Grzyby i ich potencjał leczniczy
Przyjrzyjmy się czterem grzybom i ich substancjom aktywnym oraz ich wpływowi na nasze zdrowie przez pryzmat badań naukowych i naturoterapii. Co wiemy dziś o wrośniaku różnobarwnym, białoporku i błyskoporku oraz psylocybinie?Wrośniak różnobarwny – działanie jak skaner
Wrośniak różnobarwny to grzyb, który ma ogromne właściwości i potencjał, jeżeli chodzi o oddziaływanie na układ nerwowy. W organizmie działa jak skaner – wykrywa i eliminuje wszystko, co do niego nie przynależy. Jest to jedyny grzyb witalny, dostarcza organizmowi energii i spełnia swoją funkcję przy różnych zagrożeniach z zewnątrz. W Polsce posiada status grzyba niejadalnego i pozbawionego właściwości leczniczych. Są wprawdzie dostępne ekstrakty z grzyba w formie suplementów, ale nie jako leki. Podobny status wrośniak ma w Unii Europejskiej — tutaj znajduje się na liście „grzybów niekonwencjonalnych”, takich, które należą do grzybów nowej żywności. „Grzyby niekonwencjonalne” to takie, które przed 1997 rokiem nie zostały udokumentowane. Dziś funkcjonują jako nowa żywność, wymagająca dodatkowych autoryzacji. Wrośniak nie posiada jednak swojego wpisu.

Medycyna konwencjonalna dopuszcza niektóre suplementy pochodzące z Japonii czy Chin, ale nie uznaje grzyba i jego ekstraktów za leki. Chociaż badania naukowe mogą wydawać się obiecujące, traktuje je jako niewystarczające, by włączyć wrośniaka do obiegu terapeutycznego i leczniczego. Medycyna naturalna z kolei dostrzega we wrośniaku bardzo cenny grzyb witalny i leczniczy, który ma przełożenie na układ odpornościowy, wspomaga jelita i mikrobiotę jelitową. Coraz częściej mówi się o jego działaniu antynowotworowym.
Pojawia się w protokołach o charakterze rekonwalescencyjnym, detoksykacyjnym czy w działaniu profilaktycznym. Wrośniak jest grzybem popularnym w Azji — w Japonii i Chinach był od wieków używany dla poprawy odporności, wsparcia zdrowia ogólnego i rekonwalescencji. W swoim składzie chemicznym ma polisacharydy, beta-glukany, triterpeny, polifenole, białka i minerały oraz najbardziej kluczowe związki tego grzyba, czyli PSK i PSP. Jak wskazują badania naukowe, ekstrakty z wrośniaka modulują układ odpornościowy, wpływają korzystnie na mikrobiotę jelit, zwiększając liczebność Bifidobacterium i Lactobacillus, redukują także bakterie niepożądane, zwiększają aktywność komórek NK i limfocytów, przez co pomagają organizmowi „widzieć” zagrożenia i reagować na nie. Mają swój ogromny wpływ i stanowią wsparcie w terapiach onkologicznych. Jak podają doniesienia naukowe, niektóre ekstrakty, zwłaszcza PSK, były stosowane jako adiuwanty, a więc wsparcie w terapiach nowotworowych w Japonii przez wiele lat. Wiadomo, że PSK może przedłużać życie pacjentom chorym onkologicznie, np. w przypadku raka jelita grubego. Beta-glukany oraz polisacharydy funkcjonują jako prebiotyk, wspierając bakterie jelitowe o korzystnym dla nas działaniu. Inne aktywne związki — polifenole i triterpeny — obniżają stres oksydacyjny.
Białoporek i błyskoporek – huby drzewne i ich właściwości
Białoporek brzozowy, zwany popularnie hubą, w medycynie ludowej był stosowany i ceniony od dawien dawna. Leczono nim przede wszystkim dolegliwości ze strony przewodu pokarmowego, takie jak owrzodzenia, bóle jelit, nadkwasota czy choroby nowotworowe. Jedno z doniesień głosi, iż białoporek wyleczył z raka jamy ustnej księcia Włodzimierza Monomacha. Podkreślano jego właściwości przeciwpasożytnicze, antyseptyczne, uspokajające i przeciwkrwotoczne. W zastosowaniu zewnętrznym posługiwano się grzybem do leczenia stanów zapalnych jamy ustnej i dróg rodnych. Posługiwano się nim w przypadku obmywania i leczenia ran. Do dziś napar z białoporka jest stosowany i podawany w formie herbaty na Syberii. Współczesna medycyna i nauka zajmują się badaniem grzyba w celu stosowania go w kuracjach antynowotworowych oraz w terapiach bakteryjnych, wirusowych i pasożytniczych. Badania naukowe wskazują na potencjalne zastosowanie białoporka w leczeniu choroby Alzheimera, nadciśnienia i schorzeń o podłożu zapalnym.
