Strona główna » Kiedy styl życia staje się lekarstwem. Nowe podejście Braci Rodzeń do chorób metabolicznych
Ekspert radzi Gwiazdy o zdrowiu ZDROWIE

Kiedy styl życia staje się lekarstwem. Nowe podejście Braci Rodzeń do chorób metabolicznych

dieta keto wg Braci Rodzeń
Czy medycyna może oferować coś więcej niż tylko tabletki pomagające w kontrolowaniu objawów? Bracia Rodzeń – lekarze z wieloletnim doświadczeniem, postanowili poszerzyć ramy swojej praktyki i skupić się na tym, co w procesie zdrowienia najtrudniejsze, ale i najskuteczniejsze – na zmianie nawyków. W rozmowie o swojej zawodowej drodze opowiadają o przejściu od klasycznego modelu leczenia ku edukacji pacjentów i medycynie opartej na zrozumieniu procesów metabolicznych. Przedstawiają swój autorski, 7-stopniowy program regulacji wagi i tłumaczą, dlaczego w walce z insulinoopornością kluczowe jest holistyczne podejście, cierpliwość oraz odwaga w podejmowaniu samodzielnych decyzji o własnym zdrowiu.

Jak to się stało, że weszliście na tę falę popularności i wyłamaliście się poza schemat?

W pewnym momencie zorientowaliśmy się, że jesteśmy stworzeni do czegoś innego i mamy w życiu inną misję niż tylko codzienne wychodzenie do pracy. Nie chcieliśmy żyć jak w „Matrixie”, robiąc to, co nakazuje system: przepisywać tabletki i recepty na choroby, o których wiemy, że można je cofnąć samą zmianą stylu życia. Dlatego zaczęliśmy w ten sposób leczyć pacjentów chorych metabolicznie. Kiedy oni zaczęli zdrowieć, zorientowaliśmy się, że to ma o wiele większy sens.

Czy to wymagało odwagi?

Nasza droga zdecydowanie wymagała odwagi. Łatwiej byłoby zostać tam, gdzie było komfortowo, gdzie wszystko toczyło się ustalonym trybem, były pieniądze i wysoka pozycja społeczna. Pozornie wszystko się zgadzało, ale jedna rzecz była nie do zniesienia – odbicie w lustrze po powrocie z pracy. Wewnątrz wcale nie czuliśmy się szczęśliwi i to pociągnęło za sobą pierwszą decyzję, a potem kolejne. Wszystkie one były bardzo niepopularne.

Wiele osób pytało: „Co wy robicie? Zostańcie tam, gdzie jesteście, przecież wszystko macie”. My jednak zrobiliśmy ten krok i rzeczywiście było to bardzo ważne. Bo kiedy człowiek odnajdzie swój kierunek, przestaje oceniać działania pod kątem wygody czy trudności – po prostu to robi, czując, że to kluczowa sprawa. Było trudno, ale to była dobra, a może po prostu jedyna słuszna decyzja w naszym życiu.

Powiedziałeś: pierwsza decyzja, druga decyzja. Co było tym pierwszym impulsem – czy możemy wniknąć w szczegóły?

U mnie pierwsza decyzja pojawiła się po narodzinach pierwszego, a potem drugiego dziecka. To była chęć zmiany, która pozwoliłaby mi spędzać z nimi więcej czasu. Nie chciałem być lekarzem, który widzi dzieci tylko w weekendy, bo albo właśnie wraca z dyżuru, albo zaraz na niego idzie. Nie chciałem życia, w którym nie ma się na nic czasu, bo ciągle się pracuje. Te refleksje rozpoczęły wieloletni i trudny proces zmian. Tak to się u mnie zaczęło.

U mnie natomiast pierwszym krokiem było uświadomienie sobie, że tak naprawdę poza pracą nie mam nic. Moją jedyną przyjemnością była nakręcana dopaminą ekscytacja obowiązkami zawodowymi – i to ponad miarę, ponad siły. To było prawdziwe przebudzenie. Zrozumiałem, że jeśli tak ma wyglądać moje życie, to raczej nie będzie ono zbyt długie. Szczególnie że wtedy jeszcze paliłem i źle się odżywiałem – jak to się mówi: najciemniej pod latarnią.

Ta realizacja doprowadziła mnie do decyzji, że muszę coś zmienić. To z kolei wymusiło ciężką pracę i determinację, która zakończyła się sukcesem na wielu polach. Nastąpiła transformacja mojej praktyki lekarskiej, mojego życia oraz podejścia do edukacji pacjentów. Wiedząc coś, co zmieniło moje własne życie i życie moich pacjentów, nie da się o tym nie mówić całemu światu. Zaczęliśmy więc nagrywać na YouTube filmiki, które o dziwo wielu osobom się spodobały i pomogły im odmienić ich los.

Image 2 1024x1024

Bardzo zainteresował mnie temat Waszego 7-stopniowego programu regulacji wagi. Czy moglibyście powiedzieć o nim coś więcej?

