Strona główna » Tyjesz? Mogą być winne… brakujące zęby
NEWS

Tyjesz? Mogą być winne… brakujące zęby

Tycie a braki zębowe

Kiedy wskazówka wagi uparcie idzie w górę, winą obarczamy stres, wiek, brak ruchu, geny lub słabą wolę. Okazuje się jednak, że szczupła sylwetka może zależeć od jeszcze zupełnie czegoś innego – od uzębienia.

Choć dla wielu brzmi to jak medyczny paradoks, utrata nawet pojedynczych zębów uruchamia swoistą reakcję łańcuchową: zmienia sposób, w jaki jemy, obniża jakość naszej diety i w konsekwencji prowadzi do przybierania na wadze. Skąd takie wnioski? Danych dostarczyły badania.

Naukowcy z Rutgers Health przeanalizowali dokumentację medyczną 1765 seniorów, dostrzegając zależność: zachowanie przynajmniej 21 własnych zębów znacząco ułatwiało utrzymanie prawidłowej wagi. Statystyki pokazują, że utrata każdego kolejnego zęba podnosi prawdopodobieństwo otyłości o 2%, ale najpoważniejszy problem stanowią jednak braki w strefie żucia: każda kolejna para stykających się zębów trzonowych podnosi ryzyko otyłości aż o 7%.

– Choć oba łuki zębowe mieszczą łącznie 32 zęby, to takim minimum określanym jako funkcjonalne jest 21 zębów. Możemy jeszcze jeść podobne produkty co z pełnym uzębieniem, choć z pewnymi ograniczeniami. Mniejsza liczba zębów już stopniowo zawęża dobór produktów. Nietrudno sobie wyobrazić, że radzenie sobie z jabłkami, marchwią, orzechami przy pomocy samych dziąseł nie jest komfortowe, a co więcej: jest nawet bolesne – komentuje wyniki lek. dent. Ewa Strupowska z Stoma-Dental Medicover Stomatologia w Rybniku i dodaje: – Widzimy to na co dzień w naszej praktyce, że dieta pacjentów zmienia się wraz z rosnącą liczbą brakujących zębów. Oczywiście, próbują sobie radzić na różne sposoby: rozdrabniają, blendują, kroją, trą, gotują, ale łatwiej jednak jest zjeść na szybko coś słodkiego i miękkiego, jak pączek czy drożdżówka, niż nieprzetworzone, pełnowartościowe produkty.

Stąd w diecie osób z brakami zębowymi łatwe w zjedzeniu przekąski, jak purée ziemniaczane, dania instant, biszkopty, ciastka, marmolady, kluski, makarony, biały ryż i kasze, tłuste dodatki do pieczywa: serki topione, pasztety, także pieczywo jasne i bez ziaren.

Kolejne potwierdzenie tej zależności przynosi prospektywne badanie opublikowane w „Journal of Periodontology” (2026). Naukowcy z Federal University of Pelotas (Brazylia) oraz współpracujący z nimi badacze z USA przez cztery lata obserwowali, jak liczba zachowanych zębów, czyli liczba tzw. funkcjonalnych jednostek zębowych (FTU), oraz stan przyzębia wpływają na zmianę masy ciała. Najważniejszy wniosek jest jednoznaczny: utrata zębów, szczególnie brak funkcjonalnych par trzonowców w strefie żucia, jest istotnie związana z większym ryzykiem przybierania na wadze (nie dotyczyło to spadku masy ciała). Im mniej zębów i im gorsza zdolność żucia, tym wyższe prawdopodobieństwo, że seniorzy będą sięgać po miękkie, wysoko energetyczne i przetworzone produkty, co w efekcie prowadzi do tycia.

– Zmiany zachodzące z wiekiem negatywnie wpływają na zdrowie jamy ustnej. To między innymi towarzyszące seniorom choroby ogólnoustrojowe, jak cukrzyca, nadciśnienie, miażdżyca, także przyjmowane leki ze swoimi skutkami ubocznymi. Poza tym również z wiekiem ulega osłabieniu odporność oraz wolniej regenerują się tkanki. Co gorsza, ten zestaw czynników w połączeniu z długo utrzymującymi się nawykami, jak na przykład palenie, i niedostateczną higieną jamy ustnej sprawia, że faktycznie tracimy zęby i w wieku już nawet 50+ mało kto może pochwalić się pełnym garniturem uzębienia – zauważa dentystka.

