Strona główna » PSYCHOBIOTYKI – PROBIOTYKI DLA ZDROWEJ PSYCHIKI
DIETA Suplementacja ZDROWIE

PSYCHOBIOTYKI – PROBIOTYKI DLA ZDROWEJ PSYCHIKI

Psychobiotyki 990x556

Coraz lepiej znamy korzyści, jakie mikrobiom daje naszemu organizmowi. Jest wśród nich także zdrowie psychiczne. Dysbioza związana z pewnymi bakteriami flory bakteryjnej zaburza działanie osi mózg-jelita. Przywrócić ją do prawidłowego funkcjonowania mogą psychobiotyki.


Jesteśmy skazani na bakterie – od narodzin, a w zasadzie nawet wcześniej, kiedy jako płód przebywamy w macicy, po śmierć. Ich ogromna większość znajduje się w jelicie grubym, reszta w żołądku i jelicie cienkim. W sumie to kilkaset gatunków, a ich liczba przekracza ilość wszystkich komórek w naszym ciele. Dawniej mikrobiom nie był specjalnie doceniany, dziś wiemy, że zależy od niego wiele aspektów naszego zdrowia, chociażby procesy trawienia, metabolizm, synteza witamin, ochrona przed patogenami i
substancjami szkodliwymi (tworzenie integralnej bariery jelitowej), wspomaganie systemu immunologicznego. Zależy także psychika. Główny nerw łączący mózg z jelitami nazywa się nerwem błędnym. Jest on głównym nerwem układu nerwowego przywspółczulnego, który odgrywa kluczową rolę w regulacji nastroju, tętna, trawienia i odporności. Za funkcjonowanie tej osi mózg-jelita odpowiadają głównie bakterie jelitowe. Ich brak lub nadmiar jednego z gatunków zaburza działanie osi, pojawiają się zaburzenia psychiczne, bezsenność, depresje, szybciej rozwijają się też choroby neurodegeneracyjne, z chorobą Parkinsona i Alzheimera na czele. Prawidłowe działanie osi mózgowo- jelitowej przekłada się na dobry nastrój, poprawę funkcji poznawczych i neurologicznych, a nawet na struktury mózgu. Wiadomo, że uszkodzony mikrobiom pomagają odbudowywać pro- i prebiotyki. Są
jednak i środki, które korzystnie wpływają na bakterie jelitowe powiązane ze wspomnianą osią. Są to psychobiotyki. Nazwa ta po raz pierwszy padła w 2013 roku, a jej autorami byli psychiatra Ted Dinan oraz neurolog John F. Cryan.

„Nastrojowe” bakterie


Psychobiotyki to drobnoustroje (szczepy żywych bakterii) wspierające zdrowie psychiczne, które podawane są w dokładnie wyważonych proporcjach. Ogólnie w medycynie zaliczane są do probiotyków, stąd też czasem zetkniemy się z nazwą psychoprobiotyki. Odpowiadają one za regulację neuroprzekaźników, takich jak serotonina, kwas gamma-aminomasłowy (GABA), czynnik neurotropowy pochodzenia mózgowego (BDNF), a także krótkołańcuchowe kwasy tłuszczowe (SCFA) i hormony enteroendokrynne. Dodatkowo psychobiotyki normalizują stan cytokin, tym samym wpływają na szlaki zapalne w organizmie. Działają również przeciwdepresyjnie i przeciwlękowo, mogą łagodzić objawy autyzmu, choroby afektywnej dwubiegunowej, ADHD, anoreksji. Zalicza się do nich między innymi szczepy Lactobacillus (przede wszystkim L. helveticus, ale także L. rhamnosus, casei, fermentum, plantarum, acidophillus), Bifidobacterium (tu przoduje B. longum, inne wykorzystywane to B. infantis i breve) i niekiedy również Streptococcus (S. thermophilus/salivarius). Są one najlepiej przebadane – wytwarzają neuroprzekaźniki GABA, udowodniono także, że osoby z depresją i innymi zaburzeniami neurologicznymi mają zaniżone wskaźniki tych właśnie bakterii. Lactobacillus „specjalizuje” się w poprawie nastroju i przeciwdziałaniu bezsenności, a także podniesieniu odporności. Bifidobacterium z kolei zmniejsza stany zapalne, działa w pewien sposób przeciwbólowo, jest też ważnym elementem bariery jelitowej. Co ważne, szczepy tych bakterii nie zawierają prozapalnych łańcuchów lipopolisacharydowych, dlatego mogą rozprzestrzeniać się w jelitach bez wywoływania żadnej reakcji immunologicznej. Kolejnym kandydatem na liście bakterii psychobiotycznych jest Faecalibacterium prausnitzii – wiadomo, że jej niski poziom powiązany jest ze stanami depresyjnymi, a co więcej, odkryto, że wraz ze spadkiem jej liczebności spada poziom kwasu kynureninowego KYNA, co wiąże się z… zespołem niekontrolowanego napadowego objadania się (zwłaszcza słodkościami).

