Ciało pamięta to, o czym głowa chce zapomnieć. Psycholog Karina Pizoń o terapii traumy metodą Somatic Experiencing®
Trauma nie zawsze pozostaje jedynie we wspomnieniach. Często zapisuje się w ciele, wpływając na funkcjonowanie układu nerwowego, emocje i zdrowie psychiczne. Dlaczego sama rozmowa nie zawsze wystarcza w leczeniu traumy? Jak działa Somatic Experiencing® i dlaczego coraz więcej specjalistów wykorzystuje tę metodę w terapii PTSD, stanów lękowych czy przewlekłego stresu? O tym opowiada psycholog i psychoterapeutka mgr Karina Pizoń.
Somatic Experiencing® – dlaczego rozmowa nie zawsze leczy traumę?
Kiedy myślimy o psychoterapii, przed oczami staje nam tradycyjny obraz: gabinet, wygodny fotel i pacjent opowiadający o swoich problemach. Metoda Somatic Experiencing® (SE), którą stosuje Pani w pracy z traumą, całkowicie zmienia tę perspektywę. Dlaczego rozmowa czasem nie wystarcza?
Karina Pizoń: Rozmowa jest niezwykle ważna, ale ma swoje biologiczne ograniczenia. Tradycyjna terapia werbalna angażuje przede wszystkim korę nową – najmłodszą ewolucyjnie i odpowiedzialną za logiczne myślenie część mózgu. Tymczasem trauma nie jest wyłącznie problemem psychicznym czy logicznym. To przede wszystkim reakcja biologiczna organizmu.
Jak podkreśla dr Peter Levine, twórca metody Somatic Experiencing®, trauma nie tkwi w samym wydarzeniu, lecz w autonomicznym układzie nerwowym. W sytuacji zagrożenia życia, silnego stresu czy wypadku organizm automatycznie uruchamia reakcje obronne: walkę, ucieczkę lub zamrożenie (freeze). Jeśli ogromna energia mobilizacyjna nie zostanie rozładowana, pozostaje uwięziona w ciele.
Pacjent może doskonale rozumieć, że niebezpieczeństwo minęło, jednak jego układ nerwowy nadal funkcjonuje tak, jakby zagrożenie wciąż trwało.
Dlaczego zwierzęta rzadziej cierpią na PTSD?
Podstawą Somatic Experiencing® są mechanizmy zaobserwowane u zwierząt żyjących w naturze. Czego możemy się od nich nauczyć?
Karina Pizoń: To właśnie obserwacja dzikich zwierząt zainspirowała dr. Levine’a do stworzenia tej metody. Antylopa, która uciekła przed gepardem, po ustaniu zagrożenia zaczyna drżeć, intensywnie oddychać, czasem biegać. W ten sposób jej organizm rozładowuje energię stresową zgromadzoną w układzie współczulnym. Zwierzęta pozwalają biologii dokończyć naturalny cykl obronny, dlatego niezwykle rzadko rozwijają PTSD.
Ludzie natomiast często tłumią naturalne reakcje organizmu. Powstrzymujemy płacz, blokujemy drżenie, zaciskamy szczęki i “bierzemy się w garść”. Niewyrażona energia pozostaje w organizmie, co może prowadzić do zaburzeń lękowych, bezsenności, depresji czy chorób psychosomatycznych.
Reakcja zamrożenia (freeze) – dlaczego organizm wybiera bezruch?
Stan zamrożenia często wywołuje u pacjentów poczucie winy. Zastanawiają się, dlaczego nie uciekli lub nie walczyli. Jak Somatic Experiencing® tłumaczy tę reakcję?
Karina Pizoń: To jeden z najważniejszych momentów terapii traumy. Jeśli walka lub ucieczka są niemożliwe – podczas wypadku, napaści czy doświadczeń z dzieciństwa – układ nerwowy automatycznie uruchamia reakcję zamrożenia. To biologiczny mechanizm przetrwania. Problem pojawia się wtedy, gdy organizm nie potrafi już z tego stanu wyjść. Pacjent może przez lata doświadczać odcięcia od emocji, apatii, przewlekłego zmęczenia, tzw. mgły mózgowej czy depresji.
W terapii zdejmujemy z pacjenta poczucie winy. Zamrożenie nie było świadomą decyzją. Była to automatyczna reakcja pnia mózgu, która pomogła przetrwać zagrożenie.
Jak wygląda terapia Somatic Experiencing®?
Czego pacjent może spodziewać się podczas pierwszych sesji?
Karina Pizoń: Przede wszystkim pracujemy bardzo spokojnie i bezpiecznie. W Somatic Experiencing® kluczowe są dwa pojęcia:
- titration (miareczkowanie) – stopniowe dotykanie trudnych doświadczeń w niewielkich dawkach,
- pendulation (wahadłowanie) – świadome przechodzenie pomiędzy napięciem a poczuciem bezpieczeństwa.