To nie koniec złych wiadomości. Lekarze zwracają jeszcze uwagę na dwa inne niekorzystne mechanizmy oddziaływania na organizm: pierwszy to brak uczucia sytości przez szybko jedzone, łatwe w strawieniu potrawy czy przekąski. Z reguły je się ich więcej, co w połączeniu z wysoką kalorycznością daje w efekcie znaczne przekroczenie dziennego bilansu energetycznego. A drugi mechanizm?

– Wielu pacjentów nie zdaje sobie sprawy z tego, jak bardzo ich nawyki żywieniowe zmieniają się w wyniku utraty zębów trzonowych, a jak bardzo wpływa to na ich zdrowie. Bezskutecznie dociekają przyczyn problemów gastrycznych, które mogą być wynikiem niedokładnego przeżuwania: część jedzenia trudniej się trawi, zalega w przewodzie pokarmowym, fermentuje, obciąża układ pokarmowy, a to skutkuje wzdęciami, gazami, bólami brzucha, a w skrajnych przypadkach niedoborami witamin i mikroelementów – przekonuje ekspertka Medicover Stomatologia.

Braki zębowe nie są wynikiem tylko unikania higieny i złych nawyków, mogą też być skutkiem wypadków, chorób czy czynników zupełnie losowych. Nie oznacza to jednak, że każdy senior jest skazany na protezę. Dentyści przypominają: profilaktyka jest łatwiejsza i tańsza niż leczenie. Wbrew pozorom nie ogranicza się ona wyłącznie do szczotkowania zębów dwa razy dziennie. Chcąc zachować pełną sprawność żucia jak najdłużej, trzeba działać wielotorowo. Podstawą jest regularna higienizacja w gabinecie stomatologicznym, czyli usuwanie kamienia i osadu przynajmniej raz na pół roku oraz codzienne oczyszczanie przestrzeni międzyzębowych za pomocą nitki lub irygatora. To właśnie w tych trudno dostępnych miejscach najczęściej rozwija się próchnica oraz stany zapalne dziąseł, które stanowią główną przyczynę utraty zębów u osób dorosłych. Równie istotna jest natychmiastowa reakcja na najmniejsze ubytki. Zignorowana próchnica prowadzi do uszkodzenia głębszych tkanek, leczenia kanałowego, a w skrajnych przypadkach: do konieczności usunięcia zęba.

Jeśli jednak na ratowanie naturalnego uśmiechu jest już za późno, nowoczesna stomatologia oferuje szereg rozwiązań, które pozwalają odtworzyć pełną funkcjonalność narządu żucia. Przy brakach pojedynczych lub kilku ubytkach sąsiadujących ze sobą stosuje się korony i mosty protetyczne. W przypadku braków wielozębowych przygotowuje się protezy, które mogą być stabilizowane na uzębieniu szczątkowym lub implantach stomatologicznych.– Pacjenci często odkładają odbudowę zębów trzonowych, bo wychodzą z założenia, że skoro ich nie widać przy uśmiechu, to problem nie istnieje. To błąd, który niesie poważne konsekwencje na lata i dla całego organizmu. Każdy brakujący ząb sprawia, że pozostałe muszą przejąć jego funkcję, co prowadzi do ich przeciążenia, przemieszczania się i kolejnych uszkodzeń. Odbudowa protetyczna to nie zabieg kosmetyczny, ale powrót do normalnego jedzenia, a co za tym idzie: do zdrowego stylu życia i lepszej kontroli wagi – podsumowuje lek. dent. Ewa Strupowska.

Źródło: Informacja prasowa

Nota redakcyjna: Naturazdrowie.com ma charakter wyłącznie edukacyjny i nie stanowi porady lekarskiej. Redakcja dokłada wszelkich starań, aby publikowane informacje były poprawne merytorycznie, jednakże każda decyzja dotycząca leczenia powinna być skonsultowana z lekarzem. Regulamin serwisu

Tematy

Reklama

Reklama