Różeniec górski – korzeń, który pomaga wygrywać ze stresem
Na skalistych zboczach Tatr, w tundrze Skandynawii i na syberyjskich pustkowiach rośnie roślina, która od stuleci była sekretem ludzkiej wytrzymałości. Różeniec górski (Rhodiola rosea) towarzyszył syberyjskim myśliwym, dodawał sił skandynawskim wojownikom i wspierał tybetańskich mnichów w ich wyczerpujących praktykach. Każdy z nich sięgał po ten korzeń z innego powodu, ale cel zostawał ten sam: przetrwać trudne warunki bez utraty sił. Dziś naszą główną areną zmagań nie są mrozy ani dzika głusza, tylko stres i przeładowanie bodźcami. Nic więc dziwnego, że różeniec wraca do łask.
Jak organizm reaguje na przewlekły stres
Krótkotrwały stres potrafi działać na naszą korzyść. Podnosi tętno, wyostrza uwagę, przyspiesza reakcje. Problem jednak zaczyna się wtedy, gdy oś podwzgórze-przysadka-nadnercza pozostaje aktywna zbyt długo i nie chce przejść w stan spoczynku. Wtedy poziom kortyzolu przestaje się normalizować, sen robi się płytki i przerywany, koncentracja spada, a energię, która dawniej pojawiała się sama, trzeba teraz z siebie wykrzesać. Jeśli chcesz zrozumieć ten mechanizm dokładniej, sprawdź nasz artykuł Kortyzol, król stresu i wróg twojego snu.
Właśnie to przewlekłe pobudzenie osi stresu mają regulować adaptogeny takie jak różeniec. Jednak nie, jak wydawać by się mogło — poprzez uspokojenie organizmu, ale przez zwiększenie jego zdolności do znoszenia obciążenia. Farmakolodzy Alexander Panossian i Georg Wikman, autorzy jednego z najczęściej cytowanych przeglądów na temat Rhodiola rosea (Phytomedicine, 2010), opisują ten efekt jako wzrost nieswoistej odporności organizmu na czynniki stresogenne: fizyczne, chemiczne i biologiczne jednocześnie.
Czytaj też: Mądrość przodków i nauka: Jak naprawdę budować odporność bez dawek uderzeniowych?
Co pokazują badania?
Jedno z najbardziej znanych badań, przeprowadzone przez Aleksandra Spasova z zespołem (Phytomedicine, 2000), objęło studentów w trakcie sesji egzaminacyjnej. Po 20 dniach przyjmowania standaryzowanego ekstraktu SHR-5 uczestnicy notowali poprawę sprawności fizycznej, mniejsze zmęczenie psychiczne i lepsze wyniki w testach neuromotorycznych (p<0,01), przy braku istotnych skutków ubocznych.
Erik Olsson i współpracownicy (Planta Medica, 2009) sprawdzili z kolei, jak 576 mg ekstraktu dziennie przez 28 dni działa u 60 dorosłych z przewlekłym zmęczeniem związanym ze stresem. Efektem był spadek objawów wypalenia i poprawa porannej reakcji kortyzolu na przebudzenie, czyli parametru, który u osób chronicznie zestresowanych bywa zaburzony. Nie brakuje też danych o nastroju. Zespół Vishagena Darbinyana (Nordic Journal of Psychiatry, 2007) odnotował poprawę samopoczucia u pacjentów z łagodną i umiarkowaną depresją, choć od razu zastrzegł, że różeniec nie zastępuje terapii w cięższych przypadkach.
Mark Cropley (Phytotherapy Research, 2015) pokazał, że już po tygodniu suplementacji u osób o niskiej odporności na stres spadał poziom lęku, zmęczenia i objawów depresyjnych, a przy tym poprawiało się funkcjonowanie poznawcze. Dopełnia to badanie Kaspera i Dienela (Neuropsychiatric Disease and Treatment, 2014) wśród pacjentów z wypaleniem zawodowym. Autorzy podkreślają w nim, że celem terapii nie było maskowanie objawów, tylko wzmocnienie odporności na samo źródło problemu, czyli przewlekłe obciążenie psychiczne.
Dla kogo suplementacja różeńca górskiego ma sens i jak ją stosować
Różeniec sprawdza się w okresach zwiększonego obciążenia. Czy to sesja egzaminacyjna, wymagający projekt w pracy, powrót do formy po infekcji, czy tygodnie, gdy sen jest za krótki, a lista zadań za długa – warto pomyśleć o suplementacji różeńca górskiego. Pierwsze efekty suplementacji pojawiają się zwykle po kilku dniach, pełniejsze dopiero po dwóch tygodniach regularnego przyjmowania. Cierpliwość popłaca tu bardziej niż jednorazowa, wysoka dawka wzięta tuż przed ważnym wydarzeniem.
W badaniach klinicznych stosowano dawki od 200 do 680 mg standaryzowanego ekstraktu dziennie, najczęściej ze standaryzacją w podziale na: 3% rozawinu i 1% salidrozydu, gdyż to te związki odpowiadają za większość udokumentowanego działania. Ze względu na lekko pobudzające właściwości różeniec przyjmuje się rano albo w pierwszej połowie dnia. Wieczorna dawka bywa u niektórych osób przyczyną problemów z zasypianiem.
Osoby z chorobą afektywną dwubiegunową powinny zachować ostrożność, bo pobudzające działanie adaptogenu może w rzadkich przypadkach nasilać epizody maniakalne. Kobiety w ciąży i karmiące, a także osoby przyjmujące leki przeciwdepresyjne czy przeciwzakrzepowe powinny skonsultować suplementację z lekarzem. Danych o interakcjach w tych grupach wciąż jest niewiele.
Czego różeniec nie zastąpi?
Różeniec górski nie zastąpi zdrowego snu, zbilansowanej diety ani mądrego zarządzania tempem pracy. Dane kliniczne są obiecujące, ale pochodzą głównie z niewielkich badań. Mimo to jako wsparcie w okresach, gdy organizm pracuje na najwyższych obrotach, różeniec ma solidne, udokumentowane podstawy. A niewiele roślin znanych dotąd głównie z medycyny ludowej może się tym pochwalić.
Źródła:
- Spasov A.A. i in., A double-blind, placebo-controlled pilot study of the stimulating and adaptogenic effect of Rhodiola rosea SHR-5 extract on the fatigue of students, Phytomedicine, 2000.
- Olsson E.M., von Schéele B., Panossian A., A randomised, double-blind, placebo-controlled, parallel-group study of the standardised extract SHR-5 of Rhodiola rosea in the treatment of subjects with stress-related fatigue, Planta Medica, 2009.
- Darbinyan V., Aslanyan G., Amroyan E. i in., Clinical trial of Rhodiola rosea L. Extract SHR-5 in the treatment of mild to moderate depression, Nordic Journal of Psychiatry, 2007.
- Cropley M., Banks A.P., Boyle J., The effects of Rhodiola rosea L. extract on anxiety, stress, cognition and other mood symptoms, Phytotherapy Research, 2015.
- Kasper S., Dienel A., Multicenter, open-label, exploratory clinical trial with Rhodiola rosea extract in patients suffering from burnout symptoms, Neuropsychiatric Disease and Treatment, 2014.
- Panossian A., Wikman G., Sarris J., Rosenroot (Rhodiola rosea): Traditional use, chemical composition, pharmacology and clinical efficacy, Phytomedicine, 2010.



