Trudno gojące się rany pod kontrolą – najnowsze terapie, które zmieniają los pacjentów
Rany, które goją się z trudem mogą bardzo utrudnić nasze codzienne życie. To wyzwanie medyczne, które dotyka blisko miliona Polaków. Na szczęście współczesna medycyna oferuje coraz skuteczniejsze narzędzia – od nowoczesnych opatrunków po innowacyjne terapie regeneracyjne. Warunek jest jeden: trzeba leczyć nie tylko samą ranę, ale przede wszystkim jej przyczynę.
Rozmawiamy z dr Przemysławem Lipińskim – prezesem Polskiego Towarzystwa Leczenia Ran.
Co jest definicją trudno gojącej się rany i dlaczego u niektórych pacjentów proces gojenia nie przebiega prawidłowo?
Trudno gojącą się ranę definiujemy jako ranę, która nie podlega fizjologicznemu procesowi gojenia. W ujęciu tradycyjnym mówiliśmy o ranie przewlekłej, co interpretowano jako trwającą dłużej niż 6 tygodni. Dziś już wiemy, że nie kryterium czasu jest tu najważniejsze.
Na przykład cukrzyca w znacznym stopniu utrudnia gojenie ran oraz osłabia naturalne mechanizmy obronne organizmu przed zakażeniami. Choroba ta powoduje również neuropatię — uszkodzenie nerwów obwodowych, szczególnie tych najdłuższych, m.in. w stopach, co prowadzi do utraty odczuwania bólu. Chorzy na cukrzycę często zmagają się także z otyłością, która powoduje przeciążenie stóp. W takiej sytuacji nawet niewielka, pozornie niegroźna rana może przerodzić się w trudno gojące się owrzodzenie, a w konsekwencji w tzw. stopę cukrzycową.
To niezwykle niebezpieczna i niestety często śmiertelna choroba. Ryzyko śmierci z powodu stopy cukrzycowej jest takie jak w wyniku nowotworów złośliwych. Śmiertelność 5-letnia wśród pacjentów ze stopą cukrzycową wynosi około 30%, a wśród osób po amputacji kończyny nawet 60% nie przeżywa kolejnych 5 lat.
W Polsce na stopę cukrzycową cierpi około 200 tysięcy osób, a jeśli zsumować wszystkie trudno gojące się rany, mówimy o nawet milionie pacjentów.
Wśród najczęściej spotykanych trudno gojących się ran znajdują się owrzodzenia podudzi – bolesne, dokuczliwe, wpływające na obniżenie jakości życia, często prowadzące do depresji oraz wykluczenia społecznego i zawodowego. Nie są jednak chorobą śmiertelną.
Kolejną liczną grupę stanowią pacjenci z odleżynami, które „powstają” głównie u chorych leżących – w szpitalach, w domach opieki oraz w domach prywatnych. W tym przypadku kluczowa jest profilaktyka.
Spotykamy też pacjentów z nowotworami skóry, które mogą przypominać niegojące się rany, a niekiedy są przerzutami z innych narządów. Istnieje również obszerna grupa ran atypowych, spowodowanych na przykład chorobami dermatologicznymi lub reumatologicznymi. Czasami trudno ustalić przyczynę braku gojenia, dlatego tak ważna jest odpowiednia diagnostyka. Wielu pacjentów cierpi na choroby współistniejące, stąd leczenie ran wymaga współpracy zespołu wielodyscyplinarnego.
Jakie są nowe odkrycia i technologie w leczeniu trudno gojących się ran?
Nowoczesne leczenie ran skupia się na przyczynie ich powstania, a nie tylko na postępowaniu miejscowym.
Istnieje podstawowy standard leczenia obowiązujący przy każdym rodzaju rany – zestaw kluczowych czynności, bez których żadna rana nie ma szans się zagoić. W przypadku odleżyn konieczne jest odciążenie miejsca rany, prawidłowe ułożenie chorego, częste zmiany pozycji stosowanie specjalistycznych materaców przeciwodleżynowych oraz unikanie nadmiernego zawilgocenia skóry. Jeśli pominiemy te podstawy, nawet najbardziej zaawansowane technologie nie przyniosą efektu.
