Nietolerancja histaminy? Postaw na dietę eliminacyjną i suplementację enzymów
Bezsenność, reakcje przypominające alergiczne, nadpobudliwość, migreny – wszystko to może mieć związek z nietolerancją histaminy. Związek ten produkuje nasz organizm, ale część dostarczamy go mu sami. Czasem konieczne jest więc wprowadzenie diety eliminacyjnej, ewentualnie suplementacja enzymów zwanych DAO.
Spis treści:
- Czym jest nietolerancja histaminy.
- Jakie role pełni histamina w organizmie człowieka.
- Diagnostyka nietolerancji histaminy.
- Leczenie nietolerancji histaminy.
- Najnowsze badania dotyczące nietolerancji histaminy.
Nietolerancja histaminy to pojęcie stosunkowo świeże. Badania nad nią na dobrą sprawę zaczęły się około 2017 roku w Niemczech, Austrii i w Szwajcarii, a pytań póki co jest więcej niż odpowiedzi. Naukowcy uważają, że problem ten dotyczy 1, maksymalnie 2% populacji w skali globalnej, jest więc niemały (mniej więcej między 70 a 140 milionów osób). W 80% przypadków dotyczy to osób w wieku średnim lub starszym. Nietolerancja histaminy nie jest klasyfikowana jako alergia – pisze się o niej wręcz jako o pseudoalergii, objawia się bowiem nieimmunologiczną odpowiedzią organizmu. Zaliczana jest do szerokiej grupy nietolerancji pokarmowych i najprawdopodobniej jest związana z zaburzeniami w równowadze między histaminą nagromadzoną w organizmie, a zdolnością lub możliwością tegoż organizmu do jej degradacji, pozbywania się z ciała. Wskazuje na to obniżona aktywność oksydazy diaminowej/diaminooksydazy (DAO), enzymu obecnego w jelitach, a odpowiadającego właśnie za usuwanie nadmiaru histaminy, u osób diagnozowanych. Innym przypadkiem jest skutek uboczny pojawiający się w dłuższej farmakoterapii – niektóre leki zaburzają metabolizm histaminy lub stymulują jej uwalnianie. Wiadomo, że poziom DAO obniża się też przy niektórych chorobach (celiakia, choroba Leśniewskiego-Crohna) i infekcjach związanych z układem pokarmowym.
Skomplikowany neurohormon
Histamina to aktywny biologicznie związek, naukowo noszący nazwę 2-[4-imidazolilo]-etyloamina. To rodzaj hormonu tkankowego z grupy neurohormonów. Powstaje w ciele poprzez dekarboksylację histydyny, co odbywa się w komórkach tucznych (i tam jest magazynowana), bazofilach, makrofagach, limfocytach, płytkach krwi. Ale to nie jedyny sposób na powstawanie rezerw histaminy w organizmie. Można ją bowiem tez dostarczać wraz z pokarmami – znajdziemy ją w mięsie ryb, zwłaszcza makreli, sardeli i śledzi, dojrzewających serach, czekoladzie, winie, niektórych mięsach, a także w pokarmach, które były nieprawidłowo przechowywane, na przykład w zbyt wysokich temperaturach. Co ważne, ten sam produkt może mieć bardzo różną zawartość histaminy – wszystko zależy od sposobów przechowywania, świeżości, czasu przechowywania: różnice są drastyczne, przykładowo w emmentalerze czy wędzonej makreli wahają się między 0,1 mg/kg do… około 2000 mg/kg! Ta „dostarczana” histamina nosi nazwę egzogennej, ta wytwarzana endogennej. Receptory histaminowe są klasyfikowane do czterech klas: H1 do H4. Każdy typ tych receptorów ma inną ścieżkę sygnałową, która wyzwala inną reakcję. Ogólnie histamina pełni w organizmie funkcje regulujące i pomaga komunikować się komórkom. Uwalniana jest pod wpływem działania czynników będących mediatorami stanów zapalnych oraz alergicznych. Jest bardzo potrzebna i wartościowa na wielu poziomach – wpływa na lepsze gojenie się ran, rozwój płodu, procesy immunomodulacyjne, wpływa na syntezę cytokin czy agregację płytek krwi, stymuluje produkcję kwasu solnego w żołądku.
