Strona główna » Jak choruje serce kobiety?
ZDROWIE

Jak choruje serce kobiety?

Young woman celebrating love 990x556
Czy serce kobiety choruje tak jak serce mężczyzny? Medycyna przez dekady badała głównie mężczyzn, przyjmując ich ciało za uniwersalny wzorzec. Tymczasem serce kobiety to zupełnie inna historia. Jest ono czulsze na rytm hormonów i choruje w sposób dyskretny, co często mylone jest z przemęczeniem i stresem. Podczas gdy mężczyzna miewa wyraźne objawy sercowe, kobieta może odczuwać niewytłumaczalny lęk, bóle pleców lub skrajne wyczerpanie. W rozmowie z prof. Ewą Piotrowicz, obalamy mity, wyjaśniamy, jak cykl miesięczny wpływa na pracę serca i sprawdzamy, dlaczego „zespół złamanego serca” nie jest jedynie poetycką metaforą, lecz realnym zagrożeniem. To obowiązkowa lektura dla każdej kobiety, która chce zacząć słuchać swojego serca – nie tylko w sensie uczuciowym, ale i fizycznym.

Czy serce kobiety choruje tak samo jak serce mężczyzny?

Ciało kobiety różni się znacząco od organizmu mężczyzny (co jest oczywiste), w związku z tym chorujemy nieco inaczej. Wpływ na to ma między innymi rytm hormonalny cyklu miesiączkowego, ponieważ hormony płciowe warunkują pracę serca. Samo serce kobiety jest nieco mniejsze od męskiego, za to charakteryzuje się wyższą częstotliwością akcji oraz odmiennymi parametrami elektrokardiograficznymi.

Przykładowo parametr zwany odstępem QT u kobiet jest nieco dłuższy niż u mężczyzn. Ponadto w wieku rozrodczym kobiety w pewnych fazach cyklu wykazują większą podatność na arytmię nadkomorową, a w innych na komorową. Wiąże się to bezpośrednio z wpływem hormonów płciowych na zapis EKG. Rzadko planuje się badania diagnostyczne tak, aby uwzględnić cykl menstruacyjny (fazę folikularną, owulację czy fazę lutealną), a okazuje się, że są to istotne kwestie.

Dotychczas kobiety były niedoreprezentowane w badaniach naukowych, na podstawie których formułowano standardy leczenia. Badano głównie mężczyzn, ponieważ cykl kobiecy „zaburzał” wyniki. W swojej praktyce kładę na to ogromny nacisk. Przebieg kliniczny i mechanizmy chorób serca różnią się u obu płci. U kobiet częściej spotykamy np. dławicę piersiową bez istotnych zwężeń w tętnicach wieńcowych (50–70% u kobiet wobec 30–50% u mężczyzn). Uważa się, że za ten endotyp dławicy odpowiadają: dysfunkcja śródbłona, upośledzona wazodylatacja (rozkurcz), nasierdziowa lub mikronaczyniowa dławica skurczowa  lub kombinacje tych zjawisk.

Mówi się, że serce kobiety choruje dyskretniej. Czy to prawda?

Kobiety są po pierwsze bardziej odporne na ból, a po drugie częściej myślą o innych niż o sobie. Objawy chorób serca narastają u nich stopniowo, bywają niespecyficzne i nie tak „spektakularne” jak u panów.

Często przybierają postać nietypową: duszność, skrajne, zmęczenie, bóle w nadbrzuszu lub plecach, uczucie lęku czy osłabienia. Często, nie są to objawy podręcznikowe, jak silny, rozpierający ból w klatce piersiowej promieniujący do barków, lewej ręki i żuchwy, typowy dla mężczyzn. U kobiet dolegliwości te mogą być bardziej dyskretne i niecharakterystyczne. Niestety kobietom z takimi objawami wciąż przypisuje się krzywdzące etykiety osób „zbyt emocjonalnych” czy „histerycznych”. To sprawia, że zgłaszają się one do lekarza znacznie później. Dodatkowo Prof. Pierre Sabouret, prezes Międzynarodowego Kolegium Francuskich Kardiologów (w czasopiśmie Independent) zwrócił uwagę na fakt, że dolegliwości kobiet często są bagatelizowane. Lekarze zbyt często myślą, że jeśli pacjentka jest zadbana, wygląda „zdrowo” to prawdopodobnie wszystko jest w porządku. W efekcie diagnozowanie trwa dłużej i leczenie wdrażane jest z opóźnieniem.

Jaka jest rola estrogenów w chorobach serca?