Białoporek znany jest w polskim nazewnictwie pod kilkoma nazwami: jako białoporek, ale także jako biała huba brzozowa, porek brzozowy, guz brzozowy i żagiew. Porasta żywe pnie drzew oraz fragmenty martwego drewna i gałęzie. Jest powiązany z brzozami — występuje na brzozie brodawkowatej, omszonej, ciemnej oraz papierowej. Jeżeli chodzi o właściwości zdrowotne białoporka, zbiór powinien odbywać się wczesną wiosną, późną jesienią i zimą. Surowcem jest grzybnia, która zawiera bogactwo związków i substancji. W hubie znajdują się: kwasy tłuszczowe (kwas palmitynowy, oleinowy, stearynowy, linolowy), polisacharydy (piptoporan), antyoksydanty (tokoferole, witamina C, beta-karoten i likopen), kwasy fenolowe, związki terpenowe, sterole (neosterol, fitosterol, fungisterol, ergosterol) oraz związki indolowe (L-tryptofan, 5-hydroksy-L-tryptofan, 5-metylotryptamina).

fot. Anna Kocój
Ma to swoje zdrowotne przełożenie na działanie przeciwutleniające, ściągające, bakteriobójcze i przeciwpasożytnicze. Grzyb obniża ciśnienie krwi, poziom glukozy, poprawia pamięć i koncentrację, funkcjonowanie mózgu oraz zdolności uczenia się, stąd badania w kierunku choroby Alzheimera. Sugeruje się, że może wpływać korzystnie na sen i łagodzić zaburzenia depresyjne. Część badań skupia się na problemach onkologicznych i wskazuje na cenny wpływ grzyba w tego typu schorzeniach. Białoporek świetnie radzi sobie z infekcjami pasożytniczymi i wirusowymi — wyciąg z białoporka zwalcza bakterie Gram-dodatnie, grzyby i pasożyty. Ma działanie immunostymulujące i zmniejsza objawy infekcji. Badania, o których mowa, są prowadzone na modelach zwierzęcych i in vitro — nie ma badań klinicznych prowadzonych na ludziach. Jeżeli chodzi o formy jego stosowania, występuje w postaci naparów, odwarów, suszu, nalewek i proszku.

fot. Anna Kocój
Błyskoporek podkorowy to grzyb nadrzewny, zwany inaczej chagą, czarną hubą brzozową lub czerniakiem brzozowym. W Polsce jest częściowo chroniony — został umieszczony na czerwonej liście roślin i grzybów (tych, które są na wyginięciu lub wyginęły). Chaga była wykorzystywana w medycynie ludowej do gojenia ran, a także do przemywania stanów zapalnych miejsc intymnych. Odwarem płukano gardło i jamę ustną. Wewnętrznie posługiwano się chagą przy chorobach wątroby, refluksie oraz przy wrzodach żołądka i dwunastnicy. Na Syberii grzybem chaga leczono nowotwory ust. Obecnie liofilizowane grzyby można spotkać w formie suplementu jako proszek, kapsułki lub syrop zawierający m.in. chagę. Dostępne są też ekstrakty z owocnika błyskoporka.
