Strona główna » Skąd wzięła się plaga alergii?
Ekspert radzi Fitoterapia Holistycznie o Zdrowiu Terapie naturalne ZDROWIE

Skąd wzięła się plaga alergii?

Alergia 990x556
Magda Adamek-Kverneland w rozmowie z wybitnym naukowcem, Piotrem Witczakiem.

Dlaczego alergie stały się plagą XXI wieku? Choć oficjalna medycyna wskazuje na nadmierną sterylność naszego życia, prawdziwe przyczyny mogą leżeć znacznie głębiej. Poznaj wpływ toksycznych metali, ukrytych adiuwantów i wysoko przetworzonej żywności na nasz układ odpornościowy oraz dowiedz się, dlaczego tradycyjne podejście do leczenia alergii często pomija najważniejsze czynniki środowiskowe.

Skąd mamy tak ogromny wzrost liczby alergii w naszych czasach i jakie są kluczowe czynniki tego zjawiska?

Oficjalnie medycyna wyjaśnia rosnące wskaźniki alergii tzw. hipotezą czystości. Zakłada ona, że nasz układ odpornościowy – ze względu na wysoką sterylność środowiska, w którym żyjemy od poczęcia – z „nudów” atakuje nieszkodliwe substancje. Do tego dochodzi hipoteza bariery, czyli twierdzenie, że niektóre substancje chemiczne uszkadzają barierę skórną i śluzówkę, co ułatwia wnikanie alergenów – w czym akurat jest ziarno prawdy.

Zupełnie nie wspomina się jednak o wielu innych czynnikach jatrogennych – pochodzących z medycyny oraz przemysłu spożywczego. Choć jest to niewygodne dla tych sektorów, na podstawie dostępnej literatury naukowej można wskazać konkretne czynniki tego pochodzenia. Jeśli dodamy do tego dużą liczbę zanieczyszczeń w naszym otoczeniu, otrzymamy głównych winowajców obecnego stanu rzeczy.

Czy możemy doprecyzować, o jakie konkretnie substancje chodzi?

Na podstawie moich analiz i obserwacji uważam, że na pierwszym miejscu w kontekście alergii i chorób autoimmunologicznych znajduje się ekspozycja na toksyczne metale, a szczególnie iniekcje soli glinu. Chodzi o adiuwanty aluminiowe, na które jesteśmy narażeni zwłaszcza na wczesnym etapie życia, gdy są wstrzykiwane bezpośrednio do organizmu.

Badania naukowe wyraźnie wskazują na związek między solami glinu wprowadzonymi drogą iniekcji a alergiami. Między innymi wykazano, że adiuwanty te są powiązane z przewlekłą astmą u dzieci oraz wieloma poważnymi chorobami zapalnymi i autoimmunologicznymi. Co istotne, te same związki glinu stosuje się w badaniach laboratoryjnych do tworzenia zwierzęcych modeli alergii – np. do wywoływania alergii u myszy. Podaje się wysoko oczyszczone białko (antygen) wraz ze związkami glinu, by celowo wywołać reakcję alergiczną na wprowadzane do organizmu białko.

Według dostępnej literatury naukowej, również niektóre leki zobojętniające kwas solny, często stosowane przez pacjentów, zawierają związki glinu zwiększające ryzyko alergii pokarmowych..,

Kolejnym czynnikiem jest żywność wysokoprzetworzona, zawierająca karagen, maltodekstrynę, polisorbat 80, aspartam i inne syntetyczne słodziki. Negatywny wpływ mają także wielonienasycone kwasy tłuszczowe pochodzenia roślinnego (np. z olejów kukurydzianego, słonecznikowego czy rzepakowego), które łatwo się utleniają. Utlenione kwasy tłuszczowe powodują silne stany zapalne w jelitach i prowadzą do ich rozszczelnienia.

Nie możemy zapominać o zanieczyszczeniach środowiskowych: dioksynach obecnych w rybach, formaldehydzie, pestycydach, ftalanach czy nanoplastiku. Przykładowo formaldehyd, uwalniający się długotrwale z mebli, może indukować astmę.

