Ziołowe wsparcie dla urody wiosną
Spis treści:
Wiosną pojawia się nadzieja na roślinną rewitalizację organizmu i ziołową pielęgnację naszej cery. Jedną z pierwszych roślin zwiastujących wiosnę, jest nieśmiało wysuwająca swe białe kwiatki z ziemi – gwiazdnica pospolita (Stellaria media), bogata m.in. w witaminy C, B1, B2, PP i E oraz flawonoidy, saponiny, fitosterole, glikozydy trójterpenowe oraz pinitol. Roślina jest także prawdziwą skarbnicą związków mineralnych (zawiera m.in. potas, magnez, cynk, miedź, chrom czy jod).
Ziele gwiazdnicy
Warto wiedzieć, że w zielarstwie cennym surowcem jest całe ziele gwiazdnicy wraz z kwiatkami. W średniowieczu np. wykonywano z rośliny wodne ekstrakty i maści na tłuszczu (często gęsim) stosując je w chorobach skóry, aby złagodzić swędzenie i zaczerwienienie. Ziele ceniono także w kuchni jako smaczne źródło witamin i minerałów. Od dawna zaliczano je w skład wiosennych roślin służących do odnowy organizmu po zimie. Gwiazdnica świetnie leczy rany – pobudzając ziarninowanie podczas gojenia. Szczególnie istotne działanie na cerę ma zawarty w niej kwas gamma-linolenowy, pomocny w alergiach, zapaleniach tkanek miękkich, a także w przypadku oparzeń termicznych i słonecznych. Co ciekawe – w Indiach używa się gwiazdnicy jako swoistego roślinnego plastra w postaci proszku z liści, łodygi i korzenia nakładanego na zwichnięte kości i obrzęki.
Wracając do jej upiększającego działania – napary z gwiazdnicy czy wyciśnięty z niej sok działają nawilżająco i uelastyczniająco na skórę, hamując też wydzielanie sebum. Zaopiekują się całym ciałem – w postaci maski, maści czy kojącego kompresu. Aby przygotować napar wystarczy zalać 2 łyżki świeżego lub suchego ziela 200 ml wrzącej wody, odstawić pod przykryciem na 15 min, a następnie odcedzić. Można przemywać cerę płynem rano i wieczór. Prosta maść z gwiazdnicy jest nieocenioną pomocą w przypadku rozmaitych skórnych dolegliwości:
Należy zmiksować 2 garście świeżo zebranego i posiekanego ziela z 1 i 1/4 szkl. oliwy extra virgine i dodać ok. 30 g roztopionego masła shea. Po czym całość umieścić w słoiku, w garnku do gotowania na parze i podgrzewać ok. 20 min, co jakiś czas mieszając. Potem studzi się miksturę, zostawiając pod przykryciem na 30 min. i cedzi przez podwójną warstwę gazy. Specyfik można przechowywać lodówce do 6 miesięcy.
Gdy akurat nie macie świeżej gwiazdnicy można zastosować suszone ziele (6-8 łyżek). Ostatnio zrobiłam maseczkę z 2 łyżek suszonej, mielonej rośliny z dodatkiem pół łyżeczki mąki ziemniaczanej. Składniki zalałam odrobiną wrzątku, by uzyskać papkę o konsystencji gęstej śmietany i po chwili nałożyłam na twarz. Po 10 minutach zmyłam – efekt oczyszczonej, gładkiej skóry mnie zachwycił. Można także stosować na podrażnione miejsca kompresy z gazy zamoczone w naparze lub soku z gwiazdnicy – łagodzą świąd, zaczerwienienia i objawy trądziku różowatego. Oczywiście ta wszechstronna roślina jest cenna nie tylko w pielęgnacji skóry. Udowodniono, że związki w niej zawarte mają skuteczne działają przeciw otyłości, cukrzycy, miażdżycy oraz rozmaitym typom zakażeń (m.in. grzybiczym, bakteryjnym, wirusowym).
Mniszkowe czary
Także wiosną, już w marcu, mniszek (Taraxacum officinale ) powoli wysuwa z ziemi swe ząbkowane listki. Ten zioło-chwast jest istną, deptaną zwykle, skarbnicą kosmetyczno – leczniczą – bo to i na wątrobę pomoże i skórę oczyści, rozświetli, a i zapobiegnie trądzikowi. W medycynie naturalnej i kosmetyce wykorzystuje się niemal wszystkie części tej rośliny – począwszy od korzenia, przez łodygi i liście, aż po kwiaty. Co istotne – ziele wspiera każdy rodzaj cery, a skład mniszka mówi sam za siebie -w tkankach kwiatów i liści występuje bogactwo witamin – A, C, E, K, B1 , B2 , B6 , flawonoidy, fenolokwasy trójterpeny oraz minerały. Natomiast w korzeniach ziela znajdują się m.in. związki gorzkie, fitosterole, żywice, inulina, gumy roślinne oraz kwasy organiczne. Mniszek lekarski to silny antyoksydant – znacząco spowalnia procesy starzenia się skóry, działając regenerująco i odżywczo – wspiera też barierę ochronną skóry. Wyobraźcie sobie, że zwykły sok z tego zieladzięki tym cennym substancjom czyni cerę jedwabiście gładką i dobrze nawilżoną. Mniszek łagodzi stany zapalne, rozjaśnia przebarwienia, redukuje zmarszczki i blizny. Dawniej stosowano go z powodzeniem do usuwania brodawek. A przy tym – roślina normuje problemy z trawieniem i sprzyja odchudzaniu. I jaką smaczną sałatką z tego cennego ziela możemy raczyć się wiosną – zwłaszcza na początku wegetacji listki są delikatne i kruche, tylko polać sosem winegret… takie zielone danie będzie stanowić jednocześnie lek oczyszczający organizm.
