Święta. Ten magiczny czas pełen ciepła, zapachu cynamonu i… pasywno-agresywnych komentarzy przy stole. Dla wielu z nas grudniowe spotkania przypominają raczej emocjonalny maraton niż czuły czas regeneracji. Zamiast „Wśród nocnej ciszy” w tle często słyszymy wewnętrzne: „Nie dam już rady”.
Co zrobić, żeby przeżyć Święta z godnością, spokojem i przynajmniej jednym niestrawionym pierogiem mniej?
1. Zdejmij z siebie mit “magicznych Świąt”
Zacznijmy od tego, że Święta nie muszą być jak z reklamy herbaty. Nie musi być idealnie. Nikt nie przyzna Ci medalu za to, że padasz na twarz między pieczeniem sernika a dekorowaniem choinki. Owszem, możesz chcieć, żeby było miło. Ale nie musisz doprowadzić do perfekcji życia całej rodziny w 72 godziny.
Zamiast „muszę zrobić wszystko”, spróbuj wersji: „co wybieram zrobić z czułością”.
2. Przygotuj się na emocjonalne miny
Rodzinne spotkania to często zderzenie światów. Ktoś nie odzywa się od lata, ale teraz przy barszczu chce wiedzieć, „co z Twoim życiem uczuciowym?”. Inna ciocia znów zapyta, „czy przytyłaś, czy tylko tak wyglądasz?”. I jak tu nie rzucać bombą emocjonalną?
Zamiast wchodzić w ogień: naucz się odpowiadać neutralnie. „Wiesz, to ciekawy temat, ale w tym roku nie mam na to przestrzeni.” „Zostawmy to może na kawę w lutym – teraz wolę się cieszyć kompotem.”
To nie unikanie. To regulowanie własnej energii i nieoddawanie sterów swojego nastroju innym.
3. Emocje to nie przeciwnik, tylko sygnał
Jeśli czujesz napięcie – zauważ je. Przypływ złości, smutku, frustracji – to wszystko są informacje. Nie musisz ich od razu „naprawiać”. Ale możesz zatrzymać się i zapytać: „Co teraz potrzebuję? Czy naprawdę muszę zostać przy tym stole? Czy mogę iść na chwilę do łazienki i odetchnąć?”
Regulacja emocji w Święta to nie terapia grupowa przy karpiu. To maleńkie gesty dla siebie.
4. Pamiętaj, że energia też się świątecznie przeciąża
Jako psycholog energii wiem jedno: czas Świąt często wyciąga z ludzi cały nieprzeżyty rok. Przychodzisz z otwartym sercem, a tu dostajesz emocjonalne wiadro po kimś, kto nie umiał się wcześniej zatrzymać.Nie musisz tego brać na siebie. Zadbaj o energetyczne granice. Wyobraź sobie bańkę wokół siebie, która filtruje to, co naprawdę Twoje. To działa – bo Twoja energia nie musi być wysypiskiem cudzych napięć.
Komenda na bańkę ochronną (do zastosowania przed rodzinnym spotkaniem):
„Wybieram pozostać przy sobie. Moja energia należy do mnie. Otaczam się polem ochrony, które filtruje to, co nie jest moje. Widzę, czuję i słyszę innych, ale nie biorę na siebie ich ciężaru. Mój spokój zostaje ze mną.”
Możesz wypowiedzieć to w myślach lub na głos, stojąc przez chwilę w miejscu, zamykając oczy i wyobrażając sobie wokół siebie lekką, przejrzystą bańkę – zrobioną z materiału silniejszego niż cudze zrzuty emocjonalne. Działa. Nawet jeśli tylko po to, by przypomnieć Ci, że nie jesteś gąbką do ludzkich dramatów.
5. Ustal swój Plan Minimum
Zamiast 12 potraw, 12 obowiązków i 12 ludzi, których musisz zadowolić – zrób listę rzeczy, które są dla Ciebie naprawdę ważne. To może być spacer w ciszy. Jedna ulubiona potrawa. Pół godziny z książką. Święta to też czas, by poczuć siebie, nie tylko „odbyć” tradycję.
Święta nie muszą być egzaminem z dojrzałości emocjonalnej ani festiwalem wyparcia. Mogą być ciche, symboliczne, inne niż zwykle. Jeśli czujesz, że coś w Tobie się napina – posłuchaj tego. A jeśli po Świętach wciąż zostaną w Tobie jakieś trudne emocje – można je przeczytać, jak zapis w polu. Można z nimi popracować.
W końcu prawdziwa duchowość świąt nie mierzy się ilością prezentów, tylko ilością oddechów, które wreszcie możesz wziąć bez napięcia.
