Strona główna » Czy cardio to najlepszy trening dla osób z wysokim cholesterolem?
Relaks ZDROWIE

Czy cardio to najlepszy trening dla osób z wysokim cholesterolem?

Happyend cardiogram 5781442 1280 990x556

Dostałeś wyniki badań i lekarz zaczął kręcić nosem na Twój cholesterol? Spokojnie, to jeszcze nie wyrok dożywotniego jedzenia suchego jarmużu i rezygnacji ze wszystkiego, co dobre. Ale czas pogadać o konkretach: co faktycznie działa na Twoje żyły lepiej – ciężarki czy mozolne nabijanie kilometrów na bieżni?

Kardio: Klasyczny „odkurzacz” dla Twoich żył

Od dawna trwa odwieczna wojna między treningiem cardio a ćwiczeniami siłowymi, ale gdy w grę wchodzi Twoje zdrowie, odpowiedź jest nieco bardziej złożona niż prosty wybór jednej strony. Zacznijmy od starego, dobrego treningu cardio. Przez lata było ono złotym standardem w walce z „złym” cholesterolem (LDL). I wiesz co? Nadal nim jest. Bieganie, rower czy pływanie działają na Twój układ krwionośny jak porządny płyn do udrażniania rur. Kiedy Twoje serce bije szybciej przez dłuższy czas, organizm zaczyna produkować więcej „dobrego” cholesterolu (HDL). To on jest tym gościem, który zbiera resztki tłuszczu ze ścianek naczyń i wywozi je prosto do wątroby, żeby tam je zutylizować.

Jeśli jednak myślisz, że spacer do lodówki się liczy, to mam złe wieści. Żeby cardio faktycznie „sprzątało”, musisz wejść na wyższe obroty. Lekka zadyszka to znak, że proces naprawczy właśnie ruszył.

Ciężarki: Nie tylko dla bicepsów, ale i dla serca

Przez długi czas trening siłowy był pomijany w rozmowach o cholesterolu. „Przecież to tylko budowanie mięśni”, mówili. Błąd. Kiedy podnosisz ciężary, dzieje się coś magicznego na poziomie metabolicznym. Twoje ciało buduje tkankę, która jest „głodna” energii nawet wtedy, gdy leżysz na kanapie.

Trening oporowy pomaga organizmowi lepiej zarządzać tłuszczami i cukrem we krwi. Może nie podbija HDL tak spektakularnie jak bieganie, ale świetnie radzi sobie z obniżaniem całkowitego poziomu tłuszczu w organizmie, co pośrednio sprawia, że Twoje serce ma po prostu lżej. Poza tym, im więcej masz mięśni, tym sprawniej Twoje ciało „pali” to, co zalega tam, gdzie nie powinno.

Ostateczny werdykt: Nie musisz wybierać (i nie powinieneś)

Jeśli szukasz jednej, krótkiej odpowiedzi, co jest lepsze, to brzmi ona: mix. Nauka mówi jasno – najwięcej zyskują ci, którzy łączą oba te światy. To tak zwany „trening hybrydowy”.

Dlaczego to działa? Bo cardio czyści krew „tu i teraz”, a trening siłowy buduje „piec”, który spala niepotrzebne zapasy przez całą dobę. Połączenie tych dwóch metod daje efekt synergii, którego nie osiągniesz samym bieganiem ani samym wyciskaniem (treningiem z obciążeniem).

Czytaj też: Profilaktyka to klucz do sukcesu, by uniknąć niewydolności serca

Jak to ugryźć w praktyce, żeby nie zwariować?

Zamiast zastanawiać się, czy dzisiaj spaliłeś o 10 kalorii więcej na rowerze, czy na martwym ciągu, trzymaj się tych trzech prostych zasad:

  1. Zadbaj o regularność, nie o rekordy: Twoje żyły nie dbają o to, czy wyciskasz 100 kg. Dbają o to, czy w ogóle wstałeś z fotela co najmniej 3-4 razy w tygodniu.
  2. Podkręć intensywność: Jeśli idziesz na spacer, niech to będzie marsz, przy którym trudno swobodnie plotkować przez telefon. Jeśli dźwigasz, niech ostatnie dwa powtórzenia będą wyzwaniem.
  3. Słuchaj organizmu, ale go nie oszukuj: Cholesterol to cichy przeciwnik, nie boli, póki nie jest za późno. Potraktuj trening jak dawkę lekarstwa – tylko taką, która przy okazji poprawia wygląd w lustrze.

Najlepszym treningiem na cholesterol jest ten, który faktycznie zrobisz. Masz ochotę na rower? Super. Wolisz hantle? Też ekstra. Ale jeśli chcesz być „złotym medalistą” zdrowych wyników krwi – rób jedno i drugie. Twoje serce podziękuje Ci za to za 20 lat, a Ty będziesz czuć się lepiej już po tygodniu.

PS: Jeśli Twoje wyniki są naprawdę „w kosmosie”, zanim zaczniesz udawać sportowca na siłowni, pogadaj z lekarzem. Bezpieczeństwo przede wszystkim!

Źródło: https://www.menshealth.com/health/a71130043/best-workout-for-cholesterol-weights-or-cardio/

Tematy

Reklama

Reklama