Przy stopie cukrzycowej standardem jest odpowiednio dobrane obuwie odciążające. W przypadku owrzodzeń żylnych podstawą jest terapia uciskowa – bandażowanie albo stosowanie wyrobów gotowych. Regularne noszenie wyrobów uciskowych znacząco zmniejsza również ryzyko powstania nowych owrzodzeń. Niestety, pacjenci często szukają nowatorskich rozwiązań, pomijając fundamenty terapii.
Każdą ranę należy systematycznie oczyszczać. Dopiero po spełnieniu tego warunku możemy wdrażać nowoczesne terapie. Dostępnych metod jest bardzo wiele i dobiera się je do konkretnego etapu gojenia.
W fazie stanu zapalnego stosuje się m.in. tlenoterapię: komory hiperbaryczne lub tlen aplikowany bezpośrednio do rany. Tlen działa przeciwzapalnie i przeciwbakteryjnie.
Do dyspozycji są również opatrunki z tlenkiem azotu, srebrem, miedzią, miodem oraz innymi substancjami działającymi przeciwbakteryjnie. W przypadku głębokich ran można stosować granulki z antybiotykiem, aplikowane do wnętrza rany. Pomocna bywa także zimna plazma o silnym działaniu przeciwdrobnoustrojowym.
Na etapie regeneracji, kiedy chcemy pobudzić tkanki do odbudowy, stosuje się m.in. kolagen, kwas hialuronowy, osocze bogatopłytkowe, fibrynę bogatopłytkową czy komórki macierzyste pobierane od pacjenta. Także i na tym etapie można zastosować tlenoterapię.
W terapii wykorzystywane są również substytuty skóry – produkty kolagenowe lub wykonane z innych naturalnych albo syntetycznych materiałów. Podobne działanie regeneracyjne mają lasery stymulujące gojenie.
Mimo że metod jest wiele, żadna z nich nie jest „cudowna”. Każda rana wymaga indywidualnego podejścia i kompleksowego leczenia.
Czym jest terapia podciśnieniowa?
To metoda polegająca na założeniu szczelnego opatrunku, do którego podłącza się aparat generujący stałe lub zmienne podciśnienie. Taka terapia przyspiesza gojenie i oczyszczanie rany, zmniejsza wysięk, redukuje obrzęk oraz pobudza tkanki do regeneracji. Brzegi rany zbliżają się do siebie, jakby były „zasysane” do środka. To bardzo skuteczna metoda, a przenośne aparaty podciśnieniowe często wypożyczamy pacjentom do domu. Coraz bardziej popularne są również małe aparaty, o rozmiarach kieszonkowych, które pacjent nabywa na własność.
Czytaj też: Stopa cukrzycowa – śmiertelne zagrożenie, o którym wciąż mówi się za mało
A co z terapią larwami?
To niezwykle precyzyjna metoda oczyszczania ran z martwych tkanek. Larwy usuwają wyłącznie tkankę martwą, nie naruszając zdrowej. Dzięki temu proces oczyszczania jest dokładny, selektywny i przyspiesza gojenie.
Jakie opatrunki specjalistyczne stosuje się dziś najczęściej?
Opatrunków mamy bardzo wielki wybór. W zależności od rodzaju i etapu rany wykorzystuje się opatrunki hydrożelowe, alginianowe, poliuretanowe, superchłonne, siatkowe, foliowe i wiele innych. Ich zadaniem jest stworzenie optymalnego środowiska do gojenia – ani zbyt wilgotnego, ani zbyt suchego.
A co z terapią komórkami macierzystymi?
To wciąż kosztowne procedury, które nie są refundowane. Komórki macierzyste pobiera się od pacjenta i podaje do rany na etapie przebudowy tkanek, aby przyspieszyć jej zamykanie i stymulować tworzenie nowych komórek. Często stosujemy również fibrynę bogatopłytkową, która jest o wiele mniej kosztowna a też przynosi znakomite efekty.