Zwraca się uwagę na działanie błyskoporka podkorowego na układ nerwowy, poprawę koncentracji i uwagi oraz usuwanie wolnych rodników z organizmu. Chaga wspiera odporność, wykazuje działanie przeciwbakteryjne i przeciwwirusowe. Czasem bywa łączona z innymi grzybami wpływającymi na układ odpornościowy — z grzybami shiitake, maitake i reishi. Ze względu na działanie przeciwsłoneczne i antyoksydacyjne błyskoporek jest wykorzystywany także w kosmetyce. Niweluje starcze przebarwienia na skórze, występuje w kremach przeciwstarzeniowych do twarzy i w preparatach pod oczy. Chaga niweluje podrażnienia naskórka, wspomaga także procesy regeneracyjne skóry. Podobnie jak białoporek ma właściwe sobie bogate związki i substancje aktywne oraz prozdrowotne, dzięki którym wykazuje działanie przeciwbakteryjne, przeciwcukrzycowe (zmniejsza stężenie glukozy we krwi), przeciwwirusowe, przeciwutleniające (antyoksydacyjne), zwiększające syntezę melatoniny, hepatoprotekcyjne, immunostymulujące, przeciwnowotworowe oraz przyspieszające gojenie się ran. Bywa stosowany jako napar, nalewka, wyciąg, syrop, kapsułki, krem czy forma sproszkowana. Surowcem są: owocnik, zarodniki i grzybnia. Najbardziej optymalnym czasem zbioru jest okres jesienno-zimowy. Błyskoporek podkorowy nie ma statusu leku, nie jest zarejestrowany jako lek przeznaczony do leczenia konkretnych chorób, np. cukrzycy, nowotworów czy infekcji. Medycyna konwencjonalna nie zaleca stosowania błyskoporka — można o nim powiedzieć, że jest grzybem funkcjonalnym, dostępnym w formie suplementu i wykorzystywanym w medycynie naturalnej. Brakuje dowodów naukowych i badań klinicznych, z których wynikałoby, że błyskoporek likwiduje raka czy inne ciężkie choroby. Badania prowadzone są metodą in vitro i na zwierzętach.
Z przytoczonych materiałów wynika niezbicie, że istnieje wyraźny rozdźwięk pomiędzy medycyną głównego nurtu a medycyną ludową, linią naturoterapeutyczną i medycyną naturalną. Warto zatem zadać sobie różne pytania i przywołać zdanie: „Ilekroć znajdziesz się po stronie większości, nadszedł czas, aby się zatrzymać i zastanowić”. Słowa te wypowiedział Mark Twain.
Kontrowersyjna psylocybina
Psylocybina — naturalny związek psychoaktywny występujący w niektórych gatunkach grzybów — od dekad budzi jednocześnie fascynację, kontrowersje i naukową ciekawość. Kojarzona z doświadczeniami mistycznymi i kontrkulturą lat 60., dziś wraca do poważnej debaty jako przedmiot badań nad leczeniem depresji, PTSD i uzależnień. Czy to przełom w psychiatrii, czy wciąż zbyt mało poznana substancja o nieprzewidywalnym działaniu? Wraz z rozwojem badań i zmianami w prawie psylocybina przestaje być jedynie tematem tabu, a staje się jednym z najbardziej intrygujących zagadnień współczesnej nauki o świadomości.

Psylocybina i jej wpływ na mózg
Psylocybina może mieć ogromny wpływ na leczenie depresji, w tym leczenie depresji lekoopornej, jako alternatywa dla aktualnych antydepresantów czy uzależnień od alkoholu. Psylocybina nie uzależnia fizycznie, ale może uzależnić psychicznie. Ma ona silne działanie euforyczne. W Polsce jest zakwalifikowana do związków nie mających medycznego zastosowania i o dużym potencjale do nadużywania. Psylocybina jest wyłączona z obrotu farmaceutycznego i może być używana wyłącznie w badaniach naukowych. Uważa się, że do wywołania halucynacji i znacznych zmian świadomości trzeba zażyć od 10 do 18 mg psylocybiny. Przyjmuje się, że 1 g suszu (odpowiednik 20 grzybów) zawiera około 10-12 mg psylocybiny. Dawka progowa niezbędna do wywołania jakiegoś efektu to ćwierć grama suszonych grzybów. Wysokie dawki z kolei, powyżej 4 g mogą wywołać nieprzyjemne doznania, takie jak uczucie lęku. Psylocybina wpływa na receptory serotoninowe w mózgu, co skutkuje zmianami stanu świadomości. To mogą być halucynacje, zmiany w nastroju i percepcji rzeczywistości. Psylocybina pod względem budowy strukturalnej jest zbliżona swoją budową do cząsteczek serotoniny. Wchłania się w surowicy po około 20-40 minutach od zażycia i utrzymuje przez kilka godzin w organizmie, średnio 4-6 godzin. W organizmie człowieka psylocybina jest metabolizowana do psylocyny, ta z kolei odpowiada za właściwości halucynogenne. Psylocybina kumuluje się często w wątrobie i nadnerczach, w mózgu zajmuje kilka obszarów, korę nową, odpowiedzialną za uczenie się nowych rzeczy i zapamiętywanie ich, wzgórze, zajmujące się wstępną obróbką bodźców zewnętrznych, hipokamp, powiązany z naszymi emocjami.
