Tężyczka utajona – zaburzenie, które dotyka tysięcy kobiet, ale wciąż pozostaje niedostatecznie rozpoznane
Coraz więcej kobiet w wieku 25-50 lat mierzy się codziennie z różnymi objawami takimi jak zmęczenie, skurcze mięśni, mrowienia i drżenia w ciele, bóle głowy, kołatanie serca, mgła mózgowa, lęk bez wyraźnej przyczyny. Za tymi objawami często kryje się tężyczka utajona. Na rynku właśnie pojawiła się pierwsza w Polsce książka opisująca mechanizmy tego zaburzenia napisana przez kobietę, która miała tężyczkę utajoną i samodzielnie z niej wyszła.
Czym właściwie jest tężyczka utajona
Tężyczka utajona to zaburzenie regulacyjne, w którym układ nerwowy reaguje zbyt intensywnie na bodźce, ponieważ zaburzona jest równowaga elektrolitowa – przede wszystkim magnezu, ale też wapnia i potasu oraz występują niedobory witamin m.in. z grupy B i D. Kluczowy jest tu sam przymiotnik „utajona”, ponieważ nie można jej zdiagnozować na podstawie standardowych badań krwi.
Choroba pogranicza, której medycyna nie przypisała do jednej szuflady
Tężyczka utajona to jedno z najbardziej niejednoznacznych zjawisk. Leży na styku neurologii, endokrynologii, kardiologii i psychiatrii. Żaden z tych działów nie „posiada jej na własność”, gdyż nie jest to choroba sensu stricte a zestaw wielu różnych objawów.
Neurolog widzi nadpobudliwość, endokrynolog – hormony, kardiolog – kołatania przy zdrowym sercu, psychiatra – lęk. Każdy specjalista widzi fragment, rzadko całość. To stan, który potrafi latami chować się za „dobrymi wynikami” badań. Dlatego kobiety latami błądzą po gabinetach, słysząc: „nerwica”, „stres”, „nadwrażliwość”. Tymczasem ich układ nerwowy pracuje na zbyt wysokich obrotach z bardzo konkretnych, fizjologicznych przyczyn.
„Przez wiele miesięcy zmagałam się z mrowieniami, skurczami, zmęczeniem, problemami ze snem. Odwiedzałam lekarzy różnych specjalności, lecz wszystkie wyniki badań pozostawały „w normie”. Uznałam więc, że to stres, choć jego konsekwencje były dla mnie znacznie poważniejsze. Dopiero po długiej drodze diagnostycznej usłyszałam właściwe rozpoznanie: tężyczka utajona.” – Anna Gapińska, autorka książki.
Objawy, które trudno połączyć w całość
Tężyczka utajona rzadko zaczyna się gwałtownie. Najczęściej narasta po cichu, a jej objawy są zmienne i pochodzą z kilku układów naraz, przez co trudno spiąć je w jeden obraz. Najczęstsze objawy to:
– nerwowo-mięśniowe: mrowienia i drętwienia (palce, okolice ust), skurcze, drżenia, „uczucie prądu”, napięcie mięśni utrzymujące się mimo odpoczynku.
– autonomiczne: kołatanie serca, duszność, uczucie braku pełnego oddechu, zawroty głowy, nagłe fale ciepła i zimna, dolegliwości żołądkowo-jelitowe.
– psychiczne: lęk, napady paniki, „wewnętrzne drżenie”, drażliwość, kłopoty ze snem.
Warto podkreślić jedno: w tężyczce utajonej lęk jest zwykle skutkiem, a nie przyczyną. To odpowiedź mózgu na chaos sygnałów płynących z przeciążonego ciała, dlatego etykieta „to nerwy” rzadko jest całą prawdą.
