Metoda dr Ackermana – skuteczny sposób na ból kręgosłupa i stawów
Wiele osób na co dzień odczuwa dolegliwości bólowe kręgosłupa, stawów czy mięśni. Często jednak klasyczne metody, które spotykamy w gabinetach fizjoterapeutycznych, nie do końca rozwiązują nasze problemy. Być może przynoszą chwilową ulgę, ale z reguły nie jest to długotrwały efekt. Rozmawiamy z mgr Jakubem Lipniewskim, fizjoterapeutą, który opiera swoją praktykę na nowatorskiej, wyjątkowo skutecznej metodzie dr Ackermana.
Coraz więcej osób cierpi z powodu dolegliwości bólowych kręgosłupa i mięśni. Jakie są nasze główne grzechy, które to powodują?
Nasz główny grzech to siedzący tryb pracy i brak motywacji do aktywności fizycznej po pracy, co powoduje mnóstwo dalej idących zmian. Druga grupa to pacjenci bardzo aktywni, którzy z kolei się przeciążają, ale z nimi łatwiej się pracuje, bo przez ruch tkanka jest dobrze ukrwiona i odżywiona, a więc szybciej się regeneruje.
Z jakimi dolegliwościami najczęściej spotyka się Pan w gabinecie? Zapewne są one zależne od wieku?
Najwięcej jest problemów z kręgosłupem, bo od niego wszystko się zaczyna – to nasza podpora, filar naszego organizmu. Młodzi, nawet już w wieku 15 lat, borykają się z problemami z odcinkiem szyjnym i przejściem szyjno-piersiowym. Osobom w średnim wieku dokuczają kolana, które są często pokłosiem problemów z kręgosłupem, a u osób starszych częstym problemem jest biodro, bark, co także ma swoje źródło w kręgosłupie.
A co jeśli chodzi o problem rwy kulszowej? Czy jest jakaś możliwość, żeby uniknąć ataku rwy kulszowej, kiedy czujemy, że ból się zbliża?
Zdecydowanie tak! Częstą radą jest, by wtedy nie ruszać się, brać leki przeciwbólowe i przeciwzapalne i czekać, aż przejdzie. Ja się z tym nie zgadzam. Moją pasją, z którą pracuję, jest biomechanika. Typowa rwa kulszowa dotyczy stanu zapalnego w obrębie nerwu kulszowego, a zwykle powodem stanu zapalnego jest ucisk mechaniczny, który podrażnia nerw kulszowy. Jeśli nie będziemy się ruszać, to nic tam się nie zmieni, więc ja proponuję bardzo łagodny i ostrożny ruch, aby zmniejszyć ucisk i zapobiec wzmożonemu napięciu mięśniowemu.
Mogą to być łagodne ruchy skrętne, bujanie, delikatne rozciąganie, zwisy na drążku czy japoński ukłon, które powodują rozluźnienie, eliminację metabolitów i doprowadzenie świeżej krwi do tkanek. Pacjent powinien odczuć ulgę. Najtańszym lekiem jest ruch. Można też przyjmować suplementy przeciwzapalne, jak kurkuma, żywokost, ale ja nie polecam leków przeciwzapalnych, chyba że ból jest bardzo silny. Stosowanie leków przeciwzapalnych uśmierza ból, ale paradoksalnie wydłuża czas regeneracji.
Oczywiście po zbadaniu pacjenta możemy indywidualnie wybrać ćwiczenia, ale bardzo ważne jest dowiedzieć się, dlaczego ten ból powstał, a najczęściej wiąże się z pewną asymetrią, skrętem rotacyjnym w obrębie miednicy. I tutaj bardzo przydaje się terapia Ackermana, którą stosuję w swojej praktyce.
Czy przy objawach bólowych powinniśmy się udać do fizjoterapeuty czy do lekarza? Czy możemy jakoś pomóc sobie, zanim trafimy do gabinetu?
Pierwszym suplementem przy skurczach mięśni jest magnez, ale jeśli on nie pomaga, to najczęściej mamy do czynienia z asymetriami, z których wynikają skurcze. Wtedy warto udać się do terapeuty, by ocenił sylwetkę i rozpoczął terapię. Fizjoterapeuta patrzy na nasze ciało pod względem funkcjonalnym, lekarz patrzy bardziej na anatomię. To fizjoterapeuta powinien być pierwszym wyborem, bo bardzo często jest on w stanie opanować ten ból. Doświadczony fizjoterapeuta będzie w stanie ocenić, czy pacjent nadaje się do terapii manualnej, czy powinien udać się do lekarza, aby zastosować leki, terapię neurofizyczną czy zabieg operacyjny.

Proszę opowiedzieć więcej o tej metodzie, z którą Pan pracuje, miałam okazję jej spróbować i uważam, że jest rewelacyjna.
Stosuję metodę dr Ackermana – ortopedy szwedzkiej rodziny królewskiej. Metoda została też rozwinięta przez Niemców i jest nazywana funkcjonalną osteopatią integracją (FOI). Metoda ta polega na balansowaniu nieprawidłowości postawy, korekcie asymetrii. W efekcie tego dochodzi do redukcji napięć mięśniowych i skurczów. Bo kiedy jesteśmy wychyleni w którąś ze stron, powstaje wzmożone napięcie mięśniowe, aby to zbalansować. Nawet jeśli pójdziemy na taki masaż klasyczny, tkanka się rozluźni i poczujemy się lepiej, ale ciało nadal pozostanie w tej samej pozycji i napięcia będą powracać.
