Strona główna » Wątroba – laboratorium naszego ciała. Jak wspierać ją ziołami?
Ekspert radzi Fitoterapia ZDROWIE Ziołolecznictwo

Wątroba – laboratorium naszego ciała. Jak wspierać ją ziołami?

Abstract 3d view liver physiology 990x556

Często mówimy, że wątroba „nie boli”, przez co zdarza się, że o niej zapominamy. W rozmowie z zielarką – Katarzyną Mikulską odkrywamy najlepsze zioła dla wątroby oraz naturalne sposoby na jej regenerację.

Jako zielarka, po jakich sygnałach z ciała – może mniej oczywistych, jak stan skóry czy jakość snu – rozpoznaje Pani u pacjentów, że ten organ potrzebuje pilnego wsparcia?

Wątroba jest głównym laboratorium naszego ciała i odpowiada za usuwanie toksyn z organizmu. Jej rolą jest metabolizm substancji z pożywienia, leków i hormonów. Wątroba produkuje też żółć niezbędną do trawienia tłuszczów, a kiedy jest przeciążona, pojawiają się takie symptomy jak przewlekłe zmęczenie i osłabienie. Jeśli więc budzimy się rano zmęczeni, warto zbadać wątrobę – to pierwsza lampka ostrzegawcza. Pamiętajmy, że wątroba nas nie boli, ponieważ nie jest unerwiona czuciowo. Jeśli zbagatelizujemy te objawy, mogą pojawiać się kolejne problemy, np. wzdęcia, uczucie ciężkości po jedzeniu, nudności, brak apetytu czy nietolerancja tłustych potraw. Te objawy zwiastują już poważniejszy problem, ale większość ludzi niestety również je bagatelizuje.

Trzecim symptomem, który jest już naprawdę poważny, są zmiany skórne: żółtawy odcień cery i białek oczu, swędzenie skóry bez przyczyny alergicznej, łuszczenie się, pajączki naczyniowe, zaczerwienione dłonie, pękanie skóry między palcami czy skóra ziemista i szarawa. Zwłaszcza jeśli obserwujemy żółty odcień skóry oraz zmiany w moczu i stolcu (ciemny mocz, a stolec jasny, gliniasty, o przykrym zapachu i z dużą ilością niestrawionego jedzenia) – oznacza to poważną chorobę wątroby. W trudnych przypadkach może też pojawić się ból lub dyskomfort i uczucie rozpierania pod prawym łukiem żebrowym. Oznacza to, że wątroba nie radzi sobie z produkcją żółci i trawieniem pokarmów. Inne nieswoiste objawy, jakie mogą się pojawić, to spadek masy ciała bez diety, gorączka, obrzęki nóg oraz skłonność do siniaków i krwawień.

Kto jest najbardziej narażony na problemy z tym organem i jak rzetelnie sprawdzić jego stan?

Na pewno osoby, które często piją alkohol, przyjmują dużo leków lub suplementów, osoby z nadwagą, insulinoopornością, osoby po przebytym wirusowym zapaleniu wątroby (WZW) oraz ci, którzy jedzą tłuste, przetworzone pokarmy lub mają kontakt z toksynami. Aby sprawdzić, co konkretnie nam dolega, należy przeprowadzić badania, takie jak: kompleksowa morfologia wraz z badaniem kału i moczu, próby wątrobowe, USG jamy brzusznej, markery WZW lub elastografia. W przypadku poważnych schorzeń należy udać się do lekarza i nie próbować samodzielnego leczenia ziołami. Jeśli mamy widoczną żółtaczkę lub silny ból pod prawym żebrem, znaczy to, że wątroba jest już tak powiększona, że uciska na żebra i inne organy.

Wspomniała Pani o „laboratorium organizmu”. Jaka jest dokładna rola wątroby w naszym ciele?

Nasza wątroba pracuje bez przerwy, filtrując kilka tysięcy litrów krwi w ciągu doby. Neutralizuje toksyny, leki, alkohol, przetwarza składniki odżywcze, magazynuje witaminy i produkuje żółć potrzebną do trawienia tłuszczu. Jest to jednak organ o wyjątkowej zdolności regeneracji. Co sprzyja tym procesom naprawczym? Zdecydowanie lekka dieta, brak alkoholu oraz ograniczenie leków i toksyn. Pierwsze procesy naprawcze zaczynają się po kilku dniach, poprawę pracy wątroby możemy poczuć po miesiącu, a na całkowitą regenerację musimy poczekać minimum trzy miesiące. Najlepiej brać regularnie zioła wspierające, żeby nie dopuścić do zbyt mocnego obciążenia organu.

Czytaj też: Wiosenne przesilenie czy przeciążona wątroba? Jak odzyskać energię w 14 dni – naturalne i holistyczne podejście

Gdyby miała Pani stworzyć „Złotą Trójkę” ziół dla wątroby, czy znalazłyby się tam ostropest plamisty, mniszek lekarski i karczoch?

