Dlaczego kobiety boją się estrogenów? Poznaj prawdę o hormonalnej terapii menopauzalnej, o której rzadko się mówi
Przez lata wokół menopauzy narosło wiele mitów. Jednym z nich jest przekonanie, że estrogen i hormonalna terapia menopauzalna zwiększają ryzyko raka piersi i innych chorób. W efekcie tysiące kobiet na całym świecie rezygnują z leczenia, które mogłoby poprawić ich zdrowie i jakość życia. Tymczasem coraz więcej badań i publikacji popularnonaukowych pokazuje, że prawda o bezpieczeństwie hormonalnej terapii menopauzalnej jest optymistyczna.
Skąd wziął się strach przed estrogenem?
Jak pisze dr Avrum Bluming, współautor głośnej książki „Estrogen: kobieca siła. Dlaczego hormonalna terapia menopauzalna chroni zdrowie, wydłuża życie i dodaje sił” (wyd. Sensus), źródłem obaw wielu kobiet jest przede wszystkim głośne badanie z początku XXI wieku, które sugerowało związek między hormonalną terapią zastępczą (HTZ) a zwiększonym ryzykiem raka piersi. Informacja ta została nagłośniona przez media i na lata zmieniła sposób myślenia o menopauzie. W krótkim czasie liczba kobiet korzystających ze wspomnianego leczenia bardzo spadła.
Jednak problemem było to, że wyniki badania były często błędnie interpretowane. Na szczęście w kolejnych latach wielu naukowców dokładniej przeanalizowało dane i zauważyło, że wnioski były bardziej skomplikowane, niż początkowo przedstawiano. Okazało się między innymi, że znaczenie mają takie czynniki jak wiek pacjentki, czas rozpoczęcia terapii czy rodzaj stosowanych hormonów.
„Gdyby estrogen był rakotwórczy, skumulowana w ciągu życia ekspozycja kobiety na estrogen byłaby głównym czynnikiem przyczyniającym się do rozwoju raka piersi. Choć wielu lekarzy wciąż trzyma się tej koncepcji, to zasadza się ona na słabych i w dużej mierze poszlakowych dowodach” – uważa dr Bluming.
Dlatego dziś coraz częściej mówi się o potrzebie ponownej oceny tego, czy hormonalna terapia menopauzalna jest bezpieczna dla kobiet w średnim wieku.
Czytaj też: Menopauza – to warto wiedzieć wcześniej
Menopauza to nie tylko uderzenia gorąca
W przestrzeni publicznej menopauzę sprowadza się do kilku najbardziej widocznych objawów, takich jak uderzenia gorąca czy problemy ze snem. W rzeczywistości zmiany hormonalne wpływają na znacznie więcej aspektów zdrowotnych.
Spadek poziomu estrogenów może mieć związek z:
- pogorszeniem kondycji kości i zwiększonym ryzykiem osteoporozy,
- zmianami w układzie sercowo-naczyniowym,
- problemami z pamięcią i koncentracją,
- obniżeniem jakości snu,
- spadkiem energii i pogorszeniem samopoczucia.
Z tego powodu wielu specjalistów podkreśla, że korzyści zdrowotne HTZ mogą wykraczać daleko poza łagodzenie objawów menopauzy.
Jak działa HTZ?
Hormonalna terapia zastępcza polega na uzupełnianiu hormonów, których poziom naturalnie spada wraz z wiekiem. Najczęściej stosuje się estrogen lub połączenie estrogenów z progesteronem.
W odpowiednio dobranych dawkach leczenie może:
- zmniejszać objawy menopauzy,
- chronić kości przed utratą gęstości,
- poprawiać jakość snu,
- wspierać funkcjonowanie układu sercowo-naczyniowego.
Coraz częściej pojawiają się również badania sugerujące, że wcześnie rozpoczęta terapia może mieć korzystny wpływ na długość i jakość życia kobiet.

Czy hormonalna terapia menopauzalna jest dla każdej kobiety?
Odpowiedź brzmi: nie zawsze. Tak jak w przypadku każdego leczenia medycznego, decyzja o zastosowaniu terapii powinna być podejmowana indywidualnie i po konsultacji z lekarzem, który wcześniej zleci odpowiednie badania.
Specjaliści jednak podkreślają, że dla wielu kobiet korzyści z tej terapii mogą być większe niż potencjalne ryzyko, zwłaszcza jeśli leczenie rozpoczyna się w odpowiednim momencie po pojawieniu się pierwszych objawów menopauzy.
Kluczowe znaczenie tutaj mają:
- dokładna diagnostyka,
- indywidualne dopasowanie terapii,
- regularne kontrole lekarskie.
„Hormony nie są ani cukierkami, ani witaminami. Istnieje okres, w którym należy rozpocząć taką terapię, by zapewniała ona jak najwięcej korzyści – to mniej więcej pierwsza dekada od momentu ustania miesiączkowania. W przypadku pacjentek, które zaczynają stosować hormony po upływie ponad 10 lat od wystąpienia menopauzy, takiej terapii mogą towarzyszyć dodatkowe zagrożenia: jeśli w organizmie zaczęły się już formować blaszki miażdżycowe, istnieje ryzyko dalszego spadku drożności zwężonej tętnicy, przynajmniej w pierwszym roku stosowania HTZ. To ryzyko można oszacować na podstawie badań stanu tętnic i wydolności serca” – zaznacza dr Bluming.
Nowe spojrzenie na estrogen
Współczesna medycyna coraz częściej zwraca uwagę na to, że estrogen nie jest wyłącznie hormonem związanym z płodnością. Pełni on wiele funkcji w organizmie: wpływa na kości, układ krążenia, mózg i metabolizm.
Dlatego rośnie zainteresowanie pytaniem, czy estrogen po menopauzie może chronić zdrowie kobiet i wspierać długowieczność. Coraz więcej badań sugeruje, że odpowiednio stosowana terapia hormonalna może być ważnym elementem profilaktyki zdrowotnej, dlatego zamiast kierować się wyłącznie lękiem, warto zadawać pytania i rozmawiać na ten temat ze specjalistami.