Czy dieta i suplementacja mogą wspierać gojenie ran?
Tak, prawidłowe żywienie odgrywa niezwykle ważną rolę. W przypadku trudno gojących się ran organizm traci duże ilości białka wraz z wysiękiem, dlatego konieczne jest uzupełnianie strat poprzez dietę bogatobiałkową lub odpowiednie suplementy. Ważne są również aminokwasy, cynk oraz witamina D. Dostępne są gotowe preparaty żywieniowe wspomagające leczenie ran.
Dlaczego niektórzy pacjenci z cukrzycą rozwijają stopę cukrzycową, a inni nie? Jak jej uniknąć?
Ok. miliona Polaków – co czwarty pacjent z cukrzycą – jest zagrożonych rozwojem ran na stopach. Dlatego kluczowa jest profilaktyka.
Pacjent i lekarz powinni regularnie kontrolować stan stóp. Jeśli pacjent nie ma jeszcze objawów patologicznych w obrębie stóp, raz w roku konieczna jest profesjonalna ocena pod kątem niedokrwienia i neuropatii. W przypadku ich stwierdzenia należy wdrożyć odpowiednie działania profilaktyczne. Przy deformacjach stóp rekomendowane są wkładki lub obuwie wykonywane na miarę. Przy odciskach i pękających piętach pacjent powinien pozostawać pod opieką podologa.
W zaawansowanych postaciach cukrzycowej choroby stóp, choć jeszcze bez owrzodzeń, wskazane jest codzienne mierzenie temperatury grzbietów stóp – różnica temperatur może świadczyć o rozwijającym się stanie zapalnym. Jeśli tak się dzieje, trzeba niezwłocznie skontaktować się z lekarzem.
W razie wykrycia jakichkolwiek problemów, profesjonalna kontrola stóp powinna być powtarzana częściej niż raz do roku, na przykład co 6 albo co 3 miesiące. Samokontrola powinna natomiast być wykonywana codziennie, ponieważ dla diabetyka nie istnieje „błaha rana” stopy. Nawet niewielkie otarcie, zadrapanie czy pęknięty odcisk może być początkiem ciężkiego zakażenia, które stanowi realne zagrożenie życia.

Dr n. med. Przemysław Lipiński
Prezes Zarządu Polskiego Towarzystwa Leczenia Ran. Absolwent Akademii Medycznej w Łodzi, specjalista chirurg, doktor nauk medycznych. Założyciel i kierownik Pracowni Leczenia Ran w Łodzi, działającej na zasadzie zespołu wielodyscyplinarnego. Zajmuje się leczeniem trudno gojących się ran, ze szczególnym uwzględnieniem stopy cukrzycowej. Jest reprezentantem Polski w międzynarodowej organizacji D-Foot International, należy do International Association of Diabetic Foot Surgeons. Jest członkiem komitetu redakcyjnego czasopisma Wound Masterclass oraz członkiem rady naukowej czasopisma Leczenie Ran. Współautor wytycznych Polskiego Towarzystwa Leczenia Ran na temat stopy cukrzycowej (2021) i terapii larwalnej (2023). Autor publikacji naukowych i wystąpień na licznych konferencjach i kongresach z zakresu wulnerologii. Prowadzi intensywną działalność edukacyjną dotyczącą leczenia ran, w tym również w ramach misji szkoleniowych do krajów rozwijających się. W czasie wolnym członek i wolontariusz stowarzyszenia Polska Misja Medyczna, uczestnik wyjazdów misyjnych do szpitali w Ugandzie, Zambii i Papui Nowej Gwinei. Prezes zarządu Stowarzyszenia Wychowanków Gimnazjum i Liceum im. Mikołaja Kopernika w Łodzi, członek rady fundatorów fundacji charytatywnej „Koper Pomaga”, instruktor ZHP w stanie spoczynku, zamiłowany podróżnik.



