prof. Carsten Carlberg: Dlaczego witamina D jest tak ważna dla naszego zdrowia?
100 – 200 lat temu tradycyjną oznaką niedoboru witaminy D była krzywica, ale obecnie krzywica w swojej klasycznej postaci występuje bardzo rzadka, ponieważ większość dzieci jest suplementowana witaminą D. Choć krzywica jest rzadkością, to jeśli widzimy osobę, która ma ciągłe infekcje, różne problemy zdrowotne, to prawdopodobnie jest to sygnałem niedoborów witaminy D.
Według badań, które prowadziłem w Finlandii okazuje się, że jedna na cztery osoby w populacji słabiej reaguje na witaminę D, wobec tego potrzebuje większych jej dawek w suplementacji, aby uzyskać ten sam efekt co osoby o normalnym przyswajaniu. Takie same badania prowadzone w Polsce od listopada potwierdziły ten sam współczynnik w naszym kraju. Podobne badanie przeprowadzone w Arabii Saudyjskiej, pokazało że aż jedna trzecia ich populacji wykazuje się obniżoną reakcją na witaminę D. Widać więc, że nie jest to rzadka przypadłość.
Jakie wobec tego powinno być dawkowanie suplementów witaminy D?
Ponieważ nie wiemy, na pierwszy rzut oka, kto słabo reaguje na witaminę D, sugerujemy, że ludzie powinni zasadniczo suplementować się witaminą D, tak jakby słabo ją przyswajali.
Zasada dawkowania jest prosta – jeśli ważysz ponad 75 kg, należy przyjmować sto mikrogramów – czyli 4000 ui (jednostek międzynarodowych) witaminy D dziennie. Jeśli ważysz między 25 a 75 kg, należy przyjmować 2000 ui dziennie. Dawkowanie dla dzieci powinno być skonsultowane z lekarzem.
Ważne jest, żeby codzienna suplementacja przebiegała od września do kwietnia (czyli w każdym miesiącu, który w języku angielskim ma “r” w nazwie).
Czy istnieje jakaś konkretna dawka w zależności od wieku?
Osoby starsze powinny szczególnie zadbać o to, żeby codziennie brać 4000 ui, starać się wychodzić na słońce i być aktywne fizycznie tak długo, jak mogą.
Również w starszym wieku pojawia się ryzyko osteoporozy, gdyż poprzez mniejsze przyswajanie wapnia, kości stają się mniej stabilne, a więc wzrasta prawdopodobieństwo złamania.
Problem ten występuje często u kobiet po okresie menopauzy, ponieważ wieloma procesami w ich ciele kieruje estrogen, a jego produkcja się kończy, to jego brak obniża absorpcję wapnia. Dlatego szczególnie dla starszych pań istotna jest ilość wapnia w diecie oraz dobra suplementacja witaminy D, która wspomaga jego wchłanianie oraz aktywność fizyczna.
Jakie są najlepsze źródła witaminy D w naturze?
Najlepszym źródłem witaminy D jest ekspozycja na słońce w miesiącach letnich – od maja do sierpnia – przez przynajmniej 30 minut w bezchmurny dzień. Taka ekspozycja jest wystarczająca, aby ciało samo sobie wytworzyło witaminę D.
Jeśli chodzi o zawartość witaminy D w produktach spożywczych, to można ją znaleźć w tłustych rybach, ale trzeba by zjeść wiele kilogramów łososia dziennie, aby zaspokoić dzienne zapotrzebowanie. Więc lepiej jest korzystać z suplementów witaminy D. Jest to dużo łatwiejsze, tańsze i dużo bardziej efektywne.
Ale czy istnieje możliwość przedawkowania?
Czasami ludzie myślą, że im więcej tym lepiej. Ale chcę zwrócić na to szczególną uwagę, że w tym przypadku to tak nie działa. Nie należy przekraczać dawki 4000 ui dziennie.
Jeśli przyjmiemy jednorazowo 10 000 ui, to nic się nam nie stanie, ale jeśli mielibyśmy to robić codziennie, to absolutnie nie jest to polecane. W badaniach klinicznych czasami podajemy jednorazowo nawet równowartość miesięcznej dawki witaminy D w celu szybkiego uzupełnienia niedoborów, ale przy regularnym stosowaniu polecana dawka to 4000 ui.
Podsumowując więc, jest to bardzo ważne, aby zadbać o nasz układ odpornościowy. Sam jestem przykładem tego, że przez 35 lat pracy, ani razu nie chorowałem, ponieważ mój układ odpornościowy jest silny, ponieważ codziennie biorę witaminę D. Ale nie powiedziałbym, że to tylko z powodu witaminy D.
Zasadniczo dbanie o nasze ciało oznacza też wystarczającą ilość ruchu, zdrową dietę i zdrowy sen. Czasami ludzie szukają jakiegoś złotej formuły zdrowia, najlepszego supelmentu czy diety cud, ale nie wiedzą, że są te właśnie cztery filary: ruch, zdrowe jedzenie, dobry sen i witamina D.
Rozmawiała: M. Adamek-Kverneland