Najczęściej problem wywodzi się z asymetrii miednicy, w wyniku czego powstają napięcia kompensacyjne i dochodzi do przeciążenia. Pracujemy więc na kręgosłupie, miednicy, biodrach i kiedy przywrócimy pacjenta do pozycji pionowej, jesteśmy w stanie uniknąć ponownego napięcia, bo bardziej równomiernie rozkłada się napięcie w obrębie mięśni posturalnych.
Zachwyciłem się tą metodą, bo sam miałem dość poważne dolegliwości kręgosłupa i po szkoleniu z tej metody okazało się, że bardzo wiele się zmieniło, a mój komfort życia zdecydowanie się poprawił. Minęło już ponad 10 lat i na dzień dzisiejszy mam tylko ułamek dolegliwości, które miałem wcześniej. Bardzo się cieszę, że mogę pomagać innym, a skutki tej pomocy są długotrwałe.
Dzięki tej metodzie niektórzy pacjenci uniknęli poważnych operacji. Doktor Ackerman na swoim szkoleniu powiedział, że gdyby społeczeństwo było rutynowo „równane”, liczba operacji wszczepienia endoprotez byłaby przynajmniej o połowę mniejsza.
Skąd się biorą bóle kręgosłupa według dr Ackermana?
W większości bóle kręgosłupa biorą się z pewnych asymetrii i przesunięć środka ciężkości w naszym ciele, przez co dochodzi do przeciążeń stawów i dolegliwości bólowych w napiętych mięśniach. Przy asymetrii miednicy np. dochodzi do funkcjonalnego skrócenia jednej nogi, a wynikiem tego jest rotacja w obrębie kręgosłupa. Stąd się właśnie biorą dyskopatie. Asymetrie w ciele to jest to, z czym przede wszystkim walczę, jeśli chodzi o moją pracę w gabinecie.
Czy w takim razie dyskopatia równa się zawsze operacja?
Wyniki ostatnich badań mówią, że dyskopatia nie zawsze równa się operacja. Miałem pacjenta, którego udawało nam się doprowadzić do całkowitej poprawy, choć miał już wyznaczony termin operacji. Badania dowodzą, że dysk ma możliwość regeneracji.
Jaka jest różnica pomiędzy klasycznymi zabiegami fizykoterapii a tą terapią, którą Pan stosuje?
Wszystkie zabiegi w zakresie fizykoterapii, jak pole magnetyczne, fala uderzeniowa, laser i inne, mają za zadanie stymulację tkanki do rozluźnienia i regeneracji, ale nie korygują postawy. Natomiast w metodzie Ackermana następuje korekta asymetrii, co prowadzi do prawidłowości biomechanicznej. Zabiegi te działają punktowo, regenerując tkanki, dzięki czemu czujemy poprawę, ale problem biomechaniczny pozostaje i prawdopodobieństwo nawrotu dolegliwości jest duże.
Zadaniem naszej metody biomechanicznej jest zoptymalizować ruch, aby tkanka mogła być odciążona i sama się regenerować. Pozostałe metody działają doraźnie, ale nie docierają do przyczyny problemu. To właśnie mnie zastanawiało, kiedy byłem studentem na praktykach – zobaczyłem, że wielu pacjentów przychodzi na zabiegi latami i zrozumiałem, że przez zabiegi my wcale ich nie leczymy. A ja chcę leczyć ludzi, chcę im pomagać, chcę ich usprawniać, chcę im dawać wolność od bólu – dlatego pracuję tą metodą.
A czy problemy psychologiczne, stres mają jakikolwiek wpływ na nasze napięcia mięśniowe?
Zdecydowanie tak. Cieszę się, że Pani zadaje to pytanie, bo to jest niezmiernie istotny aspekt. Nasze emocje, stres często powodują napięcia, napięciowe bóle głowy, problemy z narządami wewnętrznymi, np. układem pokarmowym. Silny stres może spowodować takie napięcia w odcinku lędźwiowym, że pacjent nie może wstać z łóżka. Uważam, że w takich przypadkach fizjoterapii powinna towarzyszyć praca z psychologiem, praktyka medytacji czy terapie ziołowe.
W metodzie Ackermana i FOI nie stosujemy rozwiązań siłowych. Może się wydawać, że przez to, że rozciągamy tkanki, głaszczemy czy oscylujemy, niewiele się dzieje, ale często na drugi dzień pacjent może się czuć jak po poważnym treningu. Dzieje się tak, ponieważ zachodzi aktywacja tych głębokich struktur i generalna korekta postawy, a efekt tego zabiegu jest długotrwały, widoczny i odczuwalny przez długi czas. Tak właśnie działa metoda Ackermana i FOI, która całkowicie zmieniła moje podejście do terapii i spojrzenia na pacjenta.

Jakub Lipniewski magister fizjoterapii WSSP w Lublinie, Master of Chiropractic Ackermann College Stockholm, certyfikowany terapeuta Funkcjonalnej Osteopatii i Integracji, uczestnik wielu szkoleń z zakresu Terapii Manualnej. W zawodzie od 2007 r. Prowadzi własny gabinet fizjoterapii Lipniewscy Rehabilitacja w Lublinie. Propagator systemu Terapii Manualnej Holistycznej opartej na analizie biomechanicznej. Doświadczenie kliniczne zdobywał w Klinice Ortopedii i Traumatologii SPSK 4 w Lublinie.



