Testosteron u mężczyzn zaczyna się w mitochondriach. Co o tym wiadomo i gdzie w tej historii jest granat
Spis treści:
Jeszcze niedawno po nieprzespanej nocy wystarczała kawa. Z wiekiem regeneracja trwa dłużej, sen nie zawsze naprawia wszystko, a stres odbija się mocniej niż kiedyś. Do tego dochodzi strona hormonalna. U zdrowych mężczyzn poziom testosteronu spada z wiekiem stopniowo, w tempie, które bardzo różni się między osobami. Coraz częściej zagląda się więc głębiej niż na poziom samego hormonu, do komórek, w których powstaje, i do ich elektrowni, czyli mitochondriów. Gdzieś po drodze pojawia się też skórka granatu. Na ile poważnie traktować ten trop?
Co wiadomo o spadku testosteronu
Najlepiej udokumentowane dane pochodzą z amerykańskiego badania, w którym przez wiele lat obserwowano zdrowych mężczyzn (Baltimore Longitudinal Study of Aging). Zespół Harmana opisał w 2001 roku, że poziom testosteronu, zarówno całkowitego, jak i wolnego, czyli aktywnego biologicznie, obniżał się z wiekiem stopniowo, niezależnie od czynników zdrowotnych. Tempo tych zmian jest sprawą indywidualną, a znaczenie mają też sen, masa ciała, ruch, dieta i przewlekły stres.
Komórki Leydiga i ich elektrownie
Testosteron u mężczyzn powstaje głównie w komórkach Leydiga w jądrach. Można je porównać do małej fabryki, w której surowcem jest cholesterol. Jak opisują w przeglądzie z 2018 roku Zirkin i Papadopoulos, produkcja zaczyna się w mitochondriach. Cholesterol musi do nich trafić, tam zostaje przerobiony na związek wyjściowy, a dalsze etapy dokończają kolejne enzymy. Gdy elektrownie pracują gorzej, cierpi cała linia produkcyjna. Badacze wiążą spadek wytwarzania testosteronu w starzejących się komórkach Leydiga właśnie z pogorszeniem pracy ich mitochondriów (Midzak i współpracownicy, 2009).
Elektrownie mają jednak uboczny skutek pracy. Przy wytwarzaniu energii powstają reaktywne formy tlenu, czyli agresywne cząsteczki, które w małych ilościach są normalną częścią fizjologii. Kłopot zaczyna się wtedy, gdy jest ich więcej, niż komórka potrafi zneutralizować. Taki stan nazywamy stresem oksydacyjnym i można go porównać do rdzewienia. Przegląd opublikowany w 2023 roku w czasopiśmie „Antioxidants” zbiera dane, według których stres oksydacyjny uszkadza komórki Leydiga, w tym ich mitochondria, i obniża wytwarzanie testosteronu. Wyniki pochodzą z badań na komórkach i zwierzętach, więc przekładanie ich wprost na człowieka wymaga ostrożności. Dlatego naukowców interesują substancje o działaniu antyoksydacyjnym. Jedną z nich jest punikalagina.
Punikalagina jako trop badawczy
Punikalagina to związek z grupy polifenoli, który występuje przede wszystkim w skórce granatu. W laboratoriach sprawdza się, jak działa na komórki poddane stresowi oksydacyjnemu. Zespół Marii Elisabetty Clementi opisał w 2021 roku, że chroniła ona ludzkie komórki siatkówki oka, rosnące w hodowli, przed uszkodzeniem wywołanym nadtlenkiem wodoru i łagodziła zaburzenia pracy ich mitochondriów. Doświadczenie dotyczyło oka i laboratoryjnej szalki, więc o testosteronie nie mówi nic. Pokazuje jedynie, że punikalagina może wpływać na mitochondria komórek w stresie.

Ciekawy jest też dalszy los tego związku w organizmie. Bakterie jelitowe przerabiają elagotaniny, do których należy punikalagina, na urolitynę A. W 2016 roku w „Nature Medicine” Ryu, Auwerx i współpracownicy wykazali, że urolityna A uruchamia w komórkach mechanizm usuwania zużytych mitochondriów, wydłuża życie nicieni i poprawia sprawność mięśni u gryzoni. Mimo, że ludzi w tej pracy nie było, a bohaterem był produkt przemiany punikalaginy, nie ona sama, to jest to ważny wniosek będący punktem wyjścia do kolejnych badań.
