Ochrona oczu i widzenia zimą
Jak ustrzec się “śnieżnej ślepoty”
Suche i zanieczyszczone powietrze, mniej aktywności na świeżym powietrzu oraz więcej czasu spędzanego przed ekranami – to czynniki, które wpływają na komfort widzenia. Dodatkowo dochodzą zimowe obciążenia psychologiczne i społeczne. O tym, jak chronić oczy w tym okresie, przypomina lek. okulista i chirurg Justyna Krowicka, ordynatorka kliniki Gemini w Ostrawie, gdzie leczą się polscy pacjenci.
Suche i zanieczyszczone powietrze, mniej aktywności na świeżym powietrzu oraz więcej czasu spędzanego przed ekranami – to czynniki, które wpływają na komfort widzenia. Dodatkowo dochodzą zimowe obciążenia psychologiczne i społeczne. O tym, jak chronić oczy w tym okresie, przypomina lek. okulista i chirurg Justyna Krowicka, ordynatorka kliniki Gemini w Ostrawie, gdzie leczą się polscy pacjenci.
Zimą powietrze w naszych mieszkaniach staje się wyjątkowo suche, co niekorzystnie wpływa na skórę, błony śluzowe oraz powierzchnię oka. Warto więc dbać o odpowiednie warunki w pomieszczeniach – optymalna wilgotność zimą powinna mieścić się w zakresie 40–60%. Pomocne jest stosowanie nawilżaczy, a także częste wietrzenie mieszkań. Również na zewnątrz oczy są narażone na wysuszenie: niskie temperatury i wiatr powodują zwężenie naczyń krwionośnych oraz szybsze parowanie filmu łzowego, a następnie nadmierne lzawienie. W efekcie może dochodzić do przejściowego zamglenia widzenia i podrażnień. Dodatkowo niekorzystnie działa nawiew w samochodzie – warto kierować go poniżej linii twarzy, aby nie wysuszał oczu.
W takich warunkach szczególnej uwagi wymagają osoby korzystające z soczewek kontaktowych. – Zimne i suche powietrze powoduje, że soczewki wysychają szybciej, a niedostateczne nawilżenie oczu może prowadzić do mikrourazów rogówki. Zimą warto częściej robić sobie ‘dni bez soczewek’ lub wybierać soczewki jednodniowe” – podkreśla lek. okulista chirurg Justyna Krowicka, ordynator kliniki Gemini w Ostrawie.
W sezonie grzewczym rośnie stężenie zanieczyszczeń, zwłaszcza pyłu PM10 i PM2,5, które mogą wywoływać stany zapalne spojówek, zaburzać produkcję łez i prowadzić do nadmiernego łzawienia – często będącego pierwszym objawem zespołu suchego oka.
– Suche oko objawia się pieczeniem, swędzeniem, uczuciem piasku pod powieką i dyskomfortem. U niektórych pacjentów pojawia się nadwrażliwość na światło, wymuszone mruganie czy bóle oczu w nocy. W worku spojówkowym mogą gromadzić się trudne do usunięcia nitki śluzu, a oczy bywają zaczerwienione i zmęczone. Co ciekawe, w początkowym etapie choroby często występuje wzmożone łzawienie, tzw. krokodyle łzy”– wyjaśnia lek. Justyna Krowicka. Objawy mogą pojawiać się zarówno rano, gdy oczy są słabiej nawilżone po nocy, jak i wieczorem, po całodziennej ekspozycji na suche powietrze czy zanieczyszczenia. Nieleczona suchość może prowadzić do pogorszenia ostrości widzenia, a w skrajnych przypadkach nawet grozić poważniejszym uszkodzeniom.
Z problemem suchości oczu ściśle wiąże się także jakość powietrza.

Także zimą nie można zapominać o ochronie przed słońcem.
Jak ustrzec się śnieżnej ślepoty?
– Śnieg odbija nawet 80–90% promieniowania UV, przez co oczy są narażone bardziej niż latem. Może to prowadzić do bolesnego zapalenia rogówki (keratopatii UV), potocznie nazywanego „śnieżną ślepotą”. Szczególnie w tym przypadku narażone są osoby jeżdżące na nartach, snowboardzie czy przebywające wysoko w górach. I tutaj ważna jest profilaktyka: okulary z filtrem UV400, najlepiej zakrywające oczy z boków (tzw. wrap-around) – mówi ordynator kliniki Gemini w Ostrawie.
Jednocześnie w okresie jesienno-zimowym spędzamy mniej czasu na zewnątrz, co powoduje zmęczenie wzroku, problemy z akomodacją, obniżenie nastroju, które również może wpływać na percepcję wzrokową (np. większa wrażliwość na światło, uczucie „mgły” przed oczami).
– Czasami nawet krótki spacer w świetle dziennym, oczywiście jeżeli pozwalają na to warunki i jakość powietrza, może przynieść ulgę oczom i poprawić samopoczucie– radzi lek. Justyna Krowicka.
Warto unikać długotrwałego wpatrywania się w monitory i telefony, co sprawia, że mrugamy nawet dziesięć razy rzadziej. Prowadzi to do wysuszenia oczu. – Urządzenia elektroniczne emitują niebieskie światło, które szczególnie wieczorami zaburza naturalny rytm dobowy. Zbyt jasny ekran wysyła do mózgu sygnał, że wciąż jest dzień. W efekcie mamy trudności z zasypianiem, jesteśmy bardziej zmęczeni i rozdrażnieni” – mówi lek. Krowicka Zamiast kupować okulary z filtrem światła niebieskiego, warto korzystać z prostych rozwiązań: regulacji jasności, trybu „ciepłych barw”, aplikacji redukujących światło niebieskie oraz zasady 20/20/20 – co 20 minut patrzymy na obiekt oddalony o 20 metrów przez 20 sekund –mówi ordynator kliniki Gemini.
Na to, jak widzimy wpływa wszystko, co nas otacza, ale i dieta, styl życia, emocje, sen. Jak w przypadku wielu innych chorób, przyczyny dysfunkcji wzroku są złożone i zależą od bardzo wielu, bardzo różnych czynników. Między innymi: wieku, pojawiających się zakażeń wirusowych i bakteryjnych, chorób ogólnoustrojowych (choćby cukrzycy czy nowotworów), przyjmowanych leków, powstałych urazów mechanicznych czy ekspozycji oka na czynniki szkodliwe. Dlatego tak ważna jest profilaktyka i regularne wizyty u okulisty.
Źródło: Informacja prasowa



