Strona główna » Czy stylem życia może „cofnąć” zegar biologiczny w zakresie płodności?
NEWS

Czy stylem życia może „cofnąć” zegar biologiczny w zakresie płodności?

zegar biologiczny
W ostatnich latach w mediach często pojawiają się hasła w rodzaju „czterdziestka to nowa trzydziestka!”. Dzięki lepszemu dostępowi do opieki medycznej, zdrowej żywności i aktywności fizycznej rzeczywiście żyjemy dłużej i starzejemy się wolniej niż nasze babki. Ale czy oznacza to, że zdrowa dieta, sport i rezygnacja z używek mogą „cofnąć zegar biologiczny” również w odniesieniu do płodności? Czy dzisiejsza czterdziestolatka będzie mieć takie same szanse na macierzyństwo jak trzydziestolatka kilka dekad temu?

Styl życia a ryzyko niepłodności

Naukowcy są zgodni: zdrowy styl życia wpływa korzystnie na cały organizm, w tym zmniejsza ryzyko problemów z płodnością. Wieloletnia analiza amerykańskiego programu NHANES (2013–2018) pokazała, że kobiety, które przestrzegały 4-5 zasad zdrowego stylu życia (niepalenie, prawidłowy obwód talii, dieta bogata w warzywa i owoce, regularna aktywność fizyczna, umiarkowany alkohol), miały o blisko 60 proc. mniejsze ryzyko niepłodności niż kobiety, które nie dbały o żaden z tych elementów.
Z kolei badania nad dietą śródziemnomorską wskazują, że kobiety odżywiające się w ten sposób częściej zachodziły w ciążę w procedurach in vitro i częściej rodziły zdrowe dzieci. Również u kobiet z zespołem policystycznych jajników (PCOS) wprowadzenie zmian dietetycznych i aktywności fizycznej poprawiało regularność owulacji i zwiększało szanse na naturalne poczęcie.

Granice „odmładzania” płodności

Jednak, jak zaznacza American Society for Reproductive Medicine (ASRM), nie ma dowodów, że zmiana stylu życia cofnie naturalny spadek płodności związany z wiekiem.
A to dlatego, że kobieta rodzi się z określoną liczbą niedojrzałych komórek jajowych. To właśnie ta „pula startowa” nazywana jest rezerwą jajnikową – i nie odnawia się w ciągu życia. Od narodzin ich liczba stale maleje, a tempo zaniku przyspiesza po 30. roku życia. Szacuje się, że w tym wieku pozostaje już tylko około 12 proc. pierwotnej rezerwy, a w wieku 40 lat – zaledwie 3 proc.
Warto też wyjaśnić, że komórki jajowe, zwane oocytami, to żeńskie komórki rozrodcze. To one podczas owulacji mogą zostać zapłodnione przez plemnik i dać początek nowemu życiu. Jednak wraz z wiekiem nie tylko zmniejsza się ich liczba, ale także pogarsza się ich jakość biologiczna – mechanizmy naprawy DNA stają się mniej wydajne, częściej dochodzi do błędów w podziale komórkowym, a to zwiększa ryzyko wad genetycznych zarodka oraz poronień.
Styl życia ma ogromne znaczenie: kobieta, która dba o zbilansowaną dietę, prawidłową masę ciała i unika używek, zwiększa swoje szanse na zajście w ciążę i urodzenie zdrowego dziecka. Ale to nie zatrzymuje upływu czasu. Rezerwa jajnikowa maleje niezależnie od stylu życia – nie można liczyć, że sama dieta śródziemnomorska ‘odmłodzi’ jajniki” – mówi prof. dr hab. n. med. Piotr Węgrzyn, specjalista położnictwa i ginekologii z Kliniki Gyncentrum w Warszawie.

Mrożenie komórek jajowych – sposób na zatrzymanie zegara?

Pewnym rodzajem „zatrzymania” zegara biologicznego jest kriokonserwacja komórek jajowych. To procedura, w której pobiera się oocyty od kobiety, a następnie zamraża w bardzo niskiej temperaturze, by można było wykorzystać je w przyszłości do zapłodnienia in vitro. Najnowocześniejszą metodą stosowaną obecnie jest witryfikacja, czyli ultraszybkie mrożenie, które chroni komórki przed uszkodzeniem i pozwala na ich bezpieczne przechowywanie przez wiele lat.
W Polsce mrożenie komórek jajowych jest legalne i dostępne. Zapis ustawowy stanowi, źe procedura jest dopuszczalna wyłącznie w przypadku wskazań medycznych. Ze względu na pewne wątpliwości interpretacyjne, Polskie Towarzystwo Medycyny Rozrodu i Embriologii wydało w sierpniu 2024 r. Stanowisko, w którym jednoznacznie stwierdzono, że: „wraz z wiekiem wzrasta ryzyko nieprawidłowości genetycznych w komórkach jajowych, co w konsekwencji skutkuje niepłodnością, utratami ciąż, powikłaniami perinatalnymi oraz występowaniem wad rozwojowych.
Zaawansowany wiek rozrodczy, mający konsekwencje zwłaszcza dla pacjentek po ukończonym 35 roku życia, powoduje ograniczenie płodności na drodze zmniejszenia potencjału rozrodczego komórek jajowych oraz zmniejszenia rezerwy jajnikowej. Są to czynniki medyczne istotnie ograniczające płodność kobiet. PTMRiE rekomenduje zatem mrożenie komórek jajowych również u kobiet jeszcze przed 35 rokiem życia, które mogą dzięki tego rodzaju terapii zachować swój potencjał reprodukcyjny.

Zatem jak najbardziej jest dozwolone tzw. „social freezing”, procedura określana czasem także jako „baby later” czyli mrożenie komórek jajowych z powodu świadomego planowania macierzyństwa w późniejszym okresie życia, celem uniknięcia – z jednej strony postępującego z wiekiem kobiety obniżenia jej potencjału rozrodczego, a z drugiej – zwiększonego ryzyka wystąpienia chorób genetycznych u dziecka – dodaje prof. Węgrzyn.

Oncofertility – wyjątkowy kontekst

Wyjątkową sytuacją, w której styl życia ma znaczenie, ale nie wystarczy, jest oncofertility – zabezpieczanie płodności u kobiet przed leczeniem onkologicznym. Chemioterapia i radioterapia mogą nieodwracalnie uszkodzić jajniki. W takich przypadkach rozwiązaniem jest szybkie pobranie i zamrożenie komórek jajowych pacjentki, która po zakończeniu leczenia onkologicznego może powrócić do decyzji o macierzyństwie.
Od czerwca 2024 roku w Polsce procedury te są refundowane w ramach Rządowego Programu in vitro – oznacza to, że pacjentki onkologiczne do 40. roku życia mogą bezpłatnie skorzystać z pobrania i zamrożenia swoich komórek jajowych, aby po zakończeniu terapii mieć szansę na macierzyństwo. To ogromny krok naprzód, który zrównuje dostęp do nowoczesnej medycyny rozrodu i daje kobietom realną nadzieję na przyszłość.

Źródło: Informacja prasowa

Informacja Prasowa

Skomentuj

Skomentuj