Strona główna » Fakty i mity o statynach
Ekspert radzi Terapie naturalne ZDROWIE

Fakty i mity o statynach

Czosnek 990x556

Rozmawiamy z prof. Andrzejem Frydrychowskim – autorem książki Choroby układu krążenia”

Statyny to grupa leków bardzo często przepisywanych pacjentom z podwyższonym poziomem cholesterolu, jednak ich przyjmowanie nie pozostaje bez efektów ubocznych dla naszego organizmu. Czy istnieją jakieś inne, naturalne sposoby na obniżenie cholesterolu?

Czym są statyny, jak działają i jakie mogą mieć skutki uboczne?

Statyny to związki, których zadaniem jest obniżenie poziomu cholesterolu. Niestety w efekcie ich działania poziom ten obniża się do absurdalnie niskich wartości, które powodują, że zaczynamy mieć problemy zdrowotne. Przede wszystkim musimy obalić mit, że cholesterol odpowiada za procesy miażdżycowe. Nie jest to prawdą i samo to założenie, jest nieporozumieniem.

Jeżeli obniżymy cholesterol, to będziemy mieli olbrzymie problemy zdrowotne, ponieważ jest on bardzo potrzebny w naszym organizmie. Wchodzi on w skład  osłonek mielinowych w nerwach, jest składnikiem naszego mózgu, jest składnikiem wielu hormonów. Ponieważ nasz mózg jest zbudowany z cholesterolu, więc przy obniżonym cholesterolu nie będzie dobrze funkcjonował. Zaburzenia pamięci są charakterystyczne przy stosowaniu statyn, a potem się zastanawiamy, skąd jest tylu chorych na demencję i chorobę Alzheimera. A ponieważ normy cholesterolu ciągle są obniżane, to w tej chwili podaje się statyny ludziom zdrowym, a nawet i dzieciom, tylko po to ażeby zwiększyć jego sprzedaż. Uważam, że statyny są jednym z największych błędów w medycynie, bo doprowadza do kalectwa, a nawet do śmierci wielu osób.

Podawanie statyn blokuje syntezę koenzymu Q10 – niezwykle ważnego związku, który jest silnym przeciwutleniaczem niezbędnym do życia! Więc jeżeli już ktoś bierze statyny, to powinien suplementować także koenzym Q10.

Działanie uboczne statyn jest olbrzymie. Przede wszystkim powodują uszkodzenie mięśni, wywołując miopatię, co w krótkim czasie prowadzi do problemów z poruszaniem się. Pojawiają się bóle i zapalenia mięśni, zmęczenie, nocne skurcze i bóle ścięgien. Szacuje się, że ok. 1 500 000 osób na świecie cierpi z powodu chorób mięśni, spowodowanych zażywaniem statyn.

Statyny hamują działanie witaminy K2, która decyduje o transporcie jonów wapnia do kości. Niedobór K2 sprawia, że wapń osiada np. w naczyniach tętniczych, prowadząc do ich zwapnienia. W wielu badaniach wykazano, że wysokie dawki statyn, powodują wzrost zachorowań na cukrzycę, poprzez zmniejszenie wrażliwości komórek na insulinę

Tak więc nie tędy droga. Jak już bardzo chcemy obniżyć poziom cholesterolu, to możemy to zrobić w sposób naturalny.

Cholesterol jest syntetyzowany w wątrobie. W związku z tym, zacznijmy od zadbania o wątrobę. Warto też zrozumieć, że blaszka miażdżycowa pojawia się wtedy, gdy mamy proces zapalny śródbłonka. A cholesterol to taki kit, którym organizm próbuje załatać śródbłonek. W związku musimy sprawdzać czy mamy jakiś stan zapalny w organizmie.

Jakie badania powinniśmy wobec tego zrobić?

Są dwa niezwykle ważne parametry – poziom homocysteiny który wskazuje na stan zapalny śródbłonka naczyń i nie powinien  przekraczać 9 μmol/l. Jeśli przekracza, to leczenie jest banalnie proste – musimy podać witaminy z grupy B oraz omega-3, aby zlikwidować stan zapalny. Powinniśmy też zbadać  poziom wit.D3, który powinien być między 80 a 100 μg/ml, a nie jak mówią 30μg/ml. Radziłbym też zbadać apolipoproteine  A, są to drobnocząsteczkowe cząsteczki cholesterolu odpowiedzialne za blaszki miażdżycowe.

Warto też zbadać białko C-reaktywne, czyli tak zwane białko ostrej fazy – jeśli jest podwyższone, to mamy stan zapalny. A od stanu zapalnego zaczyna się każda choroba.

Co w takim razie możemy zrobić jeśli nie chcemy przyjmować statyn?

To dieta wysoko węglowodanowa spowodowała taki lawinowy wzrost chorób cywilizacyjnych. W związku z tym powinniśmy wyrzucić z diety możliwie wszystkie węglowodany, szczególnie te proste. Nie bójmy się dobrego tłuszczu – masła, smalcu, oliwy z oliwek , oleju lnianego, czy kokosowego. Dołóżmy do tego ruch i nawet tylko takie małe zmiany w naszym życiu spowodują poprawę zdrowia.

Warto też zrobić coś znakomitego dla organizmu, czyli tak zwany “post przerywany” – jedzenie tylko w okienku 7 godzinnym i 17 godzin przerwy (ważne jest odpowiednie nawodnienie organizmu). Organizm rozpoczyna wtedy eliminować to, co niepotrzebne. Taki post jest bardzo zdrowy.

