Masz nawracające zapalenie pęcherza? Jak sobie z tym poradzić
Spis treści:
Zapalenie pęcherza wraca u mnie co jakiś czas. Pojawia się pieczenie, parcie na mocz i trudno mi wtedy normalnie funkcjonować. Co mogę zastosować przy takich dolegliwościach i jak zmniejszyć ryzyko kolejnego nawrotu?
radzi czytelnikom Dagmara Orzeł, naturopata
Kiedy pęcherz daje o sobie znać, nawet zwykłe wyjście z domu zaczyna się od sprawdzenia, gdzie jest najbliższa toaleta. Przy pieczeniu i ciągłym parciu warto zadziałać od razu, ale jeśli sytuacja się powtarza, dobrze też ustalić, co za nią stoi.
Zaczęłabym od wody. Staraj się wypijać przynajmniej 1,5 litra płynów dziennie, głównie wody, rozłożonej na cały dzień. Jeśli dotąd piłaś mało, sama ta zmiana może zrobić różnicę. Nie przetrzymuj też moczu godzinami. Przy zaleconym ograniczeniu płynów ilość trzeba oczywiście dostosować do swojej sytuacji.
D-mannoza to jeden z pierwszych dodatków, po które sięgam przy skłonności do zapalenia pęcherza, szczególnie gdy w posiewie pojawia się E. coli. Może utrudniać tym bakteriom przyczepianie się do ścian dróg moczowych, dzięki czemu łatwiej usunąć je wraz z moczem. Można rozważyć 2-4 g dziennie, podzielone na porcje i rozpuszczone w wodzie. To wsparcie, po którym w praktyce często widzę poprawę, ale jeśli objawy narastają, nie należy opierać się wyłącznie na nim.
Laktoferyna to kolejny składnik, który lubię uwzględniać przy nawrotach. Jest białkiem występującym naturalnie w organizmie. Wiąże żelazo, którego bakterie potrzebują do wzrostu, a dodatkowo może utrudniać E. coli wnikanie do komórek. Największy sens widzę w stosowaniu jej jako elementu planu przy powracających dolegliwościach.Przy nawracających infekcjach najczęściej stosuję 200-300 mg laktoferyny dziennie, w jednej lub dwóch porcjach. To dawka, od której zwykle zaczynam w praktyce, a dalsze stosowanie dopasowuję do sytuacji.
Przy nawrotach warto zadbać także o mikrobiotę pochwy. Jeśli jest zaburzona, bakteriom łatwiej utrzymywać się w okolicach ujścia cewki moczowej. W probiotyku ginekologicznym szukaj dokładnych oznaczeń szczepów, zwłaszcza L. rhamnosus GR-1 i L. reuteri RC-14. Można rozważyć preparat doustny lub dopochwowy i stosować go zgodnie z etykietą, szczególnie po antybiotykoterapii albo gdy zakażeniom pęcherza towarzyszą nawracające dolegliwości intymne.
Żurawina sprawdza się przede wszystkim jako element zapobiegania nawrotom. Przy zakupie nie patrz tylko na napis -ekstrakt z żurawiny. Sprawdź ilość proantocyjanidyn, czyli PAC. Warto szukać preparatu dostarczającego około 36 mg PAC dziennie, z jasno podaną zawartością w porcji. Samo 300 czy 500 mg ekstraktu niewiele mówi, jeśli nie wiadomo, ile zawiera PAC.
Z ziół ciekawym połączeniem jest ziele tysiącznika, korzeń lubczyku i liść rozmarynu. Taką mieszankę stosuje się wspomagająco przy łagodnych dolegliwościach ze strony dróg moczowych. Najwygodniej wybrać gotowy preparat, gdyż zioła te są dostępne w kroplach, ale na bazie alkoholu. Odmierzoną porcję można dodać do niewielkiej ilości ciepłej wody, żeby złagodzić smak. W dawce kropli ilość alkoholu jest niewielka, ale jeśli ktoś musi całkowicie unikać alkoholu, powinien wybrać inną formę.
Jeśli piecze również skóra w okolicy cewki, ulgę może przynieść krótka nasiadówka z delikatnego naparu rumianku lub nagietka. Napar przecedź, rozcieńcz w ciepłej wodzie i obserwuj, czy nie nasila szczypania. Przy uczuleniu na rośliny astrowate pomiń te zioła. Na ból podbrzusza możesz też przyłożyć ciepły termofor przez materiał.
Przy nawracających objawach najważniejszy jest mocz pobrany w trakcie dolegliwości na badanie ogólne i posiew z antybiogramem, najlepiej przed rozpoczęciem leczenia. Wtedy wiemy, czy rzeczywiście wraca zakażenie i z jaką bakterią mamy do czynienia. Jeśli posiewy są ujemne, a pieczenie nie ustępuje, warto sprawdzić także okolice intymne. Przy upławach, świądzie lub podejrzeniu innej infekcji można dobrać odpowiedni wymaz i badania w kierunku zakażeń przenoszonych drogą płciową. Wymaz z cewki nie jest potrzebny każdej osobie z zapaleniem pęcherza; o rodzaju badania decydują objawy.
Gorączka, dreszcze, ból pleców w okolicy nerek, krew w moczu lub wyraźne pogorszenie samopoczucia wymagają szybkiej oceny. W ciąży objawów zakażenia dróg moczowych również nie należy przeczekiwać.

Dagmara Orzeł, dyplomowany naturopata, posiadająca dyplom czeladniczy. Ukończyła dwuletnią szkołę naturopatii oraz liczne kursy i szkolenia z zakresu naturalnego wspierania zdrowia. Obecnie studiuje dietetykę kliniczną i jest na drugim roku szkoły homeopatii, stale poszerzając swoją wiedzę i rozwijając warsztat pracy.
Do organizmu podchodzi holistycznie i funkcjonalnie, patrząc na zależności pomiędzy poszczególnymi układami. W swojej pracy nie skupia się wyłącznie na objawach ani na samej suplementacji. Najważniejsze jest dla niej znalezienie możliwej przyczyny problemu i dopiero na tej podstawie dobranie indywidualnego wsparcia obejmującego dietę, pracę nad stylem życia, suplementację oraz metody naturalne.



