Strona główna » Wysoki potencjał neurotropowy kleszczowego zapalenia mózgu – co mówią badania?
NEWS News tygodnia

Wysoki potencjał neurotropowy kleszczowego zapalenia mózgu – co mówią badania?

Kleszcze 990x556
Kleszczowe zapalenie mózgu (KZM) stanowi istotny problem zdrowia publicznego o rosnącym znaczeniu epidemiologicznym w Europie, a najnowsze doniesienia naukowe jednoznacznie potwierdzają jego wysoki potencjał neurotropowy. Z perspektywy klinicznej jest to choroba wirusowa o dwufazowym przebiegu, w której kluczowe znaczenie ma faza neuroinfekcji, związana z penetracją wirusa do ośrodkowego układu nerwowego. W jej przebiegu dochodzi do rozwoju zapalenia opon mózgowo-rdzeniowych, zapalenia mózgu oraz – rzadziej, lecz szczególnie ciężko – zapalenia rdzenia kręgowego. To właśnie ten etap odpowiada za trwałe następstwa neurologiczne, obejmujące m.in. deficyty poznawcze, zaburzenia pamięci, zespół przewlekłego zmęczenia czy niedowłady.

Zmiany klimatyczne a problem kleszczy

Kleszczowe zapalenie mózgu jest chorobą wirusowa, której powikłania często mają charakter neurologiczny. Choroba rozwija się przez 7–14 dni, początkowo bezobjawowo lub z objawami podobnymi do grypy. U części osób zakażonych po tym okresie dochodzi do zajęcia ośrodkowego układu nerwowego. Następstwami zakażenia mogą być zapalenie rdzenia kręgowego, zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych lub zapalenie mózgu. Jak podaje Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego – Państwowy Zakład Higieny: u 35–58 proc. chorych z zajęciem ośrodkowego układu nerwowego dochodzi do trwałych powikłań neurologicznych.

Tacy pacjenci trafiają do szpitala i w ubiegłym roku mieliśmy ich ponad 900. Rok do roku obserwujemy coraz większą liczbę przypadków i, jak informują nas biolodzy czy osoby, które zajmują się liczebnością kleszczy, przyczyn jest wiele, ale główną są zmiany klimatyczne. Łagodne zimy i dosyć wilgotne lato sprzyjają kleszczom – wskazuje prof. dr hab. n. med. Joanna Zajkowska, specjalistka chorób zakaźnych z Kliniki Chorób Zakaźnych i Neuroinfekcji Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku.

Jak przewidują eksperci, problem chorób odkleszczowych będzie narastał przede wszystkim z uwagi na zmiany klimatyczne.

Neuroinwazja i uszkodzenie neuronów

W świetle aktualnych badań szczególną uwagę zwraca się na patomechanizmy uszkodzenia tkanki nerwowej, obejmujące zarówno bezpośrednie działanie wirusa, jak i wtórną odpowiedź immunozapalną. Neuroinwazja prowadzi do uszkodzeń neuronów oraz struktur podkorowych i rdzeniowych, co przekłada się na zróżnicowany obraz kliniczny oraz często nieodwracalny charakter powikłań.

Z punktu widzenia medycyny środowiskowej i fitoterapii, KZM wpisuje się w szerszy kontekst chorób zależnych od zmian klimatycznych i ekosystemowych. Wzrost liczby przypadków koreluje z ekspansją populacji kleszczy oraz wydłużeniem sezonu ich aktywności. W tym kontekście profilaktyka pierwotna nabiera szczególnego znaczenia, również w ujęciu naturalnym.

Czytaj też: Naturalne sposoby na kleszcze 

Wspieranie homeostazy

W literaturze zielarskiej i fitofarmakologicznej analizuje się potencjał wybranych substancji roślinnych w zakresie działania repelencyjnego oraz wspierającego homeostazę organizmu. Olejki eteryczne zawierające związki takie jak cyneol (Eucalyptus spp.), geraniol (Pelargonium graveolens) czy mentol (Mentha piperita) wykazują udokumentowane właściwości odstraszające stawonogi, w tym kleszcze, choć ich skuteczność i czas działania są ograniczone w porównaniu z syntetycznymi repelentami.

W aspekcie wtórnym, czyli wsparcia organizmu po ekspozycji lub w okresie rekonwalescencji, badania wskazują na znaczenie roślin o właściwościach immunomodulujących, przeciwzapalnych i neuroprotekcyjnych. Do najlepiej przebadanych należą adaptogeny, takie jak Rhodiola rosea, wpływające na regulację osi stresu i zmniejszenie zmęczenia, a także surowce bogate w polifenole (np. Cistus incanus), wykazujące działanie antyoksydacyjne. W kontekście wsparcia układu nerwowego istotne znaczenie mają również surowce o działaniu uspokajającym i neuromodulującym, takie jak Melissa officinalis czy Valeriana officinalis.

Należy jednak jednoznacznie podkreślić, że aktualny stan wiedzy nie dostarcza dowodów na skuteczność fitoterapii w leczeniu przyczynowym KZM. Postępowanie terapeutyczne pozostaje objawowe i wymaga interwencji medycznej, szczególnie w fazie zajęcia ośrodkowego układu nerwowego. Preparaty roślinne mogą pełnić jedynie rolę uzupełniającą, wspierającą procesy regeneracyjne i ogólnoustrojową odporność.

Współczesne podejście do kleszczowego zapalenia mózgu wymaga integracji wiedzy z zakresu neurologii, epidemiologii i medycyny środowiskowej. W kontekście rosnącej liczby zachorowań kluczowe znaczenie ma wielokierunkowa profilaktyka, obejmująca zarówno metody konwencjonalne, jak i racjonalnie stosowane strategie naturalne, przy zachowaniu świadomości ich ograniczeń.

Reklama