„Głównym, choć nie jedynym, winowajcą tych wszystkich objawów jest brak magnezu. Magnez to minerał, który działa jak hamulec dla układu nerwowego i mięśni. Kiedy brakuje go w komórkach, nerwy stają się zbyt wrażliwe. Nawet mały impuls powoduje, że mięśnie zaczynają drżeć lub silnie się kurczyć. Wiemy, że magnez odpowiada za ponad 300 reakcji enzymatycznych w ciele. A skoro co drugi Polak ma duże niedobory, to potencjalna skala zjawiska tężyczki jest ogromna.” – Anna Gapińska
Pierwsza w Polsce książka o tężyczce utajonej
Anna Gapińska, która sama rok temu otrzymała diagnozę tężyczki postanowiła napisać o tym książkę w formie dostępnego dla wszystkich e-booka. Jest to pierwsza publikacja w Polsce w pełni poświęcona tężyczce utajonej i opisująca kompleksowo zjawisko jak i sposoby leczenia. Tom 1 „Tężyczka utajona. Objawy, Przyczyny, Diagnoza”, prowadzi czytelnika od zrozumienia mechanizmu zaburzenia, przez objawy i przyczyny, aż po praktyczny przewodnik diagnostyczny z tabelą badań laboratoryjnych. Tom 2 „Tężyczka utajona. Dieta” to praktyczny przewodnik po zdrowym i mądrym odżywianiu. Jakie produkty spożywcze wspierają odbudowę organizmu i dlaczego. Co warto kupować i jak przyrządzać posiłki, by nie tracić cennych składników odżywczych. Tom 3 „Tężyczka utajona. Suplementy” opisuje co warto mądrze i bezpiecznie suplementować, w jakich formach i dawkach. Książki łączy rzetelność opartą na źródłach medycznych z przystępnym, ludzkim językiem.
„Książka powstała z mojego osobistego doświadczenia. Chciałam napisać książkę, która przywraca kobietom spokój, nie przez obietnice, ale przez wiedzę. Tężyczka utajona to nie wyrok, tylko sygnał, że ciało prosi o uwagę. Wszystko, o czym piszę wdrożyłam u siebie i dziś jestem w pełni zdrowa. To była codzienna praca krok po kroku, by odbudować niedobory. Właśnie ukończyłam dietetykę. Dziś moją misją jest edukacja i realna pomoc kobietom w odzyskiwaniu równowagi poprzez zrównoważoną dietę, metody redukcji stresu, suplementację.” – Anna Gapińska
Książka skierowana jest zarówno do kobiet, które mają zdiagnozowaną tężyczkę utajoną, jak i do tych, które zmagają się z jej objawami i miesięcy szukają przyczyny swoich objawów. Jest również doskonałym uzupełnieniem wiedzy dla dietetyków, lekarzy rodzinnych, neurologów, endokrynologów, kardiologów, psychiatrów, psychoterapeutów jak również studentów medycyny.
Skala zjawiska
W Polsce nie prowadzi się statystyk w kierunku rozpoznania tężyczki utajonej, gdyż nie jest to choroba według klasyfikacji ICD-10. Są natomiast dostępne statystyki pokazujące tło, na którym rozgrywa się zaburzenie: powszechność niedoborów elektrolitów i witamin oraz skala zaburzeń lękowych i stresu. Nie są dowodem związku przyczynowo-skutkowego: „niedobór = tężyczka”. Pokazują natomiast, jak częste są warunki sprzyjające rozregulowaniu układu nerwowo-mięśniowego.
W badaniu prowadzonym w ramach Narodowego Programu Zdrowia (Warszawski Uniwersytet Medyczny, lata 2017-2020) niedostateczne spożycie magnezu stwierdzono u ok. 47% kobiet w wieku 19-64 lat. Około 90% Polaków ma niedobór witaminy D (stężenie 25(OH)D poniżej 30 ng/ml), a 67% głęboki niedobór (poniżej 20 ng/ml) – wynika z kolei z badania populacyjnego zespołu prof. Pawła Płudowskiego.
Na zaburzenia lękowe, będące częstym objawem i skutkiem tężyczki utajonej, cierpi w Polsce 16% osób. 40% Polaków śpi średnio na dobę mniej niż 7 godzin.
Dwóch na trzech odczuwa zmęczenie lub osłabienie. 24% Polaków doświadcza codziennie stresujących sytuacji. Dane te pochodzą z EZOP II (Epidemiologia Zaburzeń Psychiatrycznych i Dostępność Psychiatrii w Polsce) zrealizowanym przez Instytut Psychiatrii i Neurologii na próbie ok. 15 tys. osób.
Dlaczego to się łączy
Magnez, wapń i potas współtworzą równowagę elektrolitową, od której zależy pobudliwość nerwów i mięśni. Magnez uczestniczy też w regulacji układu nerwowego, a jego niedobory bywają wiązane w badaniach obserwacyjnych z nasileniem objawów lękowych i zaburzeniami snu. Przewlekły stres z kolei zwiększa wydatkowanie i wydalanie magnezu. To spójny, fizjologiczny kontekst dla objawów tężyczki utajonej.