Jeżeli okaże się, że mamy podwyższone białko C-reaktywne, czyli mamy stan zapalny, to musimy sami się wziąć do roboty. Polecam nowe wydanie naszej książka pt.: “Choroby układu krążenia”. Opisujemy w niej, co zrobić, żeby nie zachorować i jak leczyć się naturalnie, kiedy już zachorujemy. Można ją kupić na stronie www.skuteczniewyleczyc.pl. Jest w niej szereg bardzo praktycznych uwag o najczęściej występujących schorzeniach układu sercowo-naczyniowego.

Nasze życie jest też pełne stresu, który negatywnie wpływa na nasze zdrowie. Polecam naturalne adaptogeny, a nie farmaceutyczne leki obniżające stres, bo ich działania uboczne są olbrzymie.

Nasz organizm nie potrzebuje leków, trzeba mu dostarczyć to, co potrzebne do życia i nie przeszkadzać. A my często bierzemy leki, które mają silne działania uboczne.

Należy pilnować podstaw zdrowia np. nawodnienia – wypijać te 2,5-3 litra wody dziennie. W ten sposób naturalnie rozcieńczamy krew. Wszystkie procesy biochemiczne toczą się w komórkach, gdzie musi być woda. Kiedy będziemy odwodnieni, wszystko nam się zacznie walić. To proste rzeczy, a aż niewiarygodne, jak bardzo skuteczne.

Czy jest coś takiego jak zły cholesterol?

Nie ma złego ani dobrego cholesterolu. To są kolejne mity. Organizm sam wszystko reguluje i nie wolno nam się wtrącać. Warto jedynie zwrócić uwagę na drobnocząsteczkową apolipoproteinę A. Wartość cholesterolu nie powinna być niższa niż 200, nawet przy 300 – 320 nic się nie dzieje, a przecież ostatnio obniżono normy to 100mg/ml.

Co w przypadku, kiedy już ktoś ma wysoki cholesterol, a nie chce brać statyn?

Przede wszystkim wyrzucamy z diety węglowodany, które odpowiadają za stan zapalny. Obecnie praktycznie wszystkie rodzaje mąki pszennej są modyfikowana genetycznie i odpowiadają za odczyn zapalny. Przede wszystkim polecam zadbać o oczyszczenie wątroby. Bardzo tani i prosty sposób to ostropest plamisty, który znakomicie poprawia stan wątroby. Włączamy większą ilość zdrowych tłuszczy bogatych w omega-3 (masło, olej kokosowy, lniany, oliwa z oliwek z pierwszego tłoczenia), a wyrzucamy tłuszcze trans i utwardzane (fast foody), które również powodują stany zapalne.

Musimy się pozbyć metali ciężkich i toksyn. W tym celu możemy zastosować glinkę kaolinową, która działa jak absorbent i wiąże metale ciężkie. Pamiętajmy też o pasożytach, których warto się pozbyć. Tak jak odrobaczamy psa czy kota i my powinniśmy się odrobaczać przynajmniej 1-2 razy w roku. Przyjmując 1 ł dziennie suszonych, zmielonych kurek (grzybów) pozbędziemy się pasożytów w prosty i naturalny sposób. Warunkiem zachowania odpowiednich właściwości jest suszenie grzybków w temp. poniżej 40 C. Bardzo ważna jest suplementacja wit.B3, która również m.in. obniża poziom cholesterolu.

Roznorodnosc przypraw 1024x1024

A czy są jakieś zioła, które mogłyby nam pomóc obniżyć cholesterol?

Bardzo pomocny jest za to np. fermentowany czerwony ryż (Monascus purpureus), który zawiera naturalne statyny jak monakolina K. Według badań może istotnie obniżać poziom cholesterolu LDL nawet o kilkanaście procent. Analogicznie monakolina K znajduje się w lekach obniżających cholesterol we krwi. Działanie czerwonego ryżu jest potwierdzone w badaniach i redukuje LDL o ok. 1 mmol/l (ok. 38 mg/dl), co jest porównywalne z małymi dawkami statyn.

Czosnek zawierający allicynę, która może hamować aktywność enzymu HMG-CoA, odpowiedzialnego za syntezę cholesterolu w wątrobie. Metaanaliza 39 badań klinicznych wykazała, że czosnek może obniżać całkowity cholesterol o ok. 8%.

Inne zioła, które można stosować to np. guggul (Commiphora mukul), zioło znane z Ajurwedy, czy zielona herbata, która może obniżać LDL średnio o ok. 7 mg/dl.

A także kozieradka pospolita (Trigonella foenum-graecum), babka jajowata (Plantago ovata), ostropest plamisty (Sylibum marianum), które wspierają pracę wątroby i metabolizm lipidów. Karczoch, a konkretnie ekstrakt z jego liści, też może zmniejszać całkowity cholesterol średnio o ok. 17 mg/dl. No i sok z granatu, to kolejna genialna rzecz prosto z natury. Bardzo polecam też nasiona chia i chlorellę, która ma świetne działanie dla zdrowia. A jeśli chodzi o działanie przeciwzapalne, to na pewno kurkumina, przyjmowana razem z piperyną.

W mojej książce opisałem dokładne protokoły postępowania, by pozbyć się już powstałej blaszki miażdżycowe. Stosujemy tam witaminę C, lizynę, prolinę, koenzym Q10, witaminę K2, D3, E. To wszystko spowoduje zmniejszenie blaszek miażdżycowych. Wszystkie te nasze protokoły są skuteczne i bez skutków ubocznych. Zachęcam do zakupu książki, dzięki której można naprawdę zgłębić temat, dostępnej na stronie www.skuteczniewyleczyc.pl

AF NOWA 4 744x702 2

Tematy

Reklama

Reklama