Nieświeży oddech? Sprawdź swój język!
Umycie zębów nie rozwiązuje problemu, a obarczanie winą zjedzonej dzień wcześniej cebuli lub czosnku tylko częściowo tłumaczy przyczynę. Skąd właściwie bierze się nieświeży oddech? Kiedy powinien niepokoić, a kiedy jest po prostu efektem ludzkiej fizjologii? Higienistka stomatologiczna wyjaśnia.
Nieświeży oddech prawie zawsze ma źródło w jamie ustnej, a najczęściej na języku, nie w żołądku. Dokładniej: na tylnej części języka, gdzie praktycznie nikt nie dociera szczoteczką ani jakimkolwiek innym narzędziem czy środkiem podczas codziennej higieny jamy ustnej. Cukierki eukaliptusowe, guma do żucia, płukanki i spraye tylko chwilowo maskują przykry zapach.
Prosty test łyżeczki
Powszechnie stosowana metoda chuchania w dłoń nie jest miarodajna, ponieważ komórki węchowe, przyzwyczajone na co dzień do zapachu oddechu, nie są na niego tak wrażliwe. W domowych warunkach można przeprowadzić prosty test: czystą łyżeczką przesunąć po grzbiecie języka od najdalszego rejonu, jaki uda się dosięgnąć bez odruchu wymiotnego. Powąchanie po kilku sekundach zebranego osadu da odpowiedź, czy to tam leży źródło nietypowego zapachu.
– Odbieranie zapachu oddechu jako nieprzyjemnego jest czasami kwestią subiektywną. Mówi się nawet o pseudohalitozie czy halitozie rzekomej, gdy pacjentowi jego własny oddech wydaje się nieświeży, ale nie ma to potwierdzenia ani wśród osób postronnych, ani u dentysty, który szuka przyczyny. Z kolei prawdziwy, ale przejściowy nieświeży oddech zdarza się każdemu i wynika wprost z fizjologii. Takim momentem w ciągu dnia może być poranek, gdy po przebudzeniu mamy nieprzyjemny posmak w ustach, a do nosa dociera niemiła woń. Mechanizm jest prosty: podczas snu spada wydzielanie śliny, a wiele osób oddycha przez usta, co dodatkowo wysusza jamę ustną. Bakterie mają wtedy swobodę działania i wytwarzają przykry zapach. Zniknie po śniadaniu i umyciu zębów – zapewnia dyplomowana higienistka stomatologiczna Aleksandra Baran z Śmigiel Implant Master Clinic Medicover Stomatologia w Katowicach.
A jeśli nie znika? Przyczyn może być przynajmniej kilka. Dentyści i higienistki jednogłośnie wymieniają próchnicę, choroby dziąseł i niedostateczną higienę. Zwracają również uwagę na język.
Język jak gąbka
Choć z pozoru gładki, to przy bliższym przyjrzeniu ujawnia niejednorodną strukturę; pokrywają go drobne brodawki, rowki i zagłębienia, w których zatrzymują się złuszczone komórki nabłonka, resztki jedzenia oraz drobnoustroje. Spora ich część gromadzi się z tyłu języka, bliżej gardła.
– Na języku mamy idealne warunki do rozwoju wielu różnych rodzajów bakterii, także beztlenowych. W głównej mierze to one odpowiadają za nieświeży oddech, ponieważ rozkładają białka z resztek jedzenia i martwych komórek. Produktem tego procesu są lotne związki siarki, przede wszystkim siarkowodór i merkaptan metylu. Te związki z kolei odpowiadają za przykre wonie kojarzone ze zgniłymi jajami czy kapustą – opisuje higienistka.
Język rzadko uwzględniamy przy codziennej higienie jamy ustnej, skupiając się głównie na szczotkowaniu zębów. Według higienistki to znaczący błąd.
– Nierówna, brodawkowata powierzchnia języka sprawia, że jest ona rezerwuarem nie tylko dla drobnoustrojów odpowiedzialnych za nieświeży oddech, ale także drożdżaków z grupy Candida, bakterii próchnicowych i tych przyczyniających się do rozwoju poważnych stanów zapalnych dziąseł. To między innymi bakterie czerwonego kompleksu, czyli P. gingivalis, T. denticola i T. forsythia. Zatem osoby szczególnie narażone na problemy z dziąsłami: starsze, noszące protezy zębowe, obciążone innymi chorobami, jak cukrzyca czy choroby układu krążenia, obowiązkowo powinny zwrócić na niego uwagę i czyścić przy każdym szczotkowaniu, usuwając nagromadzony nalot – przekonuje ekspertka ze Śmigiel Implant Master Clinic.
Obecność białego nalotu na języku, nawet u zdrowych osób, jest całkiem normalnym zjawiskiem. Zależnie od wielu czynników, jak dieta, higiena, palenie papierosów, ilość wytwarzanej śliny, choroby i przyjmowane leki, a nawet bardziej bruzdowata struktura języka, mikrobiom może się zmieniać, a wraz z nim wygląd nalotu i zapach z ust.