W medycynie tradycyjnej stosowano odwar z mniszka lekarskiego jako panaceum przy chorobach skórnych – i tak np. aby ukoić skórę przy egzemie czy wypryskach polecano sporządzać okłady lub kąpiele z dodatkiem odwaru z 50 g korzenia mniszka i 30 g liści oraz korzenia łopianu, gotowanych 10 minut w około 2 l wody (po odcedzeniu płyn wlewano do wanny). Aby wspomóc działanie ziół w czasie kąpieli możemy zastosować na twarz maseczkę z mniszka.
Głęboko oczyszczająca maseczka z mniszkiem – jak zrobić?
1 łyżkę suszonego ziela mniszka zaparzamy pod przykryciem przez 5 minut w 1/3 szklanki wrzątku. Odcedzamy i 2-3 łyżki naparu dodajemy do 1 łyżki stołowej glinki – rozrabiamy składniki w porcelanowej misce. Dodajemy: łyżkę soku z cytryny, ubite białko z jednego jajka, zmieloną 1 łyżkę płatków owsianych oraz łyżeczkę zmielonych migdałów. Dokładnie mieszamy i nakładamy na 15 minut. Po czym zmywamy zimną wodą, cieszymy się odżywioną i oczyszczoną skórą.

Babka jak balsam
Wiosną długie liście tej rośliny, rzeczywiście przypominające lancet, pojawiają się powoli na łąkach i ogrodach – warto wiedzieć, iż jest to jedno z najcenniejszych ziół dla skóry podrażnionej i alergicznej. Już z dawien dawna wiedziano o jej leczącym działaniu na zranienia, otarcia czy oparzenia. Liście babki lancetowatej zawierają duże ilości związków śluzowych i krzemowych, glikozydy irydoidowe, garbniki, flawonoidy, kwasy organiczne, witaminy (m.in. C i K) oraz minerały (m.in. sole sodu, potasu, magnezu, cynku). Udowodniono także, że ziele znacząco poprawia stan kruchych naczynek, co bywa sporym problemem dla wielu pań. Ekstrakty z liści babki lancetowatej stanowią bardzo pożyteczny surowiec w kosmetyce, ponieważ działają nawilżająco, ale i przeciwzapalnie, a przy tym redukują nadmierną potliwość i obrzęki oraz uelastyczniają cerę, pomagając zwłaszcza wspomnianej skórze alergicznej. Oto mazidło dla skóry podrażnionej alergią.
Czytaj także: Zalety modrzewia w leśnej rewitalizacji organizmu
Mazidło z babki lancetowatej na skórę alergiczną
W słoiczku umieszczamy następujące składniki: 1 łyżkę oleju kokosowego,1 łyżkę oleju migdałowego,3 łyżki stołowe masła shea, garść świeżych liści babki (lub 5 łyżek suszonych), stawiamy w naczyniu na parze i ogrzewamy przez około godz. w temperaturze nie więcej niż 60 stopni C, po czym cedzimy przez sitko i gazę, przelewając do szklanego pojemnika. Następnie dodajemy do płynu kapsułkę witaminy A. Umieszczamy słoiczek na jakiś czas w lodówce, gdy mazidło stężeje smarujemy miejscowo zmiany skórne lub używamy czasem zamiast balsamu do ciała.
A gdy mamy problem z tłustą cerą możemy zmywać twarz tonikiem, 10 g suszonej babki zalewamy połową szklanki wrzątku – parzymy 10 minut i już możemy przemywać buzię –porcja płynu starcza na dwa dni.
Z tygodnia na tydzień mój łąkowy salon urody zielenieje i się zagęszcza, przybywa nowych ,,kosmetyków”- każda roślina kusi oryginalnym zastosowaniem – a to zapachem, a to aksamitnym dotykiem liści lub obietnicą cudownie odmładzającej mikstury.
Spójrzmy przychylniej i uważniej na ten naturalny świat i dajmy się porwać do zielonego spa przyrody – zwłaszcza wiosną.
Małgorzata Piera