Istnieje jeszcze jedna grupa toksyn zaburzających funkcjonowanie układu odpornościowego i równowagę między limfocytami CD4 i CD8 – są to związki rtęci. Byliśmy i nadal jesteśmy na nie narażeni, chociażby poprzez amalgamatowe wypełnienia stomatologiczne. Już w okresie prenatalnym płód może być narażony na rtęć i inne metale znajdujące się w organizmie matki.

Jeśli jesteśmy poddani działaniu toksyn i diety wysoko przetworzonej i wysokowęglowodanowej, nasza odporność słabnie, ponieważ zaburzona zostaje mikroflora jelitowa. Przy spadku odporności dochodzi do przerostu grzybiczo-bakteryjnego, a dieta bogata w węglowodany dodatkowo „dokarmia” te mikroby cukrem i skrobią.

Czy gdybyśmy żyli z dala od cywilizacji, mielibyśmy szansę na zdrowe życie?

Przykładem może być populacja Amiszów, u której wskaźnik alergii jest znacznie niższy niż w ogólnej populacji amerykańskiej. Częstotliwość występowania astmy jest u nich znacznie niższa. Jak wiadomo, unikają oni szczepień i żyją w prosty sposób, z dala od cywilizacji.

Co ciekawe, porównano Amiszów z Hutterytami – inną społecznością rolniczą o podobnym pochodzeniu genetycznym i stylu życia. Hutteryci akceptują szczepienia, podczas gdy Amisze ich unikają. Okazuje się, że Amisze mają czterokrotnie niższe wskaźniki astmy niż Hutteryci. Pokazuje to, że nie tylko styl życia, ale również iniekcje soli glinu mają istotny wpływ na zdrowie.

Czytaj także: Piotr Witczak: Czy nadmiar rtęci jest niebezpieczny dla zdrowia?

Czy alergie mogą być dziedziczne?

Jeśli matka boryka się z problemami autoimmunologicznymi czy alergiami, jest wysoce prawdopodobne, że jej organizm jest obciążony toksynami, które są przekazywane płodowi poprzez łożysko. To one predysponują potomstwo do alergii. Z dowodów naukowych wynika, że sama genetyka ma tu jedynie umiarkowane znaczenie.

Czy stres i styl życia również wpływają na reakcje alergiczne?

Oczywiście. Nasz styl życia często wiąże się z niewłaściwymi wyborami żywieniowymi, które napędzają stany zapalne. Jeśli jednak chodzi o stres, uważam, że podobnie jak genetyka, jest on przeceniany. Stres jest naturalnym elementem życia, choć obecnie bodźców jest znacznie więcej. Jesteśmy bombardowani negatywnymi informacjami z mediów i sieci na każdym kroku.

Zdrowa osoba powinna być jednak w stanie kontrolować stres dzięki mechanizmom hormonalnym. Stajemy się na niego coraz bardziej podatni, ponieważ nasza odporność psychiczna zależy od stanu zdrowia fizycznego, czyli m.in. poziomu toksyn w organizmie. Badania wskazują, że metale ciężkie zaburzają gospodarkę hormonalną, w tym pracę nadnerczy produkujących kortyzol odpowiedzialny za regulację stresu. Dlatego kluczowe jest wsparcie nadnerczy. Problemem nie jest sam stres, lecz fakt, że nasze ciała są zatrute, niedożywione i nieustannie narażone na wspomniane wcześniej czynniki.

Istnieją naturalne sposoby na zmniejszenie, a nawet wycofanie reakcji alergicznych: detoksykacja z metali ciężkich, zmiana diety, suplementacja, korekta stylu życia oraz aktywność fizyczna. Wszystko to może być krokiem milowym w budowaniu odporności – zarówno na alergie, jak i na stres.

Powyższe wypowiedzi nie stanowią porady medycznej.

https://www.instagram.com/dr_piotr_witczak

O detoksykacji z metali ciężkich przeczytasz w kolejnym wywiadzie z dr. Piotrem Witczakiem w wersji drukowanej czasopisma Natura&Zdrowie – numer maj-czerwiec 2026.

Reklama