Czytaj też: Hormony, stres, niedobory. Co zdradzają zęby i jama ustna?
Nie odświeżaj, oczyszczaj!
Najskuteczniejsze są najprostsze rozwiązania: delikatne oczyszczanie grzbietu języka włosiem szczoteczki przy szczotkowaniu zębów, zamiana szczoteczki na model z drobną tarką po drugiej stronie główki lub, przy bardziej zaawansowanej potrzebie, zaopatrzenie się w specjalną skrobaczkę. Samo czyszczenie powinno zająć kilkanaście sekund; to kilka wprawnych ruchów wybranym narzędziem. Najlepiej to robić razem z porannym i wieczornym myciem zębów, a po wszystkim dokładnie przepłukać usta.
– Oczyszczanie języka wykonujemy po jego grzbiecie od gardła do czubka, próbując delikatnie zgarnąć nalot, nie podrażniając delikatnych brodawek. Różne badania porównawcze wykazały, że dedykowany skrobak jest w tym skuteczniejszy, ale ze zwykłą szczoteczką też sobie poradzimy. Ważne, by nie szorować nią po języku jak po zębach, ale z wyczuciem starać się usunąć jak najwięcej osadu. Nie jest wymagane używanie specjalnych preparatów czy pasty do zębów, a po wszystkim przybory dokładnie opłukujemy – tłumaczy dypl. hig. Aleksandra Baran i radzi: – Osobom, którym dokucza odruch wymiotny, pomoże wysunięcie języka na tyle, by nie odczuwać dyskomfortu, i spokojny wydech podczas oczyszczania.
Samo czyszczenie nie powinno boleć, powodować pieczenia czy krwawienia. Jakiekolwiek zmiany na powierzchni języka dostrzeżone podczas domowych zabiegów higienicznych trzeba omówić z dentystą, laryngologiem lub lekarzem rodzinnym. Nie każdy nalot mieści się w granicach fizjologicznej normy.
– Zmiany wyglądu nalotu mogą towarzyszyć różnym stanom chorobowym zarówno jamy ustnej, jak i organizmu. Biały lub kremowy, serowaty nalot, który daje się zetrzeć, odsłaniając zaczerwienioną, czasem krwawiącą śluzówkę, może występować wskutek przerostu grzyba Candida albicans, powszechnie występującego w naszej mikrobiocie. Dzieje się tak na skutek kuracji antybiotykowej, spadku odporności czy niewłaściwej higieny protezy. Z kolei białej plamy, której nie da się zetrzeć, nie wolno lekceważyć, trzeba ją jak najszybciej pokazać stomatologowi – opisuje higienistka.
Gumy do żucia, płukanki i spraye odświeżające na ogół tylko maskują nieświeży oddech. Te z cynkiem działają nieco dłużej, bo wiąże on część lotnych związków siarki, ale żaden z nich nie usunie nalotu z języka.
Kiedy język nie wystarczy
Choć, jak przekonują naukowcy, najczęstszym powodem nieświeżego oddechu jest właśnie język, to przyczyny mogą leżeć także gdzieś indziej. Choroby dziąseł i przyzębia to następny punkt na liście. Właśnie tam, podobnie jak na języku, może dochodzić do nadmiernego rozrostu bakterii, jednak jego następstwem jest postępujący stan zapalny z dotkliwymi konsekwencjami, jak ropnie okołozębowe, rozprzestrzenianie się bakterii po organizmie, recesja dziąseł i utrata zębów. Sygnałem alarmowym jest krwawienie dziąseł przy myciu zębów, a jeśli mimo codziennego czyszczenia języka przykry zapach utrzymuje się dłużej niż dwa tygodnie, warto umówić się do stomatologa.
– Jeśli dentysta nie znajdzie przyczyny nieświeżego oddechu, ale obiektywnie jest on wyczuwalny, najpewniej zaleci konsultację z lekarzem innej specjalizacji. Zapach oddechu może się zmieniać w efekcie nasilonego refluksu żołądkowo-przełykowego, być efektem zapalenia zatok czy kamieni migdałkowych. Osobną grupę stanowią choroby ogólnoustrojowe, przy których substancje o silnej, charakterystycznej woni przedostają się do krwi, a z nią do wydychanego powietrza. Przy nieuregulowanej cukrzycy będzie to zapach acetonu czy gnijących jabłek, a przy poważnej niewydolności nerek: amoniaku lub moczu. Nie jest to jednak jedyny czy pierwszy objaw, a pacjent zwykle uskarża się od jakiegoś czasu na inne dolegliwości. Trzeba to sprawdzić – radzi ekspertka.
Nie tylko dla świeżego oddechu, ale i dla zdrowia codzienną higienę jamy ustnej należy uzupełnić o czyszczenie języka, tym bardziej że nie wymaga ono ani osobnego przyrządu, ani preparatu, tylko wygospodarowania dodatkowej ćwierci minuty.
Źródło: Informacja prasowa



