Odporności nie da się zbudować w tydzień. Lekarka z Łodzi obala największe mity przed powrotem dzieci do szkoły
Spis treści:
Rodzice kompletują wyprawki, kupują podręczniki i planują pierwsze dni nowego roku szkolnego. Tymczasem lekarze zwracają uwagę, że równie ważne jest przygotowanie organizmu dziecka do powrotu do szkolnej rzeczywistości. Czy odporność można „wzmocnić” w kilka dni? Czy suplementy naprawdę chronią przed infekcjami? I dlaczego częste chorowanie po rozpoczęciu roku szkolnego nie zawsze powinno niepokoić? O najczęstszych błędach rodziców mówi lek. Agata Błońska, specjalista chorób wewnętrznych z Centrów Medycznych Medyceusz w Łodzi.
Sierpień to dla wielu rodzin czas intensywnych przygotowań do nowego roku szkolnego. Obok zakupu plecaków, zeszytów i szkolnych przyborów coraz częściej pojawia się jeszcze jeden temat – jak sprawić, by dziecko od września nie zaczęło chorować.
Eksperci podkreślają jednak, że odporności nie da się zbudować w ostatniej chwili.
– To jeden z najczęściej powtarzanych mitów. Wielu rodziców zgłasza się do lekarza pod koniec sierpnia z pytaniem, co podać dziecku, aby nie chorowało od września. Tymczasem układ odpornościowy nie działa jak mięsień, który można wzmocnić w kilka dni. To proces, na który wpływa codzienny styl życia – odpowiednia ilość snu, zbilansowana dieta, aktywność fizyczna, szczepienia ochronne i ograniczanie przewlekłego stresu – mówi lek. Agata Błońska, specjalista chorób wewnętrznych z Centrów Medycznych Medyceusz w Łodzi.
Lekarze przypominają, że kontakt z wirusami i bakteriami jest naturalnym elementem rozwoju układu immunologicznego dziecka. Szczególnie w pierwszych latach uczęszczania do żłobka, przedszkola czy szkoły infekcje zdarzają się częściej i nie zawsze oznaczają problem zdrowotny.
Nie każda infekcja oznacza słabą odporność
Jesienią gabinety lekarskie zapełniają się małymi pacjentami z katarem, kaszlem czy gorączką. Rodzice często obawiają się, że częste chorowanie świadczy o obniżonej odporności. To nie zawsze prawda.
– Jeżeli dziecko uczęszcza do przedszkola lub rozpoczyna naukę w szkole, kilka infekcji w ciągu roku może być całkowicie naturalnym zjawiskiem. Układ odpornościowy uczy się rozpoznawać drobnoustroje. Niepokój powinny budzić przede wszystkim ciężkie, nawracające zakażenia wymagające hospitalizacji lub antybiotykoterapii, a także sytuacje, gdy infekcje trwają wyjątkowo długo lub pojawiają się nietypowe objawy. W takich przypadkach konieczna jest pogłębiona diagnostyka – wyjaśnia lek. Agata Błońska.
Sen ważniejszy niż suplementy
Zdaniem specjalistów największym błędem jest przekonanie, że odporność można kupić w aptece. Rynek suplementów diety dla dzieci rośnie z roku na rok, jednak większość preparatów nie zastąpi podstawowych elementów zdrowego stylu życia.
– Nie istnieje jedna tabletka, syrop czy preparat, który zagwarantuje dziecku brak infekcji. Zdecydowanie większe znaczenie ma regularny sen, codzienna aktywność na świeżym powietrzu oraz odpowiednio zbilansowana dieta. Organizm potrzebuje czasu na regenerację, a dzieci po wakacjach często wracają do szkoły z rozregulowanym rytmem dobowym. Warto zacząć go porządkować już w drugiej połowie sierpnia – podkreśla specjalistka.
Według ekspertów dziecko powinno stopniowo wracać do godzin snu obowiązujących w roku szkolnym. Nagła zmiana rytmu dnia 1 września często oznacza niewyspanie, większy stres i większą podatność na infekcje.
Odporność buduje się… na placu zabaw
Coraz więcej badań pokazuje, że aktywność fizyczna oraz kontakt z naturą mają korzystny wpływ na funkcjonowanie układu odpornościowego. Zamiast spędzać ostatnie tygodnie wakacji przed ekranem komputera czy telefonu, warto zachęcać dzieci do ruchu.
– Nie chodzi o intensywne treningi sportowe. Wystarczą codzienne spacery, jazda na rowerze, zabawa na świeżym powietrzu czy wspólne wycieczki. Organizm dziecka rozwija się najlepiej wtedy, gdy ma zapewnioną odpowiednią ilość ruchu, kontakt z rówieśnikami i możliwość odpoczynku. To znacznie skuteczniejsza inwestycja w zdrowie niż przypadkowo wybierane suplementy – dodaje lek. Agata Błońska.
Nie zapominajmy o szczepieniach
Lekarze przypominają również, że okres wakacyjny to dobry moment na uzupełnienie obowiązkowych i zalecanych szczepień ochronnych.
– Szczepienia pozostają jednym z najskuteczniejszych sposobów zapobiegania wielu groźnym chorobom zakaźnym. Warto sprawdzić, czy kalendarz szczepień dziecka jest kompletny jeszcze przed rozpoczęciem roku szkolnego. Dzięki temu unikniemy niepotrzebnego stresu i zmniejszymy ryzyko zachorowania w okresie zwiększonej liczby infekcji – mówi lek. Agata Błońska.
Kiedy zgłosić się do lekarza?
Specjaliści podkreślają, że rodzice nie powinni bagatelizować sygnałów wysyłanych przez organizm dziecka. Konsultacji lekarskiej wymagają między innymi:
- nawracające infekcje o ciężkim przebiegu,
- gorączka utrzymująca się kilka dni,
- znaczne osłabienie dziecka,
- duszność lub problemy z oddychaniem,
- brak poprawy mimo leczenia.
Jednocześnie lekarze apelują o rozsądek.
– Każdy rodzic chciałby uchronić swoje dziecko przed chorobą, ale całkowite wyeliminowanie infekcji nie jest możliwe. Naszym celem powinno być wspieranie naturalnych mechanizmów obronnych organizmu, a nie poszukiwanie szybkich i często nieskutecznych rozwiązań. Zdrowe nawyki wypracowane w sierpniu będą procentować przez cały rok szkolny – podsumowuje lek. Agata Błońska.
5 rzeczy, które warto zrobić jeszcze przed rozpoczęciem roku szkolnego

- stopniowo wrócić do regularnych godzin snu,
- zadbać o codzienną aktywność fizyczną dziecka,
- urozmaicić dietę o warzywa, owoce i pełnowartościowe posiłki,
- sprawdzić kalendarz szczepień i wykonać zaległe szczepienia po konsultacji z lekarzem,
- nie stosować suplementów „na odporność” bez wskazań medycznych.