Sok granatowy badano też pod kątem naczyń krwionośnych. Zespół de Nigris wykazał w 2006 roku na ludzkich komórkach tętnic wieńcowych, że sok łagodził szkodliwy wpływ utlenionego cholesterolu na enzym odpowiedzialny za produkcję tlenku azotu, czyli substancji rozszerzającej naczynia.
Co pokazują badania o granacie i testosteronie
Dane dotyczące samego testosteronu odnoszą się do soku, a nie do punikalaginy. Gaffari Türk z zespołem sprawdzał w 2008 roku, jak sok z granatu wpływa na zdrowe samce szczurów. Mierzono jakość nasienia, aktywność antyoksydacyjną i poziom testosteronu, a autorzy wskazali na poprawę jakości nasienia i aktywności antyoksydacyjnej.
W kwestii dotyczacej ludzi dysponujemy doniesieniem z konferencji. W 2012 roku Emad Al-Dujaili i Nacer Smail zaprezentowali na kongresie Society for Endocrinology wyniki, według których dwa tygodnie picia soku z granatu przez zdrowe kobiety i mężczyzn wiązały się ze wzrostem testosteronu w ślinie średnio o 24%. Warto jednak pamiętać, że badano sok, a nie ekstrakt ze skórki, a pomiar dotyczył śliny. Z takich danych nie da się jednoznacznie wyczytać, który składnik odpowiadał za wynik. Dla samej punikalaginy dowodów u ludzi wciąż przybywa.
Od surowego owocu do standaryzacji
Cenne polifenole nie siedzą wyłącznie w soczystych nasionach. Skórka jest ich szczególnie bogatym źródłem, dlatego w pracach nad punikalaginą naukowcy sięgają po ekstrakty właśnie z niej. Problem polega na tym, że zawartość związków w surowym owocu mocno się waha w zależności od odmiany, dojrzałości czy sposobu przetwarzania. Z dnia na dzień trudno więc o tę samą dawkę w pożywieniu.

Właśnie tu pojawia się rola standaryzacji, czyli precyzyjnego określenia zawartości substancji aktywnej. Przykładem takiego rynkowego podejścia do powtarzalności składu jest nutraceutyk GRANGO® MEN. Formuła opiera się na ekstrakcie ze skórki granatu (DER 40:1), standaryzowanym na wysokie, 40-procentowe stężenie punikalaginy. Dzienna porcja (2 kapsułki) dostarcza dokładnie 346 mg tego polifenolu, stanowiąc stabilne i policzalne źródło związku badanego przez naukowców.
Czy skórka granatu ma przełomowe znaczenie dla męskiej witalności? Nauka wciąż szuka ostatecznych odpowiedzi, prowadząc kolejne badania. Jasne jest jednak, że droga do poznania tego potencjału prowadzi przez biologię komórki, sprawność mitochondriów i precyzyjnie określone dawki badanych składników.
Cytowane badania dotyczą właściwości samych związków chemicznych, a nie produktu GRANGO® MEN. Suplement diety nie jest lekiem i nie może być stosowany jako substytut (zamiennik) zróżnicowanej diety. Zrównoważony sposób żywienia i zdrowy tryb życia są ważne dla prawidłowego funkcjonowania organizmu. Nie należy przekraczać zalecanej porcji do spożycia w ciągu dnia. Przechowywać w sposób niedostępny dla małych dzieci. Osoby przyjmujące leki, chorujące przewlekle lub zmagające się z problemami zdrowotnymi powinny przed rozpoczęciem suplementacji skonsultować się z lekarzem.
Źródła naukowe:
Harman S.M. i wsp., J Clin Endocrinol Metab 2001; 86(2): 724–731.
Zirkin B.R., Papadopoulos V., Biol Reprod 2018; 99(1): 101–111.
Midzak A.S. i wsp., Mol Cell Endocrinol 2009; 299: 23–31.
Przegląd o stresie oksydacyjnym w komórkach Leydiga, Antioxidants 2023; 12(8): 1559
Clementi M.E. i wsp., Antioxidants 2021; 10(2): 192.
Ryu D., Auwerx J. i wsp., Nature Medicine 2016; 22(8): 879–888.
De Nigris F. i wsp., Nitric Oxide 2006; 15(3): 259–263.
Türk G. i wsp., Clinical Nutrition 2008; 27(2): 289–296.
Al-Dujaili E., Smail N., Endocrine Abstracts 2012; 28: P313.