Kolejnym krokiem po naszej osobistej transformacji było zrozumienie, że insulinooporność jest pierwotną przyczyną otyłości. W związku z tym sformułowaliśmy siedem punktów.

Pierwszy punkt brzmi: „Przygotuj się”. To kluczowy etap, ponieważ osoby na diecie wysokowęglowodanowej często startują z dużymi niedoborami witaminy D, która jest niezbędna do prawidłowego zdrowienia i wycofywania insulinooporności. Często brakuje im też magnezu i potasu. W tej fazie należy wykonać badania i uzupełnić konkretne braki.

Druga sprawa to ograniczenie węglowodanów. To podstawa naszej metody – jeśli chcemy cofnąć insulinooporność, musimy obniżyć poziom insuliny. Proponujemy trzy stopnie ograniczenia: 130 g, 50 g i 20 g węglowodanów. Te dwa ostatnie poziomy prowadzą do ketozy, czyli stanu, w którym organizm intensywnie spala tkankę tłuszczową i po adaptacji czerpie energię z ciał ketonowych.

Kolejny temat to białko – musimy zadbać o jego odpowiednią ilość w posiłkach. Punktem czwartym jest brak lęku przed tłuszczem. Punkt piąty to ćwiczenia oporowe – do stylu życia należy dodać zdrowy ruch. Punkt szósty to post przerywany, czyli jedzenie w ośmiogodzinnym oknie żywieniowym.

Ostatni punkt brzmi: „Można pięknie żyć!”. Jeśli uda się wdrożyć poprzednie kroki, efektem jest nowa jakość życia. Oczywiście wymaga to pracy nad sobą, w czym pomaga psychoterapia, medytacja, regularne spacery w lesie czy pozytywne afirmacje. Warto dbać o relacje i obniżać poziom stresu. Nasza psychika odgrywa kluczową rolę, ale żeby na nią pozytywnie wpłynąć, najpierw trzeba wygrać walkę z insulinoopornością.

Najbardziej spektakularnymi przypadkami są zawsze osoby z chorobami metabolicznymi, np. z cukrzycą typu 2, które przez 30 lat leczyły się w systemie dziesiątkami tabletek i insuliną. Nagle okazuje się, że po zastosowaniu Waszej metody w sześć miesięcy choroba znika, a pacjent odstawia wszystkie 11 leków przyjmowanych latami.

Niestety okazuje się, że oficjalne wytyczne wielu towarzystw naukowych mają na celu sprawienie, by pacjent chorował i „leczył się” do końca życia. Dlaczego te instytucje nie sprawiają, że pacjenci zostają po prostu wyleczeni?

Przeanalizowaliśmy strefy wpływów i okazuje się, że wiele organizacji jest silnie powiązanych z międzynarodowymi stowarzyszeniami, które bywają tubą propagandową firm produkujących leki na objawy cukrzycy oraz producentów żywności przetworzonej. Nie znajduję innej odpowiedzi niż celowość, interesowność i lobby wielkiego przemysłu. Pacjenci mają być po prostu stałymi klientami.

Czyli nasze zdrowie jest w naszych rękach?

Łatwiej jest wziąć tabletkę z myślą, że to załatwi sprawę, a trudniej jest wziąć się za siebie i podjąć wysiłek związany ze zmianą stylu życia. Nasza rekomendacja numer jeden brzmi: nie słuchaj mainstreamu, myśl niezależnie, a czasami rób dokładnie odwrotnie, niż zaleca system – wtedy jest szansa na zdrowie.

Z drugiej strony, nie łudzimy się, że nagle 90% społeczeństwa zacznie myśleć niezależnie, bo system wykonał już swoją pracę. My czekamy na moment, aż znajdzie się w Polsce ktoś na tyle odważny, kto pomoże wprowadzić te zalecenia na szeroką skalę. Dzięki temu miliony Polaków mogłyby odzyskać zdrowie, zamiast przedwcześnie umierać.

Więcej przeczytasz w wydaniu maj 2026 magazynu “Natura&Zdrowie” – kup online.



Bracia Rodzeń – Mateusz i Łukasz Rodzeń – to znani w polskim internecie bliźniacy, którzy promują zdrowy styl życia, oparty na modelu niskowęglowodanowym (LCHF – Low Carb High Fat) oraz diecie ketogenicznej (KETO). Działają jako edukatorzy żywieniowi, koncentrując się na odwracaniu insulinooporności, cukrzycy typu 2 i redukcji otyłości.

www.braciarodzen.pl

Rozmawiała: Magda Adamek-Kverneland

Image 1 1024x1024

Nota redakcyjna: Naturazdrowie.com ma charakter wyłącznie edukacyjny i nie stanowi porady lekarskiej. Redakcja dokłada wszelkich starań, aby publikowane informacje były poprawne merytorycznie, jednakże każda decyzja dotycząca leczenia powinna być skonsultowana z lekarzem. Regulamin serwisu

Tematy

Reklama

Reklama