Strona główna » Pasta z fluorem czy bez?
Ekspert radzi ZDROWIE

Pasta z fluorem czy bez?

jak dbać o zęby
W debacie publicznej dotyczącej zdrowia i higieny, temat obecności fluoru w pastach do zębów od lat budzi skrajne emocje. Z jednej strony mamy dekady badań naukowych potwierdzających jego skuteczność w walce z próchnicą, z drugiej – rosnącą grupę sceptyków, którzy dopatrują się w nim szkodliwej substancji chemicznej. Aby zrozumieć, czy obawy te są słuszne, należy przyjrzeć się faktom medycznym oraz mechanizmom działania tego pierwiastka w naszym organizmie.

Warto zacząć od wyjaśnienia, że fluor nie jest „sztucznym” wynalazkiem koncernów chemicznych. To powszechnie występujący w przyrodzie mikroelement, który znajdziemy w glebie, wodzie, a nawet w codziennym pożywieniu, takim jak: ryby, sery żółte czy czarna herbata lub woda. W ludzkim organizmie pełni on kluczową rolę budulcową, odpowiadając nie tylko za twardość szkliwa, ale także za prawidłową mineralizację kości oraz kondycję ścięgien i skóry.

Zdolność do tworzenia fluoroapatytu

Głównym powodem, dla którego fluor jest dodawany do produktów stomatologicznych, jest jego zdolność do tworzenia fluoroapatytu. Co to takiego? To bardziej odporna na niskie pH warstwa szkliwa. Szkliwo nieustannie poddawane jest procesom demineralizacji pod wpływem kwasów produkowanych przez bakterie, dostarczanych z pożywieniem (cytrusy, sosy, ketchup, kiszonki) oraz, co też nierzadkie, pochodzących z żołądka np. w przebiegu refluksu żołądkowo-przełykowego. Fluorki wbudowują się w strukturę zęba, czyniąc go znacznie odporniejszym na próchnicę i przyspieszając procesy naprawcze zwane remineralizacją. Jak podkreślają dentyści, jest to obecnie najskuteczniejszy pierwiastek przeciwpróchniczy o naukowo potwierdzonym działaniu, a jego rola w profilaktyce jest nie do przecenienia.

Największe kontrowersje budzi jednak kwestia bezpieczeństwa. Często przytaczany jest argument o toksyczności fluoru. Prawdą jest, że w ekstremalnie dużych ilościach niemal każdy pierwiastek – nawet tlen czy żelazo – może być niebezpieczny. Jednak w przypadku pasty do zębów, ryzyko realnego zatrucia u osoby dorosłej jest czysto teoretyczne. Aby doprowadzić do poważnych komplikacji zdrowotnych, dorosły człowiek musiałby połknąć niemal całą zawartość tubki na raz. Przy standardowym szczotkowaniu i wypluwaniu piany, ilość fluoru dostająca się do krwiobiegu jest śladowa i całkowicie bezpieczna.

Czytaj też: Zęby i hormony – jak zmienia się zdrowie jamy ustnej w różnych fazach życia kobiet

Jak uniknąć fluorozy?

Szczególną uwagę należy poświęcić dzieciom, których zęby mleczne są słabiej zmineralizowane i bardziej podatne na próchnicę. Stomatolodzy zalecają stosowanie past z fluorem już od pierwszego zęba, zaznaczając jednak, że kluczowy jest nadzór rodziców. U najmłodszych dzieci (do 3. roku życia) wystarczy śladowa ilość pasty, natomiast u starszych – wielkość ziarnka grochu. Taka kontrola pozwala uniknąć fluorozy, czyli choroby objawiającej się kredowymi plamkami na szkliwie, która wynika z nadmiernej podaży fluoru w okresie rozwoju tkanek twardych. Obecnie jest ona praktycznie niespotykana.

Równie popularnym mitem jest negatywny wpływ fluoru na szyszynkę. Choć w sieci krążą teorie o „wapnieniu” tego gruczołu pod wpływem pasty do zębów, badania naukowe prowadzone w Europie nie potwierdzają neurotoksycznego działania fluoru w dawkach stosowanych w higienie jamy ustnej. Procesy powstawania zwapnień w mózgu są złożone i zależą od wielu czynników fizjologicznych oraz środowiskowych, a obarczanie winą wyłącznie pasty do zębów jest według ekspertów dużym nadużyciem.

Podsumowując, fluorki pozostają fundamentem nowoczesnej stomatologii zapobiegawczej. Choć na rynku dostępne są pasty bez fluorków, oparte np. na hydroksyapatycie, to jednak ten pierwiastek jest tani, skuteczny, bezpieczny i łatwodostępny. Stosowanie pasty zgodnie z wiekiem i przeznaczeniem pozwala cieszyć się zdrowym uśmiechem bez obaw o skutki uboczne.

Dr Aleksandra Lotarska

lek. dent. Aleksandra Lotarska z Medicover Stomatologia

Jest absolwentką Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku. W swojej codziennej pracy wykonuje zabiegi z zakresu stomatologii zachowawczej (m.in. leczenie próchnicy, wypełnianie ubytków).

Nota redakcyjna: Naturazdrowie.com ma charakter wyłącznie edukacyjny i nie stanowi porady lekarskiej. Redakcja dokłada wszelkich starań, aby publikowane informacje były poprawne merytorycznie, jednakże każda decyzja dotycząca leczenia powinna być skonsultowana z lekarzem. Regulamin serwisu

Tematy

Reklama

Reklama