Nie prosimy pacjenta o ponowne przeżywanie całej traumy. To mogłoby doprowadzić do retraumatyzacji.
Zamiast tego uczymy się obserwować sygnały płynące z ciała. Sprawdzamy oddech, napięcie mięśni, reakcje klatki piersiowej czy brzucha. Czasami organizm potrzebuje jedynie niewielkiego ruchu, zmiany pozycji lub naturalnego drżenia, aby zakończyć przerwany proces obronny.
Czytaj też: Twój mózg wie, jak się uleczyć. Na czym polega terapia Brainspotting?
Interocepcja i zasoby – odbudowa poczucia bezpieczeństwa
Czy pacjent uczy się na nowo odczytywać sygnały swojego ciała?
Karina Pizoń: Dokładnie tak. Osoby po traumie często przestają ufać własnemu ciału. Kojarzy im się ono z bólem, lękiem czy napięciem. Dlatego ogromną rolę odgrywają tzw. zasoby, czyli wszystko, co przywraca organizmowi poczucie bezpieczeństwa. Mogą to być:
- kontakt stóp z podłożem,
- spokojny oddech,
- wspomnienie bezpiecznego miejsca,
- skupienie wzroku na neutralnym obiekcie.
Budowanie zasobów pozwala pacjentowi stopniowo odzyskiwać zdolność samoregulacji oraz większe poczucie wpływu na własne emocje i reakcje organizmu.
Czy Somatic Experiencing® ma potwierdzenie naukowe?
Niektórzy pacjenci sceptycznie podchodzą do pracy z ciałem. Czy metoda została potwierdzona badaniami?
Karina Pizoń: Tak. Sceptycyzm jest naturalny, dlatego opieramy się na wynikach badań naukowych. Randomizowane badanie opublikowane w Journal of Traumatic Stress (Brom i wsp., 2017) wykazało wysoką skuteczność Somatic Experiencing® w zmniejszaniu objawów PTSD oraz depresji. Z kolei publikacja Payne’a, Levine’a i Crane-Godreau w Frontiers in Psychology (2015) opisuje neurobiologiczne mechanizmy, dzięki którym praca z interocepcją wpływa na funkcjonowanie autonomicznego układu nerwowego. Dodatkowo metaanaliza opublikowana w European Journal of Psychotraumatology (Kuhfuß i wsp., 2021) potwierdziła skuteczność Somatic Experiencing® w redukcji objawów stresu pourazowego.
To nie jest metoda oparta na intuicji czy wierze. To podejście zakorzenione w neurobiologii i fizjologii człowieka.
Somatic Experiencing® i Brainspotting – dlaczego te metody dobrze się uzupełniają?
W swojej praktyce wykorzystuje Pani również Brainspotting. Jak te metody współpracują?
Karina Pizoń: Obie metody opierają się na szacunku do mądrości ciała oraz regulacji układu nerwowego. Somatic Experiencing® pomaga pacjentowi odzyskać kontakt z odczuciami płynącymi z organizmu, uczy ugruntowania oraz bezpiecznego regulowania emocji. Brainspotting wykorzystuje natomiast oś wzroku, aby dotrzeć do głęboko zapisanych sieci neuronalnych związanych z traumatycznymi doświadczeniami. Połączenie obu metod pozwala stworzyć terapię dopasowaną do indywidualnych potrzeb pacjenta i wspiera proces domykania dawnych reakcji obronnych, które przez lata pozostawały aktywne w układzie nerwowym.

Mgr Karina Pizoń jest psychologiem i psychoterapeutką pracującą z osobami dorosłymi. Specjalizuje się w terapii traumy, zaburzeń lękowych, depresji oraz zaburzeń odżywiania. W swojej praktyce łączy Somatic Experiencing®, Brainspotting oraz terapię poznawczo-behawioralną (CBT), tworząc holistyczny model pracy oparty na regulacji układu nerwowego, uważności na ciało i indywidualnych potrzebach pacjenta.
Bibliografia
- Levine, P. A. (1997). Waking the Tiger: Healing Trauma.
- Brom, D., i wsp. (2017). Somatic Experiencing for Posttraumatic Stress Disorder: A Randomized Controlled Outcome Study. Journal of Traumatic Stress.
- Payne, P., Levine, P. A., & Crane-Godreau, M. A. (2015). Somatic Experiencing: Using interoception and proprioception as core mechanisms of trauma healing. Frontiers in Psychology.
- Kuhfuß, M., i wsp. (2021). Somatic Experiencing effectively reduces traumatic stress symptoms: A meta-analysis. European Journal of Psychotraumatology.



