwie.

Czy ten program jest odpowiedzią na współczesne problemy naszego społeczeństwa?
Tak, wystarczy rozejrzeć się wokół, by zobaczyć, że żyjemy w świecie kryzysów. Statystyki alarmują – rośnie liczba osób cierpiących na depresję, zaburzenia lękowe, wypalenie zawodowe na całym świecie z chorobami psychicznymi zmaga się 970 milionów osób, w Polsce – 8 milionów! Choć mamy dostęp do nowoczesnej medycyny, nowych technologii i nieograniczonych możliwości, nigdy wcześniej nie czuliśmy się tak bardzo zagubieni. Często próbujemy rozwiązywać problemy w oderwaniu od całości. Program HARI powstał właśnie po to, by spojrzeć szerzej i głębiej i wziąć pod uwagę całego człowieka.
Bo okazuje się, że wypalenie to nie tylko kwestia pracy, ale także braku równowagi w ciele i relacjach. Że depresja nie jest tylko „chemiczną nierównowagą”, lecz również konsekwencją odcięcia się od własnych emocji i wartości. Że poczucie pustki to nie problem motywacji, ale sygnał, że zgubiliśmy kontakt z tym, co naprawdę dla nas ważne.
HARI łączy w sobie neurobiologię stresu, psychologię emocji, medycynę stylu życia , filozofię i refleksję egzystencjalną.
No dobrze, ale jak to zastosować praktycznie, na co dzień?
HARI nie jest teorią do przeczytania i odłożenia na półkę. To program stworzony po to, by wprowadzać zmiany małymi krokami , zastosować codzienne mikro-nawyki, które każdy może zastosować od razu, bez specjalnych warunków czy sprzętu.
- Trzy świadome oddechy – prosty rytuał, który możesz zrobić w każdej chwili: przed spotkaniem, rozmową, wejściem do domu. Zatrzymanie się na trzech głębokich wdechach i wydechach daje przestrzeń, by reagować świadomie zamiast automatycznie.
- Samoświadomość – kilka razy dziennie zatrzymaj się i zapytaj siebie: Jak się teraz czuję w skali od 1 do 10? Czego teraz potrzebuję?” Może to być rozciągnięcie, szklanka wody albo chwila przerwy.
- Podsumowanie dnia – wieczorem zapisz trzy rzeczy, które były dobre w ciągu dnia. To nie tylko poprawia nastrój, ale też trenuje umysł w dostrzeganiu dobra.
- Zatrzymanie przed reakcją – jeśli pojawia się silna emocja (np. złość), HARI uczy, by najpierw zauważyć ją w ciele (przyspieszone bicie serca, napięcie), a dopiero potem wybrać reakcję. To ćwiczenie zmienia sposób, w jaki budujemy relacje.
- Świadoma komunikacja – krótkie techniki oparte na NVC (porozumieniu bez przemocy), które pomagają mówić o swoich potrzebach i słuchać innych bez oceniania.
- „Krąg obecności” – raz dziennie poświęć 5 minut, by być w pełni obecnym z drugą osobą – bez telefonu, bez rozproszeń. To może być rozmowa z dzieckiem, partnerem czy przyjacielem. Takie chwile budują więzi mocniejsze niż długie dyskusje.
- Pytanie dnia – rano lub wieczorem zapisz odpowiedź na jedno pytanie, np. „Co dziś było dla mnie naprawdę ważne?”, „Kiedy czułem się najbardziej sobą?”. To ćwiczenie prowadzi do odkrywania wartości i kierunku życia.
- Medytacja wdzięczności lub ciszy – krótkie, pięciominutowe zatrzymanie, które pozwala uporządkować chaos myśli i wrócić do siebie.
Jest Pani autorką książki pt.: „HARI. Zadbaj o siebie w pełni”. Co znajdziemy w tej książce, czy to swoisty przewodnik po tej metodzie?
Każda podróż potrzebuje przewodnika i ta książka właśnie nim jest. Ale nie jest to typowy poradnik, który obiecuje szybki sukces i łatwe rozwiązania. To kompas, który krok po kroku prowadzi przez cztery filary programu – od troski o ciało, przez pracę z emocjami, aż po budowanie zdrowych relacji i odkrywanie sensu. Łączy naukową wiedzę, osobistą refleksję i praktyczne narzędzia. Są tam opowieści i przykłady z życia, najnowsze badania z psychologii i neurobiologii oraz ćwiczenia, które można od razu wprowadzić do codzienności. Do książki dołączony jest zeszyt ćwiczeń, w którym jest przestrzeń dla notatek, refleksji i praktykowania metod HARI.
Z myślą o młodych ludziach przygotowywałam też wersję książki dla młodzieży. „HARI dla młodzieży” będzie dostosowane językiem i ćwiczeniami do ich doświadczeń – tak, by mogli uczyć się uważności, budowania relacji i odkrywania siebie.

Dr n. med. i n.o zdr. Magdalena Cieśla – terapeuta RTZ, Certyfikowany trener, coach. Wykładowca akademicki. Prezes Fundacji Life Balance. Redaktor naczelna ogólnopolskiego dwumiesięcznika „Żyj naturalnie”. Autorka książek oraz licznych artykułów psychologicznych. www.magdalenaciesla.pl





Skomentuj