Ważną uwagą jest to, że psylocybina choć uważana jest za substancję halucynogenną, nie wywołuje halucynacji sensu stricte, a jedynie zmiany w postrzeganiu rzeczywistości. Chodzi tutaj o zmiany percepcji, które nie udają rzeczywistości, osoba inaczej widzi przedmioty, obrazy, które widzie (martwe przedmioty np. w jej ocenie mogą się poruszać, szept może być krzykiem, a patyk mieczem. W stanie halucynacji natomiast to, co się postrzega ma oparcie w rzeczywistości. To, w jaki sposób działa psylocybina jest uzależnione od wielu czynników osobniczych, zależy od masy ciała, metabolizmu, jedzenia spożytego przed przycięciem grzybów, aktualnego nastroju, ale również usposobienia i nastawienia do świata.
Działanie pozytywne psylocybiny
Psylocybina umożliwia „wglądy w siebie”, głębokie duchowe doświadczenia, które zmieniają stosunek do świata i życia, to, co dotąd wydawało się nudne i nieciekawe, może stać się bardziej interesujące i wciągające. Inicjuje twórcze, kreatywne, filozoficzne, wnikliwe myślenie. Powoduje wzrost energii i umożliwia powrót wspomnień, wpływa na radosny nastrój, chichotanie, może być wsparciem przy ustępowaniu klastrowych bólów głowy, wzmaga także poczucie normalności.
Działania negatywne psylocybiny
Psylocybina może wywoływać także negatywne reakcje, wśród nich znajdują się nudności, zawroty głowy, utrata przytomności, problemy żołądkowo-jelitowe, zaburzenia psychomotoryczne, ataki paniki i strachu, stany niepokoju i paranoi, nasilenie rozpoznanych zaburzeń psychicznych lub ich ujawnienie jeśli dotąd były uśpione. Może także wywołać silny ból głowy i zaburzenia ruchu gałek ocznych.
Najnowsze badania skłaniają się ku temu, by psylocybinę włączyć w obręb terapii dla pacjentów zmagających się z depresją. Psylocybina jak zauważa się wpływa korzystnie na zdrowie psychiczne, wpływa korzystnie na stany lękowe, depresję, i może przyczyniać się do zmniejszania nadużywania innych psychoaktywnych substancji. Pomaga wyjść z uzależnienia. Psylocybina zmniejsza aktywność tych obszarów w mózgu, które u osób z przewlekłą depresją są nadmiernie pobudzane — zwłaszcza tych odpowiadających za natrętne i negatywne myśli o własnych niedostatkach osobowości i słabościach środowiska. Dla osób borykających się z depresją charakterystyczne jest nadmierne skupianie się na negatywnych emocjach i nadmierne odbieranie bodźców negatywnych z zewnątrz, bodźce pozytywne zaś pozostają wytłumione. W tym miejscu z pomocą przychodzi psylocybina, wzmagająca pozytywne myślenie. Efekt ten został potwierdzony m.in. przez badanie z 2012 roku, w którym wykazano, że zażycie psylocybiny sprawiało, że badane osoby znacznie silniej reagowały na bodźce pozytywne, natomiast dużo więcej czasu zajmowała im reakcja na bodźce negatywne. Ta pozytywna neuroplastyczność w połączeniu z psychoterapią może pozwolić na przebudowę mózgu, dzięki której osobie chorej łatwiej będzie przywoływać pozytywne doświadczenia i przezwyciężać pesymistyczne nastawienie.
