Uważność i wdzięczność obniżają ciśnienie
Nasze podejście do życia i problemów może mieć duże znaczenie dla naszego serca – pozytywne myślenie wyraźnie poprawia ochronę układu krążenia. Proste praktyki związane z uważnością, wdzięcznością i optymizmem mogą przynieść w szybkim czasie zaskakująco pozytywne efekty, jeśli chodzi o nasze zdrowie.
Badania tego typu przeprowadzono na University Of Illinois Urbana-Champaign (Publiczny Uniwersytet Badawczy w stanie Illinois). Już po 8 tygodniach podobnych praktyk zaobserwowano poprawę markerów związanych ze stanami zapalnymi, ciśnieniem krwi oraz z kilkoma czynnikami ryzyka chorób serca.
Czym jest psychologia pozytywna
Mowa tutaj o praktykach z zakresu tak zwanej psychologii pozytywnej. Ten dział psychologii zajmuje się przede wszystkim badaniem dobrego samopoczucia i szczęścia – czyli tak zwanym dobrostanem subiektywnym – i sposobami na jego pomnożenie. Za twórce działu uznawany jest Martin Seligman, aczkolwiek on sam inspiracji szukał w starożytnych księgach Arystotelesa i późniejszych odkryciach tak zwanej psychologii humanistycznej. Psychologia pozytywna to zwiększenie pozytywnego myślenia, poczucia szczęścia w życiu codziennym, promowanie cech typu honorowość, męstwo. Osiąga się to poprzez różnego typu treningi wdzięczności, uważności (czyli jakże popularny obecnie mindfulness), naukę wybaczania innym, trosce o dobre stosunki interpersonalne, aktywność fizyczną i psychiczną, działania zgodne z własnymi wartościami, kształtowaniu swego charakteru. Powyższe badanie dało jednoznaczne dowody, że już 8 tygodni podobnych praktyk daje bardzo wymierne korzyści dla układu sercowo-naczyniowego (aczkolwiek trzeba przyznać, że osoby, które praktykują psychologię pozytywną są najczęściej też bardziej aktywne fizycznie od innych, dbają ponadto o zdrową dietę, co może mieć także wpływ na wyniki testów).

Pozytywne podejście chroni serce
Zespół badawczy przeanalizował 18 randomizowanych badań łączących psychologię pozytywną z wpływem na zdrowie fizyczne i psychiczne, a programy były bardzo zróżnicowane pod względem metodologicznym (większość obejmowała cotygodniowe sesje „pogłębiane” zajęciami praktykowanymi w domu, grupy liczyły między 50 a 200 osób, a uczestnicy byli w grupie ryzyka chorób układu sercowo-naczyniowego). Prowadzone przez 8 tygodni badanie na osobach ze znacznym nadciśnieniem tętniczym i po ostrym zespole wieńcowym obniżyły zarówno ciśnienie krwi, jak i markery stanu zapalnego, między innymi CRP i poziom fibrynogenu. Z kolei 12-tygodniowe sesje związane bardziej z duchowością obniżyły ciśnienie skurczowe o blisko 8 punktów, a centralne ciśnienie skurczowe (mierzy się je w aorcie przy wyjściu z serca) o ponad 4 punkty. To naprawdę znakomite wyniki, a psychologia pozytywna może stać się elementem leczenia uzupełniającego w przypadku chorób serca. Wszystko wskazuje na to, że najlepsze efekty osiąga się w trakcie dłuższych terapii, trwających od 8 do 12 tygodni, prowadzonych w grupie (niekoniecznie z osobistym udziałem, najlepsze wyniki dały sesje na WhatsUppie z codziennymi mikrozadaniami). Ciekawe wyniki przyniosły też dialogi motywacyjne, po których przeciętnie chorzy na serce zwiększali swą aktywność fizyczną robiąc dziennie o około 1800 kroków więcej. Opublikowane w „Cardiology Clinics” badania pokazują, że dobrostan psychiczny mocno łączy się z ochroną układu krążenia, a pozytywne emocje poprawiają stan naszego serca.
https://www.sciencedaily.com/releases/2026/09/260901010721.htm
https://www.medicaldaily.com/mindfulness-blood-pressure-eight-weeks-478177