Do okresu menopauzy estrogeny działają kardioprotekcyjnie: poprawiają elastyczność naczyń, sprzyjają wyrównaniu profilu lipidowego, dbają o funkcję śródbłonka i korzystnie modulują stan zapalny. Po menopauzie gwałtowny spadek ich poziomu może przyspieszać rozwój miażdżycy, powodować skoki ciśnienia oraz pogarszać metabolizm węglowodanów i lipidów. Wszystko to podnosi ryzyko choroby wieńcowej.

Kiedy kobieta powinna pilnie zgłosić się do kardiologa lub na SOR?

Brak silnego bólu usypia czujność. Ponieważ kobiety mocniej reagują na stres, często przypisują objawy zdenerwowaniu lub przemęczeniu, stawiając dobro bliskich ponad własne. Niepokojąca powinna być silna, nagła duszność w spoczynku, słabość i zmęczenie trwające godzinami oraz nieznane dotąd pieczenie w nadbrzuszu promieniujące do pleców, brzucha czy szyi. Również stany bliskie omdleniu, omdlenia, kołatanie serca i zawroty głowy są sygnałem do szybkiej konsultacji lekarskiej.

Czy to prawda, że istnieje jednostka chorobowa zwana „zespołem złamanego serca”?

Tak. Nazwa pochodzi od japońskiego naczynia do połowu ośmiornic o wąskiej szyjce i szerokim dnie. Kardiomiopatia Takotsubo, czyli zespół złamanego serca, dotyczy najczęściej kobiet po 50. roku życia, które doznały silnego stresu fizycznego lub emocjonalnego, np. po stracie bliskiej osoby. Objawia się silnym bólem w klatce piersiowej. Na skutek nagłego wyrzutu katecholamin następuje ogłuszenie obszarów serca, a w badaniach obrazowych lewa komora staje się rozdęta, przypominając wspomniane naczynie.

Serce dosłownie nie pęka, ale występują zaburzenia kurczliwości i może pojawić się arytmia. Choć wraz z ustępowaniem stresu funkcja serca zazwyczaj wraca do normy, nie wolno tego bagatelizować. Silny ból po trudnym przeżyciu zawsze wymaga oceny lekarza.

Czytaj także: Silne serce potrzebuje silnych więzi. Ich brak zwiększa ryzyko incydentów kardiologicznych o 16%

Gdyby miała Pani podać 5 filarów zdrowia, co by to było?

Po pierwsze: redukcja stanów zapalnych – wyleczenie zębów, zatok czy infekcji układu moczowo-płciowego. Po drugie: odpowiednie nawadnianie i dieta przeciwzapalna, bogata w warzywa, owoce, błonnik, kiszonki i pełnowartościowe białko; unikanie produktów przetworzonych i z konserwantami. Trzeci filar to regularny  trening fizyczny dopasowany do możliwości. Czwarty – pełnowartościowy sen. I wreszcie: zaopiekowanie się sobą w aspekcie zdrowia mentalnego oraz dobre relacje – to fundamenty wspierające nasz organizm.

Red heart wooden mannequin 684x1024

Jakie parametry warto zbadać, by ocenić ryzyko chorób serca?

Warto wykonać panel laboratoryjny: lipidogram, glikemię, kreatyninę, morfologię, jonogram, hemoglobinę glikowaną, lipoproteinę (a), kwas moczowy, mocz oraz profil hormonalny. Obecnie mamy możliwość ciągłego monitorowania nie tylko EKG, ale i poziomu cukru za pomocą specjalnych sensorów, co dostarcza znacznie więcej danych o naszym metabolizmie. Podobnie jak leczenie tak i diagnostyka powinna być spersonalizowana i indywidualnie dobrana do aktualnego stanu osoby/pacjentki/. Zwłaszcza kobiety w ciąży i w okresie około/menopauzalnym powinny regularnie się badać, mierzyć ciśnienie i kontrolować glikemię.

A co z suplementacją?

Powinna być spersonalizowana, a nie stosowana w ciemno. Najpierw badamy poziomy witamin i mikroelementów, a potem dobieramy preparaty. W naszej szerokości geograficznej wskazana jest witamina D w okresie jesienno-zimowym. Polecane są kwasy Omega-3 oraz w wybranych przypadkach witamina B12, której wchłanianie mogą zaburzać niektóre leki oraz mogą wystąpić jej braki u wegan czy rzadziej wegetarian. Zawsze jednak należy włączać suplementy po wykonaniu badań, w sposób adekwatny do sytuacji klinicznej.

Bardzo dziękuję za rozmowę!

Tematy

Reklama

Reklama