Co ciekawe, Francja jest jedynym krajem w Europie, który prowadzi bardzo szczegółowe statystyki dotyczące problemów, pod którymi tężyczka utajona (we Francji zwana spazmofilią) kryje się we współczesnej medycynie. Statystyki wskazują, że dotyczy od 10 do 15 milionów Francuzów, głównie kobiet. Z tego powodu pojęcie to jest tam znacznie bardziej zakorzenione w świadomości społecznej niż w Polsce czy w innych krajach.
Skąd bierze się tężyczka utajona
Tężyczka utajona rzadko ma jedną przyczynę. Najczęściej to splot różnych czynników, które razem przechylają szalę w stronę nadpobudliwości nerwowo-mięśniowej. U jej podłoża leżą przede wszystkim niedobory: magnezu, który stabilizuje błony komórkowe nerwów, a także zaburzenia równowagi wapnia, potasu i witamin D oraz z grupy B. Do tego dochodzi przewlekły stres, który ma wymiar nie tylko psychiczny, ale i biochemiczny – hormony stresu zwiększają utratę magnezu, tworząc błędne koło, w którym niedobór nasila pobudliwość, a pobudliwość napędza napięcie. Obraz dopełniają styl życia „na najwyższych obrotach”, alkohol, uboga lub wysoko przetworzona dieta oraz zaburzenia wchłaniania w jelitach, przez które niedobory powstają mimo prawidłowego odżywiania.
„Skoro tężyczkę utajoną wywołują niedobory składników odżywczych, elektrolitów, witamin, nadmierny stres to przecież to nas już czegoś uczy. Musimy się zacząć lepiej odżywiać, jeść więcej warzyw a mniej przetworzonej żywności, wieczorem odłożyć telefon, umieć się zrelaksować, poczytać, pomedytować, ćwiczyć techniki poprawnego oddychania, aktywnie wypoczywać. To nie choroba, którą się wyleczy jedną tabletką, czy wyłącznie suplementacją magnezu. Powrót do równowagi wymaga od nas odbudowy na kilku poziomach.” – Anna Gapińska
Tężyczka utajona rzadko również występuje w izolacji. Często współistnieje z chorobami tarczycy (w tym Hashimoto), insulinoopornością, migreną czy zaburzeniami wchłaniania (celiakia, SIBO), które same zaburzają gospodarkę mineralną i hormonalną, dodatkowo utrudniając rozpoznanie.
Dlaczego warto się badać i jak sprawdzić, czy to tężyczka
Nierozpoznana tężyczka utajona potrafi latami obniżać jakość życia i prowadzić do błędnych, zastępczych diagnoz. Tymczasem, choć bywa „mistrzynią kamuflażu”, można ją wykryć. Diagnostyka opiera się na kilku krokach: dokładnym wywiadzie, badaniach laboratoryjnych (elektrolity, badanie magnezu w erytrocytach a nie w samej surowicy, wapń, potas, a także witamina D i witaminy z grupy B) oraz na prostych testach klinicznych. Badaniem, które najczęściej zamyka diagnozę, jest EMG z próbą tężyczkową, czyli kontrolowana prowokacja ujawniająca nadpobudliwość niewidoczną w spoczynku.
„Świadomość własnych objawów bywa pierwszym krokiem do głębszej troski o zdrowie. Gdy organizm otrzymuje właściwe wsparcie i czas, potrafi odzyskać równowagę. Wiele osób z tężyczką utajoną odnajduje spokój, energię i komfort życia dzięki zmianie stylu życia, zrównoważonemu odżywianiu, mądrej suplementacji oraz regulacji układu nerwowego. Ja również przeszłam tę drogę. Zmieniłam nawyki i właśnie ta zmiana stała się najpiękniejszym prezentem, jaki mogłam dać swojemu ciału. Dziś jestem zdrowa, spokojna i pełna energii tak jak kiedyś. I to bez leków „na nerwy”. – Anna Gapińska
E-booki dostępne są na stronie www.tezyczkautajona.pl

Anna Gapińska przez ponad 13 lat pracowała jako dyrektorka marketingu, jest trenerem biznesu i wykładowcą akademickim. Sama przeszła drogę od wielomiesięcznych, niezrozumiałych objawów do zmiany nawyków, stylu życia i odzyskania równowagi. Chęć powrotu do zdrowia, praca nad książką i setki przeczytanych publikacji i książek o zdrowiu zainspirowały ją, by zostać dietetykiem. Dziś, już jako dyplomowany dietetyk, łączy osobiste doświadczenie z wiedzą naukową, z zakresu dietetyki, zdrowych zasad żywienia i suplementacji i zamienia je w praktyczne narzędzia, by wspierać kobiety w odzyskaniu równowagi.