Psychiczne panaceum


Psychobiotyki od mniej więcej dekady są gruntownie badane. Wciąż nie wiemy o nich jednak wszystkiego. Niektórzy uważają, że tylko przyjmowane w pokarmach są skuteczne – wiąże się to z podwyższonym ich działaniem, gdy towarzyszy im błonnik i przeciwutleniacze. Pewne testy pokazały, że działają na osoby, które mają wyraźny spadek nastroju – mówi się tu o tak zwanym efekcie sufitowym: jeśli ktoś ma depresję, to pomogą, jeśli nic mu nie dolega, nie uszczęśliwią go bardziej, jego nastrój się
nie zmieni. Są jednak też wyniki, które potwierdzają spadek poziomu kortyzolu również u zdrowych osób, co podważałoby wcześniejszą ideę. Z całą pewnością dowiedziono, że mogą przywrócić funkcję bariery jelitowej i zmniejszyć stężenie prozapalnych cytokin i glikokortykoidów. Z drugiej strony mogą również zwiększyć ilość cytokin przeciwzapalnych, uzupełniających siłę bariery krew-mózg i bariery jelitowej, działając w celu zmniejszenia ogólnego stanu zapalnego.
Póki co zakłada się, że psychobiotyki mają potencjał terapeutyczny w leczeniu schorzeń neurodegeneracyjnych i neurorozwojowych, takich jak depresja, lęk, zespół nadpobudliwości psychoruchowej z deficytem uwagi (ADHD), choroba Alzheimera, choroba Parkinsona, schizofrenia, choroba Huntingtona, jadłowstręt psychiczny, stwardnienie rozsiane oraz autyzm. Badania trwają pod kątem profilaktyki i leczenia każdej z wymienionych chorób.

Czytaj także: Delikatne sposoby na naturalne łagodzenie lęku

Dieta dla zdrowia psychicznego

Pożyteczne bakterie zabija wiele czynników, chociażby niektóre leki (antybiotyki) czy stres (i to przekłada się już na mikrobiom płodu – stres kobiety w ciąży od razu obniża różnorodność mikrobiomu nienarodzonego dziecka). Do tego dochodzi jeszcze przemęczenie oraz dieta wysokotłuszczowa i wysokowęglowodanowa. W takiej sytuacji najlepiej sięgnąć po suplementację (psychobiotyki są dostępne bez recepty, a rekomendowane od 3. roku życia), gdyż dostarczenie odpowiednich ilości dobrych bakterii z dietą może być bardzo trudne. Przez cały czas najlepiej natomiast wspierać oś mózg-jelita włączając pokarmy, które są pożywką dla mikrobiomu lub wręcz go zawierają – do nich należą przede wszystkim kiszonki, naturalne marynaty, sfermentowane produkty mleczne, produkty zbożowe na zakwasie, pełnoziarniste makarony, orzechy i nasiona, jagody, cebula, cykoria, szparagi, przyprawy, na czele z imbirem, kurkumą oraz oregano. Trzeba jeszcze zaznaczyć, że stosowanie psychobiotyków nie wyleczy
nas z depresji. Może być profilaktyką przed nią lub bardzo skuteczną terapią uzupełniającą. Praktycznie nie wywołują żadnych skutków ubocznych, jedynym wyjątkiem jest rzadko pojawiająca się nadwrażliwość, objawiająca się drobnymi dolegliwościami żołądkowymi (ból brzucha, biegunka) oraz wysypkami.

Jan Matul


https://www.mdpi.com/2076-2607/12/4/634
https://www.forbes.com/health/mind/psychobiotics/
https://www.news-medical.net/health/What-is-Psychobiotics.aspx

https://www.biocodexmicrobiotainstitute.com/pl/pro/od-bakterii-do-zaburzen-zwiazanych-z-objadaniem-sie-kiedy-zanik-f-prausnitzii-prowadzi-do-zaburzen

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC11243103/
https://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S0278584624001416?via%3Dihub

Reklama