Badania przeprowadzone wśród osób w terminalnym stadium choroby nowotworowej, które nie potrafiły się pogodzić z chorobą, odczuwały silny lęk przed śmiercią oraz popadały w depresję, a którym podawano psylocybinę, potwierdziły jej pozytywny efekt i mogą sugerować zdolność psylocybiny do wywoływania trwałych zmian osobowości. Po upływie sześciu miesięcy od zażycia psylocybiny pacjentów poddano ocenie pod kątem stanu zdrowia psychicznego, natężenia objawów depresji oraz poziomu lęku związanego z chorobą i śmiercią. Wyniki tych badań wykazały nie tylko poprawę stanu psychicznego i złagodzenie objawów depresji, ale również zmniejszenie lęku przed śmiercią.
Tam, gdzie prowadzi się badania naukowe nad wpływem psylocybiny, ośrodki, które prowadzą badania nad potencjałem leczniczym tych grzybów, borykają się jednak z wieloma trudnościami — firmy farmaceutyczne nie są zainteresowane finansowaniem tych badań, stąd trudności z pozyskiwaniem finansowania badań, pokonania wymagają również regulacje prawne zakazujące wykorzystywania psylocybiny w celach medycznych. Wynika jednak z tych badań wniosek następujący, wiele przemawia za dużym potencjałem psylocybiny przy jednoczesnym małym ryzyku przedawkowania, niskiej toksyczności oraz bardzo obiecujących wynikach dotychczasowych badań. Mimo to, psylocybina jest w Polsce zakazana, wzbudza szereg kontrowersji, jest substancją kontrolowaną, jej posiadanie, uprawa oraz handel są zabronione.
Status prawny psylocybiny w Polsce

W Polsce psylocybina jest zakazana i formalnie znajduje się na liście substancji psychotropowych grupy I-P (najsurowsza kategoria). Oznacza to, że posiadanie, sprzedaż, produkcja i używanie psylocybiny lub grzybów, które ją zawierają jest nielegalne i zagrożone sankcjami karnymi. Również uprawa i obrót grzybami psylocybinowymi jest karalne; przepisy nie przewidują normalnego „medycznego jej użycia”, jak dzieje się to w niektórych krajach zachodnich. Badania naukowe mogą być prowadzone, ale tylko po uzyskaniu specjalnych zgód i zezwoleń, co bardzo ogranicza ich skalę i program.
W zapisach istnieją pewne różnice między grzybnią (wegetatywną częścią grzyba bez psychoaktywnych związków) a owocnikami zawierającymi psylocybinę — ta pierwsza czasami jest dopuszczalna jako „materiał biologiczny”, pod warunkiem że nie zawiera substancji kontrolowanych.
A jednocześnie, potencjał terapeutyczny psylocybiny jest jednym z najintensywniej badanych psychodelików w medycynie – wykazuje obiecujące wyniki w leczeniu depresji, uzależnień i zaburzeń lękowych.
Potencjał terapeutyczny psylocybiny
Choć grzyby psylocybinowe kojarzą się historycznie z rekreacją, współczesna medycyna bada ich zastosowania w terapii kilku poważnych zaburzeń: w leczeniu depresji, uzależnień od różnych substancji, stanów lękowych. Jeżeli chodzi o depresję, to kliniczne badania z udziałem osób z depresją dużego stopnia wykazały, że terapia psylocybiną wraz z psychoterapią może prowadzić do szybkiej i często długotrwałej poprawy objawów – u części pacjentów nawet do 12 miesięcy po jednym lub dwóch podaniach. Duże retrospektywne obserwacje sugerują, że efekty antydepresyjne mogą utrzymywać się nawet do kilku lat po jednej sesji, choć dane te trzeba traktować ostrożnie z powodu ograniczeń badanej próby i metodologii. W przypadku różnych uzależnień badania opublikowane w Journal of Psychopharmacology oraz inne prace pilotowe sygnalizują, że psylocybina może pomagać w leczeniu uzależnień – np. od alkoholu czy nikotyny – zmniejszając intensywność głodu i wspierając utrzymanie abstynencji. Jeżeli chodzi o stany lękowe, PTSD i inne stany psychiczne, dane z małych, wstępnych badań oraz najnowsze przeglądy naukowe wskazują, że psylocybina może zmieniać sposób funkcjonowania sieci neuronalnych, potencjalnie wspomagając leczenie PTSD i innych zaburzeń lękowych. Badania wykazują także, że psylocybina może zwiększać neuroplastyczność (zdolność mózgu do tworzenia nowych połączeń), co tłumaczy jej terapeutyczne efekty. Mając takie dane można by zrobić z nich należyty użytek.



