Witamina D – czy samo słońce już wystarczy? Jak mądrze dawkować „witaminę życia” podczas pierwszych spacerów
Po długich miesiącach zimowej szarości, pierwsze marcowe promienie słońca budzą nasz entuzjazm do spacerów i aktywności na dworze. Instynktownie czujemy, że nadszedł moment, w którym nasz organizm zaczyna samoistnie produkować niezbędne zasoby witaminy D. Jednak z perspektywy fizjologii i geografii sprawa jest znacznie bardziej złożona. Ale czy na pewno słońce w marcu będzie gwarantem wytwarzania przez nasz organizm witaminy D w naszej szerokości geograficznej?
Synteza skórna witaminy D – twarde dane medyczne a marcowe słońce
Aby w naszej skórze zaszedł proces fotolizy 7-dehydrocholesterolu, niezbędne jest promieniowanie UVB o konkretnej długości fali. Niestety, w Polsce, ze względu na nasze położenie geograficzne, efektywna synteza skórna witaminy D w miesiącach zimowych i wczesnowiosennych praktycznie nie następuje. Ponieważ słońce operuje wciąż zbyt nisko nad horyzontem, co sprawia, że warstwa ozonowa niemal całkowicie pochłania kluczowe pasmo UVB. Nawet jeśli spędzimy długie godziny na zewnątrz, nasz organizm nie otrzyma impulsu niezbędnego do produkcji „witaminy życia”.
Marzec to statystycznie miesiąc, w którym zapasy witaminy D zmagazynowanej w tkance tłuszczowej podczas lata uległy już całkowitemu wyczerpaniu. Zanim więc zaczniemy liczyć na darmową dawkę energii ze słońca, nie powinniśmy przerywać suplementacji witaminy D.
Czytaj też: prof. Carsten Carlberg: Dlaczego witamina D jest tak ważna dla naszego zdrowia?
Niedobór witaminy D – objawy
Wiosenne przesilenie, które kojarzymy z chronicznym zmęczeniem i podatnością na infekcje, to często nic innego jak manifestacja niedoboru witaminy D. Receptor VDR (Vitamin D Receptor) znajduje się w niemal każdej komórce naszego ciała, także w mitochondriach odpowiedzialnych za produkcję energii. Gdy poziom jest zbyt niski, odczuwamy spadek nastroju, bóle kostno-stawowe oraz osłabienie siły mięśniowej. Co więcej, witamina D to fundament doporności – wpływa ona na aktywację limfocytów T, które są pierwszą linią obrony przed wirusami.
Pierwszym krokiem do mądrej suplementacji powinno być zbadanie poziomu witaminy D – pozwala to uniknąć dawkowania „na oko”. Organizm posiada mechanizmy rozkładające nadmiar wyprodukowanej skórnie witaminy D, a więc nie ma możliwości przedawkowania “słonecznej” naturalnej suplementacji. Jednak w przypadku suplementacji doustnej, precyzja dawkowania jest kluczowa dla zachowania zdrowej gospodarki wapniowo-fosforanowej.

Witamina D3 jak przyjmować, żeby się wchłonęła?
Sama decyzja o suplementacji doustnej to połowa sukcesu. Kluczowe jest to, jak przyjmować wit.D, żeby się wchłonęła efektywnie? Ponieważ jest to związek rozpuszczalny w tłuszczach, musi być przyjmowany w towarzystwie posiłku zawierającego zdrowe kwasy tłuszczowe. Coraz częściej eksperci podkreślają połączenie witamin D3-K2-MK7 i nie jest to tylko chwyt marketingowy. Witamina K2 pełni rolę „drogowskazu”, który kieruje wapń do kości i zębów, zapobiegając jego osadzaniu się w naczyniach krwionośnych. Nie można zapominać o magnezie – bez odpowiedniej ilości tego pierwiastka, aktywna forma witaminy D w organizmie nie zostanie wytworzona, gdyż enzymy odpowiedzialne za jej metabolizm są od niego zależne.
Jak bezpiecznie korzystać ze słońca i wspierać zdrowie wiosną?
Marzec to czas przejściowy, w którym musimy zachować czujność. Słońce, mimo że mocniej już świeci, nie jest jeszcze w stanie zapewnić nam pełnej ochrony przed niedoborami witaminy D. Nie rezygnujmy z mądrego wsparcia suplementacyjnego. Witamina życia właściwości swoje ukazuje wtedy, gdy traktujemy ją jako element holistycznego systemu dbania o nasze zdrowie. Pamiętajmy, że każda decyzja o suplementacji powinna być świadoma i poprzedzona analizą potrzeb naszego ciała. Dzięki takiemu podejściu, wejdziemy w pełną wiosnę zregenerowani, pełni energii i odporni na wyzwania, jakie niesie ze sobą zmieniająca się aura.