Zdecydowanie tak. Dwa najważniejsze zioła to ostropest plamisty i karczoch. Najlepiej pić z nich napary lub dodawać je do posiłków. Ostropest plamisty zawiera sylimarynę, która chroni komórki wątroby i wspiera ich regenerację. Najlepiej działa świeżo mielone ziarno spożywane z twarożkiem, dosypane do sałatki lub herbaty. Można też używać go w formie oleju z pierwszego tłoczenia. Natomiast karczocha można suszyć lub robić z niego weki. Pobudza on wydzielanie żółci, poprawia trawienie tłuszczów i obniża cholesterol.

Często polecam też mniszek lekarski – zarówno korzeń, jak i liść. Korzeń możemy pić jako kawę (fajnie komponuje się z cynamonem), a liść wiosną dodawać do sałatek czy zup. Działa on żółciopędnie, moczopędnie i lekko oczyszczająco. Kolejnym ziołem jest dziurawiec, jednak stosujemy go ostrożnie, ponieważ wchodzi w interakcje z lekami. Bardzo korzystna jest też kurkuma – działa silnie przeciwzapalnie i ochronnie. Warto ją łączyć z pieprzem i tłuszczem dla lepszej przyswajalności. No i mięta pieprzowa – możemy ją pić raz dziennie przez 14 dni, potem 7 dni przerwy i powrót. Mięta łagodzi skurcze dróg żółciowych, poprawia trawienie i wspiera wątrobę profilaktycznie.

Zioła to jedno, ale dieta wydaje się kluczowa. Jakie produkty powinny zagościć na naszym stole podczas kuracji regeneracyjnej?

Dobrze na wątrobę działa smak gorzki, warto jeść owoce jak pomelo czy grapefruit oraz przyprawy: majeranek i szałwię. Przez pierwsze trzy miesiące unikamy węglowodanów, a szczególnie cukrów, miodu i słodkich owoców. Dieta musi być lekka, regularna i naturalna, bez barwników i konserwantów. Jeśli chodzi o warzywa, warto jeść buraki, marchew, dynię, brokuły, cukinię oraz cykorię (korzeń i liść). Gorzka kawa z cykorii doskonale wspiera pracę wątroby. Z owoców wybierajmy jabłka, gruszki, cytrusy i borówki. Możemy dodać nasze polskie „cytrusy”, czyli rokitnik i pigwę. Ważne, by produkty były ekologiczne, bez pestycydów – spożywanie chemii nie pomaga wątrobie.

Warto jeść kasze bogate w cynk i błonnik: jaglaną, gryczaną (najlepiej niepaloną) oraz płatki owsiane. Bardzo ważne są pokarmy fermentowane – kiszonki i kefir, szczególnie ważne wczesną wiosną jako „ostatki” przed nowalijkami. Jeśli chodzi o tłuszcze, spożywamy w małych ilościach oliwę z oliwek, olej lniany i masło. Całkowicie eliminujemy alkohol oraz smażone, ciężkostrawne potrawy. Unikamy też przemysłowego drobiu, który często jest nafaszerowany hormonami i antybiotykami.

Jak w praktyce przeprowadzić taką kurację w domu, zwłaszcza gdy wątroba jest obciążona dużą ilością leków (polipragmazją)?

Warto zacząć kurację w czasie, gdy nie mamy świąt czy uroczystości rodzinnych. Odpadają fast foody i słodycze. Staramy się gotować samodzielnie proste produkty. Unikamy nadmiaru kawy i mocnej herbaty. Jemy mniej, a częściej – 4-5 małych posiłków dziennie. Pijemy dużo wody z mikroelementami (żelazem, magnezem) oraz wspomniane napary ziołowe.

Wątroba osób starszych obciążona lekami wymaga szczególnej uwagi. Zioła mogą pomóc ją osłonić, ale zawsze należy sprawdzić interakcje (szczególnie przy dziurawcu). Klasyczna mieszanka dla wątroby to miks ostropestu, korzenia mniszka, liścia karczocha i mięty. Pijemy ją 1-2 razy dziennie, 15-20 minut po posiłku, by wesprzeć trawienie. Przy potrzebie działania żółciopędnego polecam mieszankę: dziurawiec, krwawnik, mniszek (ziele) i rumianek, pity rano i w południe.

Czego możemy się spodziewać, kiedy organizm zacznie się oczyszczać? Czy mogą pojawić się reakcje, które nas zaniepokoją?

Kiedy zaczynamy pracować nad wątrobą, może pojawić się nieprzyjemny zapach z ust, częstomocz o przykrym zapachu, a nawet zatwardzenie. Mogą wystąpić wypryski skórne, przebarwienia lub nadmierne przetłuszczanie się włosów. Często czujemy się wtedy bardziej zmęczeni. Dlatego z reguły polecam zacząć oczyszczanie na urlopie lub w weekend, kiedy jesteśmy blisko toalety i możemy pozwolić sobie na odpoczynek. To naturalne reakcje organizmu, który pozbywa się nagromadzonych toksyn.

Tematy

Reklama

Reklama