Pasywna agresja przy świątecznym stole – jak ją rozpoznać i nie zwariować
Czym właściwie jest pasywna agresja? Pasywna agresja to sposób wyrażania złości, frustracji, dezaprobaty w sposób niebezpośredni, często ukryty pod pozorem troski, żartu lub obojętności. To agresja w wersji „z makijażem” – ładnie wygląda, ale szczypie jak cholera.
Zamiast powiedzieć: „Jestem zła, że nie dzwonisz”, osoba pasywno-agresywna powie: „No wiesz, niektórzy to tylko na Święta pamiętają o rodzinie…”.
Klasyki pasywnej agresji przy wigilijnym stole:
1. Komentarze o wyglądzie
– „Oooo, jakaś taka… pełniejsza jesteś. Święta jeszcze się nie zaczęły!”
– „Wyglądasz inaczej… ale nie powiem, czy lepiej”
Ukryty komunikat: Wyglądasz gorzej, ale nie chcę być tą złą osobą, więc Ci to zaserwuję w lukrze.
2. Porównania z innymi
– „A córka Grażyny to już drugie dziecko w drodze i mąż ją nosi na rękach…”
– „Tomek znowu awansował. A Ty co teraz robisz… tak konkretnie?”
Ukryty komunikat: Nie spełniasz moich oczekiwań, ale powiem Ci to przez sukcesy innych.
3. Fałszywa troska
– „Wszystko u Ciebie w porządku…? Bo tak jakoś dziwnie wyglądasz…”
– „A Ty znowu sama…? Może zbyt dużo wymagasz?”
Ukryty komunikat: Jestem ciekawska i oceniam, ale udam troskliwą ciocię.
4. Ironia i sarkazm z uśmiechem
– „No tak, Ty to zawsze z innej bajki… ha-ha”
– „Dobrze, że chociaż na Wigilię udało Ci się dotrzeć”
Ukryty komunikat: Nie akceptuję Twoich wyborów, ale to powiem w żarcie, więc nie możesz się obrazić.
5. Milczenie karcące
Cisza, przewracanie oczami, wymowne westchnięcia, zmiana tematu w momencie, gdy ktoś mówi coś ważnego.
Ukryty komunikat: Nie zgadzam się z Tobą, ale nie mam odwagi powiedzieć tego wprost. Ale i tak Ci pokażę, że mnie to mierzi.
Czytaj też: https://naturazdrowie.com/2023/09/11/medycyna-indianska-nasze-wyobrazenia-a-rzeczywistosc/
Skąd się bierze pasywna agresja?
Z lęku przed konfliktem. Z potrzeby kontroli. Z nieumiejętności wyrażania emocji wprost. Z głęboko zakorzenionych przekonań, że „nie wypada”, „trzeba być grzecznym”, „nie wolno robić scen przy stole”. Często osoby pasywno-agresywne same nie wiedzą, że to robią – bo nikt ich nie nauczył zdrowej komunikacji. A święta uruchamiają wszystkie stare schematy: rywalizację, niedocenienie, potrzeby, które nigdy nie zostały zaspokojone.
Co możesz z tym zrobić?
- Nie bierz tego do siebie. To nie o Tobie – to o ich niezaspokojonych emocjach. Ty jesteś tylko ekranem, na którym wyświetlają swój stary film.
- Nazwij to spokojnie. „Widzę, że chcesz coś powiedzieć – możemy porozmawiać o tym bez sarkazmu?”
- Zadbaj o siebie. Masz prawo wyjść do łazienki, przewietrzyć się, albo… nie pojawić się w ogóle. Twoje zdrowie psychiczne to nie waluta za obecność przy stole.
- Ustal granice wcześniej. Jeśli wiesz, że co roku babcia dopytuje o dzieci, można wcześniej powiedzieć: „Babciu, w tym roku nie będziemy rozmawiać o mojej macicy, tylko o tym, czy pierogi mają być z grzybami czy kapustą.”
I pamiętaj:
Nie jesteś „niewdzięczny”, jeśli dbasz o swój komfort. Nie jesteś „złym wnuczkiem”, jeśli nie pozwalasz się ranić w imię tradycji. I nie jesteś „przewrażliwiony”, jeśli słyszysz, że ktoś przekracza Twoje granice, nawet jeśli mówi to przez uśmiech. Święta mogą być inne. Z czułością, przestrzenią i oddechem.
Psychoenergetyka™ – Marta Piątek
Psycholog, prekursor metody Psychoenergetyki™, mentorka rozwoju osobistego, autorka kursów i narzędzi transformacji





Skomentuj