Strona główna » Ból brzucha ze stresu lub po przejedzeniu? Sięgnij po napar z pietruszki i lawendy
Ekspert radzi • ZDROWIE • Ziołolecznictwo

Ból brzucha ze stresu lub po przejedzeniu? Sięgnij po napar z pietruszki i lawendy

pietruszka i lawenda
Stresujący dzień, jedzenie w pośpiechu, a może zbyt obfity obiad? Czasami brzuch daje nam znać, że potrzebuje chwili wytchnienia. Pojawia się uczucie pełności, wzdęcia, napięcie, a nawet lekki ból. W takich sytuacjach warto przypomnieć sobie o prostych, domowych sposobach, które od pokoleń były obecne w tradycji zielarskiej. Świeża natka pietruszki i lawenda to rośliny, które możemy wykorzystać do przygotowania aromatycznego naparu. W medycynie ludowej zioła od dawna towarzyszyły codziennym dolegliwościom trawiennym, a ich stosowanie łączono nie tylko z troską o brzuch, lecz także z chwilą odpoczynku i przywracaniem równowagi po intensywnym dniu.

Jak przygotować napar z pietruszki i lawendy?

Przygotowanie napoju jest bardzo proste. Niewielką garść świeżej natki pietruszki dokładnie umyj, posiekaj i włóż do kubka. Zalej gorącą wodą, przykryj i pozostaw na około 5–10 minut. Jeśli lubisz delikatny, kwiatowy aromat, dodaj niewielką szczyptę suszonych kwiatów lawendy przeznaczonej do spożycia. Po zaparzeniu przecedź napar i wypij go powoli, gdy będzie przyjemnie ciepły.

Taki napój może stać się częścią domowego rytuału, szczególnie po obfitszym posiłku lub w chwili, gdy stres odbija się na samopoczuciu. Warto wtedy zwolnić, usiąść wygodnie i dać sobie moment odpoczynku. Pamiętajmy jednak, że tradycyjne wykorzystanie ziół nie oznacza, że skuteczność konkretnego naparu została potwierdzona w badaniach.

Natka pietruszki – coś więcej niż zielony dodatek

Pietruszka często trafia na talerz jedynie jako dekoracja, a przecież warto korzystać z niej znacznie częściej. Świeża natka jest dobrym źródłem witaminy C, dostarcza również witaminy K, folianów i innych składników mineralnych. Zawiera też związki roślinne, które naturalnie występują w zielonych częściach roślin.

Najłatwiej włączyć ją do codziennego jadłospisu, dodając posiekaną natkę do zup, ziemniaków, sałatek, past kanapkowych, twarożku czy koktajli warzywnych. Najlepiej dodawać ją pod koniec przygotowywania potrawy lub bezpośrednio przed podaniem. Dzięki temu zachowujemy jej świeży smak i ograniczamy straty części wrażliwych na temperaturę witamin.

Co jeszcze może pomóc, gdy brzuch jest ciężki?

Znaczenie ma nie tylko to, co jemy, ale również sposób, w jaki spożywamy posiłki. Jedzenie w pośpiechu, połykanie dużych kęsów i popijanie posiłku napojami gazowanymi mogą nasilać uczucie pełności u niektórych osób. Warto więc odłożyć telefon, usiąść spokojnie i dać sobie czas na zjedzenie obiadu. Lepiej też nie doprowadzać do sytuacji, w której przez wiele godzin nic nie jemy, a później nadrabiamy głód bardzo dużą porcją.

Po obfitym posiłku nie trzeba od razu sięgać po restrykcyjną dietę ani pomijać kolejnego jedzenia. Lepiej wrócić do zwykłego rytmu i wybrać posiłek dopasowany do apetytu, na przykład lekką zupę warzywną, gotowane warzywa z ryżem albo kanapkę z delikatnym dodatkiem białkowym. Nie ma potrzeby profilaktycznie eliminować wielu produktów. Jeśli jednak zauważamy, że określone potrawy regularnie powodują wzdęcia, warto zapisywać, co jedliśmy i w jakich okolicznościach pojawiły się dolegliwości.

Stres i ból brzucha

Stres również potrafi odbijać się na brzuchu. W napięciu często jemy szybciej, nieregularnie albo nie zwracamy uwagi na sygnały sytości. Dlatego pomocne może być kilka spokojnych oddechów przed posiłkiem, krótki spacer po jedzeniu i chwila bez pośpiechu. To proste nawyki, które wspierają codzienny komfort trawienny.

Domowe sposoby najlepiej traktować jako uzupełnienie zdrowych nawyków, a nie ich zamiennik. Napar z pietruszki i lawendy nie daje gwarancji ustąpienia bólu czy wzdęć. Jeśli dolegliwości często powracają, nasilają się lub towarzyszą im silny ból, gorączka, wymioty czy inne niepokojące objawy, należy skonsultować się z lekarzem. Porada dotyczy przejściowego dyskomfortu po stresie, pośpiechu lub przejedzeniu, a nie dolegliwości związanych ze stanem chorobowym.

A Wy, sięgacie czasem po domowe napary, gdy brzuch daje o sobie znać po stresującym dniu lub zbyt obfitym posiłku? Czy macie własne sprawdzone sposoby na takie chwile? Podzielcie się swoimi doświadczeniami w komentarzach.


Zdjecie profilowe 1 1024x1024

Joanna Śledziona – dietetyk, technolog żywności i dyplomowany zielarz, doktorantka Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu, z ponad 11-letnim doświadczeniem zawodowym w obszarze żywienia, edukacji, dietetyki, ziołolecznictwa oraz technologii żywności. Łączy wiedzę z zakresu nauki o żywieniu człowieka, technologii żywności, fitoterapii i żywności funkcjonalnej z praktycznym doświadczeniem w edukacji oraz doradztwie eksperckim. Prowadzi wykłady, warsztaty i szkolenia z zakresu żywienia, zdrowego stylu życia, suplementacji, ziołolecznictwa, żywności funkcjonalnej oraz świadomego wyboru produktów spożywczych.
W ramach działalności eksperckiej współpracuje również przy opracowywaniu koncepcji i rozwoju produktów spożywczych, suplementów diety i produktów zielarskich, wspierając projekty na etapie od pomysłu i analizy rynku do koncepcji składu, receptury i kierunku rozwoju produktu. Szczególnie interesuje ją łączenie nauki o żywieniu, technologii żywności i praktycznej edukacji konsumenta.

Nota redakcyjna: Naturazdrowie.com ma charakter wyłącznie edukacyjny i nie stanowi porady lekarskiej. Redakcja dokłada wszelkich starań, aby publikowane informacje były poprawne merytorycznie, jednakże każda decyzja dotycząca leczenia powinna być skonsultowana z lekarzem. Regulamin serwisu

Tematy

Reklama

Reklama