Kłopoty z diagnozą
Wcześniej wiadomo było, że można się zatruć, inaczej przesadzić histaminą egzogenną. Pierwszy taki przypadek opisano w 1974 roku w USA. Do objawów należy ból głowy, brzucha, nudności, wymioty, nadmierne pocenie, uderzenia/uczucie gorąca, przyspieszony rytm serca, wysypki na twarzy czy brzuchu, a także specyficzny lekko metaliczny posmak w ustach. Takie zatrucie najczęściej wiąże się ze spożyciem zepsutych produktów (ten pionierski przypadek w USA związany był z tuńczykiem z puszki). Potem zaczęto diagnozować nietolerancję histaminy, która powiązana jest również (lub zwłaszcza) z egzogennością. Tutaj niektóre objawy są nieco inne (powtarza się ból brzucha, głowy), przede wszystkim związane z pojawieniem się reakcji alergicznych i podobnych do nich (pseudoalergicznych), w tym świąd skóry, nieżyt nosa itp., ale i egzemy, atopowe zapalenie skóry, zespół jelita drażliwego, łzawienie oczu, nadmierne zmęczenie, nerwice, nadpobudliwość, arytmia, tachykardia, wypadanie włosów, nasilenie objawów chorób skórnych z trądzikiem różowatym na czele (histamina rozszerza naczynia prowadząc do drobnych dysfunkcji w obrębie skóry), bezsenność (wpływa na hormony odpowiedzialne za stan czuwania). Być może łączy się również z napadami migrenowymi. Czyli pojawiają się objawy ogólnoustrojowe, niespójne, wiązane z wieloma chorobami autoimmunologicznymi, cywilizacyjnymi, stylem współczesnego życia. Bo też tak zwane kofaktory, a więc czynniki decydujące o uwalnianiu histaminy z komórek tucznych są z nimi związane – to chociażby używki, stres, niesteroidowe leki przeciwzapalne, zmiany hormonalne, a i przemęczenie lub duży wysiłek fizyczny. Dobrze więc mając takie objawy wykonać na początek diagnostyczne testy na nietolerancję histaminy. Są one dwutorowe, z jednej strony określają stężenie histaminy w osoczu, z drugiej poziom i aktywność wspomnianej DAO. Jednoznaczna odpowiedź na to, czy ma się nietolerancję histaminy jest jednak trudna – mnóstwo objawów i czynników nakłada się na inne schorzenia lub może z nimi współistnieć. Potrzebne mogą być badania uzupełniające – na poziom cynku, miedzi, witaminy B6. Wiele osób podkreśla, że nietolerancję histaminy najlepiej wykrywają… negatywne testy na alergie pokarmowe: jeśli mamy po spożyciu czegoś powyższe objawy, a testy nie wykazują alergii, pozostaje właśnie nietolerancja. Podobnie ma się sprawa z bezsennością – mamy ją, a nic nam nie pomaga, brak zdiagnozowanego problemu.
Dieta dla histaminy
Pierwszym krokiem w przypadku wykazania nietolerancji histaminy jest wprowadzenie diety eliminacyjnej, a więc wykluczenie lub ograniczenie produktów, które ten związek dostarczają. Tu wymienić można by alkohol (zwłaszcza wino i piwo), ryby morskie przetworzone, wędzone, konserwowe, solone (przede wszystkim te tłuste), owoce morza (ostrygi), twarde żółte i dojrzewające sery, tłuste mięsa, suszone mięso (salami, kindziuk itp), ocet, produkty konserwowe, fermentowane produkty sojowe, słodycze z zawartością czekolady, produkty z barwnikami, orzechy i orzeszki ziemne, ale i część warzyw i owoców – kiszona kapusta, szpinak, szparagi, bakłażan, pomidor, truskawki, maliny, śliwki, ananasy, mocno dojrzałe banany, cytrusy – a nawet mielony cynamon, goździki i chili. Warzywa, owoce, czekolada i przyprawy same w sobie histaminy nie zawierają (lub nikłe jej ilości), natomiast pobudzają jej wytwarzanie endogenne. Dobrze natomiast włączyć do diety ryż, quinoę, produkty zbożowe, mięso drobiowe, mleka z kokosów i migdałów, oliwę, jajka, herbaty ziołowe, owoce inne od wymienionych.
Jeśli nie pomagają te proste i naturalne sposoby, lekarz może zadecydować o podawaniu suplementacji DAO lub leków przeciwhistaminowych. Często trzeba zacząć leczyć schorzenie pierwotne – niedobór DAO związany jest między innymi z genetyką, ale i zaburzeniami z wchłanianiem węglowodanów, co pojawia się przy marskości wątroby, niewydolnością nerek, niedoborami niektórych witamin i minerałów (cynk czy miedź).
Czytaj też: Nietolerancja na histaminę – jak skomponować posiłki?
Zespół czy choroba?
Nietolerancja histaminy jako trudna w diagnostyce (najlepiej sprawdza się długotrwała metoda wykluczeń), a poza tym rzadsza (prawdopodobnie) od alergii powoduje, że świat nauki wciąż zajmuje się nią „przy okazji”. Bardziej traktowana jest jako zespół niż choroba, a to nie napędza zainteresowania naukowców. Najwięcej badań z nią związanych dotyczy jej korelacji z migrenami, gdyż na nie skuteczne leki są usilnie poszukiwane. Niedawno kwantyfikacja stężeń DAO w surowicy została zaproponowana jako pomocnicza metoda diagnostyczna do oceny nietolerancji histaminy. Istnieją jednak ograniczone dane empiryczne dotyczące wpływu wzorców żywieniowych na poziomy DAO – badania są wciąż na początkowych etapach. Naukowcy w ostatnim czasie natomiast zidentyfikowali kilka polimorfizmów pojedynczego nukleotydu, które predysponują osoby do nietolerancji histaminy, co pomoże w diagnostyce osób z grupy ryzyka. Coraz częściej pojawiają się jednak głosy, że nietolerancja histaminy to złożony stan patofizjologiczny, który znacząco może upośledzać życie pacjentów i potrzeba lepszej diagnostyki. Idąc w tym kierunku opracowano kilka nowych metod terapii, wciąż są one w fazie testów. Mowa tu o środkach, które modulują enzymy metabolizujące histaminę, integralność bariery jelitowej, dysbiozę mikrobiologiczną, nieprawidłowości komórek odpornościowych i polimorfizmy receptorów histaminowych. Dobre wyniki osiągnięto także stosując ziołowy preparat, którego główne składniki to korzeń witanii ospałej, znanej chyba bardziej jako ashwagandha, oraz ekstrakt z owoców piżmiana jadalnego, którego owoce nazywane są popularnie okrą.
Jan Matul
https://www.healthline.com/health/histamine-intolerance
https://sklep.alablaboratoria.pl/centrum-wiedzy/nietolerancja-histaminy
https://my.clevelandclinic.org/health/diseases/histamine-intolerance



